15-lecie serii TW – Medieval

Wiecie skąd te zrzuty ekranu?

Oto Pike and Musket pod Medieval: Total War. Jeden z pierwszych, prawdziwych modów w serii Total War, który niesamowicie przypadł mi do gustu. Szkoda że nie możecie zobaczyć tej husarii, niestety ja mam dziurę w zrzutach ekranu wykonanych około dekady temu. XL Mod oraz Napoleon Wars (czy jakoś tak) to pozostałości tych antycznych czasów, pierwsze śmiałe i udane dzieła modderów. Twórcy wspierali się inną grą, która w owym czasie świeciła jaśniej niż jakieś StarCrafty, Age’e i innego tego typu. W czasach gdy na ekranach szalała Scorupco w roli dzielnej Heleny, ludzie szaleli przy Trylogii oraz Komudzie – Cossacks. Kozacy. Pamiętacie to jeszcze? Jeśli ikonki jednostek i budynków Wam nic nie mówią, to nie wiem z jakiej planety jesteście. P&M prócz dziesiątek jednostek prowadził nas przez całe 200 lat historii, pozwalając na opracowywanie technologii! Tak. Były one ukryte w formie budynków i udostępniały następne poziomy budowli, jednostek itp. Wszystko dzięki nieograniczonej ilości slotów budowlanych w Medku (Shogun miał ograniczenia pod tym względem, więc trzeba było budować z rozwagą i wybierać specjalizacje regionów).

Jak to ja, mogłem grać wtedy jedyną słuszną opcją: Rzeczypospolitą. Największe zdziwienie w grze to nagły spadek dochodów koło 1655 roku i wielka konsternacja z powodu niemożności wyjścia z kryzysu mimo rozwiązywania armii i inwestowania w gospodarkę. Z setek tysięcy in plus, wszedłem na głęboki minus. Tajemnicą pozostaje czy był to skrypt czy wypadek przy zarządzaniu. Podbój Iberii oraz Azji Mniejszej odłożył się w czasie na długie lata.

Na koniec tematu o P&M: zachwycacie się taborami w 1648: Dreizig Jahre Krieg – modzie pod Medka 2? Nihil novi!

P&M był pierwszy.

Zaś pierwsza szarża husarii była na długo przed tą z kapryśnego Ogniem i Mieczem pod Rome 1.

Wracając do konkretniejszych wspomnień. Medieval wiele zmienił, dodał okręty (ale nie bitwy morskie), handel morski (tam gdzie były okręty), również tam gdzie dotarły i był port, mogły lądować nasze siły. W tej samej turze można było podnieść słupek armii i umieścić go w Egipcie, dokonując ataku. Prawda, że fajnie? Gracze zaczęli tworzyć sznureczki stateczków, ciągnących się po wszystkich morzach. Jakże łatwych do zniszczenia, jakże łatwo było przerwać linie komunikacyjne. Kompletnie zapomniałem wspomnieć, że przed pierwszym Rome mapa strategiczna wyglądała kompletnie inaczej. Armie były symbolizowane pionami i przesuwały się tylko do sąsiednich prowincji (wyjątek to droga morska). Marsz mógł nam zająć bardzo dużo czasu. Dodano bramy, a zdobywanie zamku obsadzonego jednym człowiekiem trwało w nieskończoność (dosłownie), ręczne rozegranie takiego oblężenia kończyło się setkami strat, automatyczne znacznie niższymi, ale dalej absurdalnie dużymi. Bunty chłopskie mogące przybrać rozmiar kilkunastu tysięcy ludzi, księżniczki na mapie kampanii oraz przegrana gdy król nie miał następcy (o co było łatwo, ponieważ obce księżniczki były niemal niedostępne, a samoistnie władca żenił się w 40 roku życia). Pseudodrzewko rodzinne z Shoguna niewiele się zmieniło do czasów Rome. Zaś możliwość swobodnej zmiany wielkości minimapy zniknęła, by wrócić dopiero w Attili.

O ile podstawka była ciekawa to Viking Invasion dał mi więcej frajdy. Próbowaliście kiedyś podbić Danię i Norwegię w tej kampanii? Oczywiście nie za pomocą wikingów, tylko kogoś z Wysp. Mówicie, że to nierealne było? Prawda. W końcu tylko okręty wikingów mogły przekraczać Morze Północne, akwen morski, nieprzekraczalny dla nikogo innego, a przez to i armie nie można było dociągnąć. Za to agenci nie wymagali aż tak dużo. Wpierw posłałem biskupów by przeciągnęli Skandynawów na moją stronę – sukces. Potem szpiedzy siali niepokoje, a zabójcy zabijali królów. Wbrew pozorom, frakcja wikingów po stracie króla nie rozpadała się na buntowników jak to było z innymi frakcjami. Zająłem Danię, dzięki licznym przekupstwom (ach ci dyplomaci, którzy mogli odbierać nadane generałom tytuły), nawet zacząłem rozwijać zamek, rekrutować wojsko i najemników, przeciągać dalej, ale co turę nękały mnie bunty bądź ataki wikingów z północy. Ostatecznie przerwałem granie gdy po dłuższych walkach straciłem Danię na rzecz tytułowych wikingów. Jednakże próba pokazała, że istnieje droga ku sukcesowi.

Do dyskusji zapraszamy TUTAJ.

Nasze Media Społecznościowe

YouTube Total War

Kanały YouTube

Rozgrywki Multiplayer

Poniedziałki w Nipponie

Czwartki z antykiem

Soboty z Napoleonem

Luźne granie w Warhammera

Oficjalni Partnerzy

Cenega

Muve

Team Speak