Narodziny Wiedźmiego Króla

1.3. Narodziny Wiedźmiego Króla

Poplecznicy Malekitha unieśli jego zmaltretowane ciało i przynieśli je do Nagarythe. Wybuchła krwawa wojna. W krótkim czasie Tiranoc i Ellyrion zostały zajęte przez zwolenników Malekitha. Na tronach podbitych królestw władzę objęli marionetkowi władcy*. Przewaga wojska Malekitha nad Wysokimi Elfami była taka, że syn Aenariona dowodził zaprawionymi w boju żołnierzami, którzy doświadczenia nabrali w trakcie walk z Demonami Chaosu. Doliczmy do tego żelazną dyscyplinę i surowych dowódców i mamy przepis na niemal niezwyciężone siły zbrojne. Ulthuan potrzebował w tej strasznej chwili odpowiedniego kandydata na Króla Feniksa. Był nim Imrik, młody książę Caledoru, wnuk Caledora Obłaskawiacza Smoków i ostatnia nadzieja Ulthuanu. Nie miał on zdolności magicznych jak jego dziadek, ale nadrabiał to siłą fizyczną i talentami dowódczymi.
Imrik był wtedy na polowaniu w górach Chrace wraz z grupką tamtejszych myśliwych. O naradzie, w której zdecydowano o powierzeniu władzy Imrikowi, dowiedziała się Morathi**, która natychmiast wysłała asasynów. Ich celem było zabicie Imrika, nim zdoła przybyć do Caledoru. Do zasadzki doszło podczas polowania, gdy asasyni otoczyli Imrika i zaciskali wokół niego krąg. Choć zaatakowali samotnego dziedzica tronu, to dźwięki trzaskanego żelastwa przyciągnęły jego towarzyszy, tym samym wyrównując szalę bitwy. Walka była krwawa, wielu tego dnia zginęło, lecz ostatecznie udało się przegnać skrytobójców. Gdy Imrik dziękował swoim wybawcom, przybył książęcy posłaniec. Poinformował go o zbrodni w świątyni Asuryana oraz wojnie domowej, która wybuchła.
Gdy Imrik wstępował na tron królestwa i przyjmował imię Caledora, Malekith nie czekał na ruch swego wroga. Szukał on sprzymierzeńców… i trafił na nich niemal idealnie. Grupka czarodziejów z Saphery dało się zwieść mrocznej magii, stając po stronie Nagarythe. Lecz gdy tylko magowie popierający Króla Feniksa dowiedzieli się o zdradzie, rozgorzała krwawa walka. Choć czarnoksiężnicy dysponowali większą mocą od lojalistów, musieli ulec przewadze swego wroga i uciekli do swego nowego pana. Lecz największym zdrajcą miał być niejaki Hotek, kapłan Vaula, który w tajemnicy przed Asurami kuł broń dla buntowników. Gdy tylko zdrada Hoteka została ujawniona, uciekł do Nagarythe, gdzie z pomocą upadłych magów i magicznego Młota Vaula wykuł potężną zbroję dla Malekitha. Pokryta runami czarna stal zakryła niemal spalone ciało dziecięcia Aenariona. Tym samym narodził się Wiedźmi Król, władca Nagarythe i w przyszłości Mrocznych Elfów.

*Tak formalnie to byli nadal ci sami władcy, co wcześniej, lecz trzymano ich na smyczy. W końcu kultyści mieli asa w rękawie – rodziny władców byli w niewoli Kultu Rozkoszy.
**Zapomniałem wspomnieć – po ukaraniu Malekitha przez pana niebios, Morathi została uwolniona z więzów.

Latest Comments

  • author image
    Irek says:
    W jednym momencie usunięto świetne forum total war - miejsce, gdzie każdy mógł się podzielić ...
  • author image
    Mateusz says:
    Wow wreszcie coś myślałem że ta strona padła śmiercią naturalną :)...
  • author image
    Mateusz says:
    Ludzie a co to się stało z tą stroną że już nic nie jest zamieszczane ??...
  • author image
    TUFF says:
    Było by pięknie gdyby zrobili tego moda, ale chyba prędziej CA wyda Medieval 3......
  • author image
    Kondrat says:
    co się stało z forum? w sensie wiem ,ze zamkniete ale bardziej chodzi czy artykuły są gdzieś do...