Recenzja modyfikacji Rise of Three Kingdoms

Zapraszam do zapoznania się z recenzją modyfikacji „Rise of Three Kingdoms”. RoTK jest jedną z lepszych konwersji Medieval II: Total War, jednak na naszym forum nie jest zbyt popularny. Mam nadzieję, że ten tekst zachęci Was do wypróbowania tego moda.To tyle ode mnie słowem wstępu, zostawiam was zatem z recenzją autorstwa sadam86. Jest to jedna z recenzji nadesłanych na nasz konkurs.


Witam i zapraszam do zapoznania się z moją recenzją modyfikacji Rise of Three Kingdoms.
Postaram się Wam przybliżyć tego moda prezentując garść faktów, choć bez subiektywnych odczuć zapewne się nie obędzie, ale będą one wyraźnie zaznaczone w tekście. To tyle słowem wstępu, pozwolę sobie przejść do konkretów.
Najważniejsze, aby móc cieszyć się tą modyfikacją musimy posiadać Medieval II z dodatkiem Kingdoms patch 1.5 i możemy brać się do instalowania. Uwzględniając iż autorem jest szeroko znany społeczności moderskiej Gigantus po pobraniu mamy profesjonalną instalkę, która w sposób intuicyjny zainstaluje nam moda.
Po instalacji możemy już się przenieść w niszowy rejon nie eksploatowany jeszcze przez CA, a mianowicie do starożytnych Chin. Naszą kampanię rozpoczynamy w 194 roku naszej ery, jest to burzliwy okres w dziejach Państwa Środka. Państwo dopiero co uporało się z rebelią Żółtych Turbanów, która to doprowadziła do osłabienia pozycji cesarza z dynastii Han, a podniosła status generałów gromiących sektę. I tak oto marionetkowy imperator jest zbyt słaby, aby rządzić twardą ręka, dzięki temu nacja, którą wybierzemy ma szansę na zdobycie chwały i przejęcie władzy w imperium zjednoczonym pod Naszym sztandarem.
Gdy odpalimy kampanię wita Nas autopromocyjne intro Gigantusa, a później całkiem przyjemny ekran ładowania, pierwszy jak i pozostałe są utrzymane w podobnej tonacji i klimacie, mówiąc krótko są to screeny batalistyczne z filmów traktujących o starożytnych Chinach w odcieniach sepii.

Skoro już odczekaliśmy swoje, możemy zabrać się za zapoznanie z menu głównym i klimatycznymi smokami.

Jak widać jest ono podobne do tych znajdujących się w innych modach a jedyną różnicą jest jego dalekowschodni sznyt. No dobrze wgryźmy się głębiej.
Kampania dla jednego gracza oferuje Wielką Kampanię oraz własne i szybkie bitwy. Historycznych bitew niestety nie uświadczymy. A teraz moment najważniejszy, pora wybrać nację, a raczej klan.

Do wyboru mamy 19 frakcji i tutaj czeka na nas pierwsze zaskoczenie, nie ma ukazanych tak jak w przypadku większości modów najlepszych jednostek jak i mocnych stron frakcji, tylko najważniejsi dowódcy i oficjele. Spokojnie, to nie powód do paniki, a jak się okaże bardzo wartościowa informacja na przyszłość, ale nie uprzedzajmy faktów. Gdy już zdecydujemy się jaką frakcję poprowadzimy do zwycięstwa w długiej lub krótkiej kampanii, znów czeka nas małe zaskoczenie.


Naszym oczom ukażą się dwa powiadomienia, w tym jedno obarczone przymusem wyboru. Mianowicie zostaniemy zapytani czy chcemy grać z możliwością rekrutacji zabójców czy bez, a jest to decyzja brzemienna w skutki, o czym czasem można się boleśnie przekonać, gdy nasz wypieszczony generał polegnie w zamachu. Drugie info objaśnia nam, iż na danym etapie wykorzystujemy już maksymalny limit na jednostki wojskowe i jeśli chcemy to zmienić, mamy dwie drogi do wyboru: podbój lub rozwój osad.
Teraz do boju, ale skoro to recenzja pozwoliłem sobie nagiąć trochę reguły i zagramy z odsłoniętą mapą, co pozwoli w pełnej krasie podziwiać ogrom konwersji jakie funduje Nam mod. I tu jeszcze więcej zmian zarówno wizualnych jak i popartych skryptami.
Zacznijmy od wizualnych, te najłatwiej wyłapać już na wstępie, a jest ich kilka.
Po pierwsze to modele miast (zamków w kampanii nie ma) oddają styl i ducha epoki w której przyjdzie nam toczyć boje.

Następnie zapewne zauważycie monumentalne budowle, wykonane pieczołowicie, a i nie będące tylko czczą ozdobą. Zajęcie prowincji z taką budowlą daje określone bonusy dla Naszej frakcji.

Po trzecie zapytacie pewnie co to za „zielone ludziki” rozsiane po mapie kampanii. Więc to nic innego jak neutralni generałowie, czekający na eksterminację przez Naszych dzielnych żołdaków lub też gotowi do zwerbowania (czyt. przekupienia) na służbę. I nie należy ich mylić z rebeliantami, którzy są standardowo na szaro.

