PÓŁNOCNY OBLAST
Lokacja: Pomiędzy rzekami Tobol, a Lynsk
Główne siedziby: Krasicyno, Zoishenk, Zvenilev
Ekonomia: Wypas bydła

Przeważająca część Północnego Oblastu to stepy – równiny lub łagodne wzgórza pokryte długą trawą i wypasane przez stada koni i bydła. Tutaj też zimy są dłuższe i ostrzejsze niż na południu Kislevu, pogoda natomiast potrafi wywrócić się do góry nogami wiosną i latem (czyt. śnieg wiosną i latem). Hordy koczowniczych Ungołów nawet zimą zakładają tutaj obóz. Ziemie te jednak nie nadają się pod uprawę roli. Jedynymi wyjątkami są osłonięte doliny, bądź ziemie, za które skorumpowani atamani mogli przypłacić służbą u boku Mrocznych Bogów.
Stepy Północnego Oblastu od Zachodniego Oblastu dzielą tzw. Granie Sharguna, zza których widać Zarazę. Im dalej wkracza się w Granie Sharguna, tym bardziej widać, że to są góry, wyróżniające się skalistymi stromymi zboczami, stromymi klifami i licznymi jaskiniami. Miejscowi mówią, że Granie Sharguna powstały podczas potwornej walki dwóch wielkich Demonów, ciosy ich toporów bowiem miały wyrywać ziemię.

Ludność Północnego Oblastu to w przeważającej większości Ungołowie, choć znajdują się tu liczne stanice Gospodarów. Ungołowie żyją wyłącznie jako nomadzi, więc tutejsze osiedla w przeważającej mierze są dziełem Gospodarów i jako tako nie daje nam to pełnego obrazu rzeczywistości.
Północny Oblast jest najbardziej zdewastowaną częścią Kislevu ze wszystkich. Zimy tutaj są ostre, natomiast częstym utrapieniem regionu są najazdy mutantów z Krainy Trolli i kultystów Chaosu z Pustkowi Chaosu. Każdy dorosły miał okazję odeprzeć najeźdźców co najmniej raz w życiu, jeśli nie kilka razy. Każda z osad była wielokrotnie oblegana, dużo częściej jednak była plądrowana.
Szczegóły toczonych tutaj bitew są mało znane w innych regionach Kislevu, dla reszty świata są z kolei pomijane. Ci, którzy tu mieszkają, czują się wyrolowani – bronią niewdzięcznego świata, nie dostając przy tym nic w zamian.

Tutejsze miejsca:
Krasicyno – to stanica na wschodzie Północnego Oblastu. Miejsce to znane jest z jednej z największych bitew Burzy Chaosu. Było to starcie między armią Wielkiego Zara Okkodaia Tarsusa, a połączonymi siłami Kislevitów i Imperium. Okkodai Tarsus oraz jego wojsko inwazyjne zostali rozgromieni. Pole bitwy, które znajduje się na północ od Krasicyna, jest prawdopodobnie najbardziej nawiedzonym miejscem, spowitym zarazem spaczeniem. Gdy tylko Morrslieb jest w pełni, duchy walczących powtarzają ponownie cały bój. Choć historycznie za zwycięstwo odpowiadali Stirlandczycy, którzy przybyli w ostatniej chwili na plac boju, to w trakcie powtarzania owej bitwy ci wojownicy się nie pojawiają. Dotychczas duchy te nie wychodziły dalej poza plac boju, lecz zdarzyło im się zabić kilku zbyt ciekawskich i nierozważnych ludzi, którzy wkroczyli na ten teren, twierdząc, że to tylko iluzja i nic im się nie stanie. W rezultacie, wielu Kislevitów opuściło Krasicyno. Jedynie wiedźmy zostały w mieście, szukając sposobu na przeprowadzenie tych zabłąkanych dusz w stronę wiecznego odpoczynku.

Zoishenk – to prawdopodobnie największa miejscowość w Północnym Oblaście. Otoczone solidną palisadą miasto jest silnym przyczółkiem obronnym nad rzeką Tobol. Jest doskonałą bazą mobilizacyjną wojska, które ma bronić granicy z Krainą Trolli. W trakcie Burzy Chaosu stanica ta była wielokrotnie oblegana przez mniejsze grupki najeźdźców z północy, lecz ostatecznie przetrwała, nie odnosząc przy tym większych uszkodzeń.

Zvenilev – położone na wschód od Fortu Ostrosk miasteczko znajduje się w głębi lasu nieopodal mniejszego pasma górskiego, zwanego Czegniks. Niewielu uważa, że to miasto nadal istnieje, a jeszcze mniej osób tam trafiło. Miejscowość ta jest bardziej fortecą, niż wsią, zamieszkaną wyłącznie przez czekistów i, jak powiadają, przez grupkę lodowych czarodziejek. Kupcy, którzy pobierali stamtąd zapasy mówili, że strażnicy odwracają się od bramy i wymagają, by szybko wyruszyli z dala od miasta. W zamian kupcy ci otrzymują godną zapłatę i utrzymują istnienie tej twierdzy w tajemnicy przed innymi.
Spekulacje co do celu istnienia Zvenileva są powszechnie znane. Twierdza ta musi stać na straży czegoś cennego dla carycy, bo w przeciwnym wypadku nie pilnowaliby tego miejsca czekiści. Lecz czym to właściwie jest, jest objęte tajemnicą.