Są to najważniejsze kwestie wizualne mające duże znaczenie dla rozgrywki, reszta zmian wypłynie w trakcie przy zachęcaniu was do tej modyfikacji screenami.
Skoro o nowościach mowa to idźmy dalej tym tropem i rozjaśnijmy nieco sytuację z najważniejszymi postaciami w kraju. Tu do rozgrywki wkrada się pewien element role-play, tak nie plotę trzy po trzy, przykładowo ten generał nie tylko dostaje cechy ale może je rozwijać w skali punktowej lub opisowej (adept, mistrz). Rozwój dokonuje się poprzez wygrywanie kolejnych starć lub pobyt w mieście z odpowiednimi budynkami, dlatego strata dobrego dowódcy jest bardzo bolesna, bo daje on duże bonusy w trakcie rozgrywki.

No to gramy, spokój mamy przez pierwsze dwa lata, powiecie „Jak to, co to za herezja?”, a jednak tylko przez dwa lata bo rok trwa tur 12, co ma przełożenie na szybką możliwość rozbudowy naszych miast. Jeśli mamy fundusze, budynki stawiane są w błyskawicznym tempie, najniższe z szeregu rozwoju w turę, kolejne w 2-3, a będące zwieńczeniem danego łańcuszka w 5-6.
Kolejna rzadko spotykana rzecz – czasem za zajęcie jakiejś prowincji lub po wygranej bitwie otrzymujemy odział jakiegoś generała, czasem są to średniej jakości łucznicy, ale zdarza się też bardzo dobra jednostka piechoty.
Z ciekawszych skryptów warto też wspomnieć o skryptach aprowizacyjnym i symulującym pory roku, które to wpływają na stan armii i odległość jaką może pokonać w jednej turze.
Teraz obiecane parę słów o frakcjach. Tu jest mały problem, gdyż przeciętny Polak, czy nawet Europejczyk niewiele wie o Chinach współczesnych, nie mówiąc o starożytnych, więc i ja nie jestem w stanie za bardzo przybliżyć wam nacji z gry. Do nadmienienia pozostaje jedynie, iż nie różnią się one zasadniczo po względem jednostek, choć ciężko wymagać dużych urozmaiceń skoro de facto kampania toczy się na terenie jednego państwa. Tak więc , jedyne różnice występują w najlepszych jednostkach dla danej nacji.

Co do AI kampanijnego jak i bitewnego jest ono na poziomie oryginalnego Medka, tak więc zdarzają się bezsensowne wypowiedzenia wojny, jednostki kierowane przez AI czasem głupio się ustawią lub nie atakują, ale te incydenty nie obniżają w znaczący sposób jakości rozgrywki.
Jeśli chodzi o muzykę, ta świetnie komponuje się z rozgrywką. Podczas pobytu na mapie kampanii w tle słychać tradycyjne chińskie pieśni i muzykę, podczas bitew mamy utwory o większym temperamencie, a jedyną łyżką dziegciu są akcenty jednostek i postaci, które mówią niestety po angielsku.
Skoro o akcentach mowa, to nadmienię, że mod przenosi nas co prawda do Chin, ale bez obaw – wydany jest od razu z wszelkim tekstem po angielsku.
Patrząc na całokształt można przyczepić się do dwóch rzeczy.
Po pierwsze kupcy wnoszą mało do Naszego skarbca, ale i tak nie jest to problemem, gdyż inne źródła dochodu nadrabiają to z nawiązką

Koszty utrzymania armii i wpływów do budżetu są słabo zbalansowane, co powoduje duży spam armii, mnie osobiście nuży ciągła eksterminacja zastępów wroga, ale jeśli ktoś lubi jak trup w kampanii ściele się gęsto nie powinien narzekać.
Co do wersji moda i jego stabilności, jest to wersja 1.0 do której jest patch nr 3 z listopada 2014, tak więc twórca nadal rozwija modyfikację, a skoro nadzór ma Gigantus to możemy spać spokojnie. Aby zaliczyć wycieczkę do pulpitu podczas rozgrywki trzeba być naprawdę upartym i się bardzo postarać. Zaletą jest również dostępność tej modyfikacji dla posiadających Medka w wersji Steam.
Podsumowując, drogi miłośniku serii TW, jeśli twe legiony podbiły już wszystko, władasz całą średniowieczną Europą, kraj Kwitnącej Wiśni składa Ci hołd, mod Rise of three Kingdoms jest dla Ciebie. Pomimo paru mankamentów zaserwuje Ci rozgrywkę na porządnym poziomie i wniesie powiew świeżości do Medievala II.
Dzięki za uwagę i powodzenia w bojach, a na zakończenie jeszcze garść screenów.



Nasi dzielni wojacy

Flota handlowa

Wielki Mur Chiński

Nowe umiejętności dla Naszych Herosów

Spotkanie agentów

Oj zaraza, nie dobrze

Bicz na wrogich agentów-zabójca

Imperator zepchnięty na bocznicę dziejów

Rodzinka w komplecie

Gdzie Mi do miasta w brudnych butach



Ale z Nas przystojniaki

I zbudowane

Miasto na poziomie

Komitet powitalny

Pozdrawiam, Sadam86