MIITW – KINGDOMS – Teutonic – PORADY

Polska

W ziemie naszych przodków już na starcie wbija się klinem potężny pas ziem krzyżackich. To właśnie zbrojni misjonarze będą pierwszymi przeciwnikami gracza. Po uprzednim podporządkowaniu miast rebelii rzucamy się na krzyżaków większością dostępnych sił. Pamiętamy jednocześnie, by zabezpieczyć sobie tyły przed inwazją Cesarstwa Niemieckiego, a także zadbać o przychylność dla naszej (i nie tylko naszej) sprawy braci Litwinów. Pokonanie w tym rejonie krzyżaków (pomoc z Inflant z pewnością nie nadejdzie) pozwoli Królestwu na mobilizację dodatkowych sił. Powinny one wypełnić cele defensywne, obliczone na odepchnięcie od naszych ziem Mongołów, o ile ci ośmielą się pojawić w pobliżu. Środki na prowadzone wojny powinien zapewnić morski eksport, dlatego też warto jak najwcześniej zadbać o rozbudowę portów i struktur handlowych w miastach nadbałtyckich.

Na tym etapie rozgrywki gracz nie powinien interesować się podbojem Skandynawii, zadowalając się, póki co, pokojową współpracą z tamtejszymi państwami. Ponieważ twórcy nie przewidzieli możliwości połączenia Polski i Litwy węzłem unii personalnej, należy podporządkować swojej władzy ziemie Wielkiego Księstwa metodami zbrojnymi. Do podboju Litwy przystępujemy jednak dopiero kiedy uporamy się już z niebezpieczeństwem inwazji ludów Wielkiego Stepu oraz zgnieciemy Zakon. Koncepcją wartą rozważenia jest dokonanie desantu morskiego na Inflanty. Po pokonaniu Litwy rozprawa z Nowogrodem będzie już tylko formalnością.

Zasoby wschodnich ziem powinny w tym czasie umożliwić budowę armii na tyle silnej, by zadać klęskę potężnemu sąsiadowi na zachodzie – Cesarstwu Niemieckiemu. Aby podczas naszych wschodnich kampanii nie urosło ono w siłę, uniemożliwiającą pokonanie (znany casus Cesarstwa Bizantyńskiego z pierwszej części Medievala), warto wywoływać utarczki na granicach, dokonując krótkich wypadów na ziemie wroga. Taktyka „wojny i pokoju” powinna związać niemieckie siły i nie pozwolić na ich zbyteczny rozwój. Osłabione Cesarstwo atakujemy kilkoma silnymi armiami na całej długości granic.

 

Wielki Zakon Krzyżacki

Zakon Krzyżacki dysponuje najpotężniejszym potencjałem militarnym w regionie. Jest to frakcja typu wojskowego, toteż prowadząc ją w kampanii, przychód będziemy czerpać głównie z podbojów. Potężne jednostki ciężkiej piechoty i konnicy stanowią o wyższości armii Zakonu wobec wojsk okalających ich ziemie pogan. Istotnym utrudnieniem w rekrutacji niektórych jednostek jest wymóg odpowiedniej religijności prowincji, zazwyczaj oscylujący w granicach 80-90% katolicyzmu. Ponadto, koszty utrzymania niektórych formacji oraz polityka już od startu nastawiona na podboje wymagać będą innowacyjnej strategii, częściowo znanej z rozgrywki Wikingami czy nacjami barbarzyńskimi w poprzednich dodatkach. Istotnym elementem armii zakonników powinni być, poza macierzystymi formacjami, najemnicy.

Podstawową trudnością w początkowym etapie gry są skutki wyjściowej pozycji Zakonu. Nasze ziemie przecina spory obszar państwa litewskiego, którego tereny stanowią wyłom pomiędzy krzyżackimi Prusami oraz Inflantami, dotychczas należącymi do pokonanego Zakonu Kawalerów Mieczowych. W ramach przygotowań do podboju pogan należy rozpocząć szkolenie szpiegów i duchownych. Starannie rozmieszczamy ich zarówno we własnych prowincjach, jak i na ziemiach potencjalnych wrogów, tak by zawczasu wywołać tam podziały wyznaniowe.

Możliwe są dwa warianty ekspansji: wojna z Litwą, którą dzięki rozmieszczeniu naszych zamków można wziąć w kleszcze, bądź zmagania z Polską. Niezależnie, którą z dróg wybierzemy, warto zadbać o sojusz z Cesarstwem Niemieckim, Danią i Norwegią, co zapewni nam bezpieczne tyły oraz spore przychody z handlu bałtyckiego. Na podbitych terenach Polski i Litwy zakładamy zazwyczaj zamki. W regionach, które za panowania poprzednich władców prosperowały gospodarczo, warto jednak utrzymać administrację cywilną. W istocie, struktura miast i zamków powinna układać się na mapie kampanii w swoistą mozaikę.

Po rozbiciu Wielkiego Księstwa i Polski narodzi się możliwość ataku na państwo nowogrodzkie, i to z kilku stron jednocześnie. Najtrudniejsze w tej wojnie (ostrzeżenie to dotyczy także czasów najazdu mongolskiego) będzie umiejętne znoszenie mobilnych oddziałów konnych strzelców, którzy są w stanie zadać naszemu ciężkiemu rycerstwu niepomierne straty. Niezbędna może się okazać pomoc odpowiednich jednostek najemnych. Jednocześnie, drugą silną armią, zwerbowaną w Inflantach, można dokonać desantu na Półwysep Skandynawski, wypowiadając wojnę Norwegom, a później – Duńczykom. Możliwe jednak, że wszystkie dostępne siły będziemy zmuszeni przerzucić na wschód, by zgnieść potęgę Mongołów. Najważniejsze, by w późniejszym stadium kampanii nie dać się związać walką na dwóch frontach. Możliwe bowiem, że cesarz niemiecki wystąpi z roszczeniami do dawnych ziem polskich. Tak czy inaczej, konfrontacja z Cesarstwem jest nieuchronna i lepiej, z uwagi na potencjał militarny drugiej strony, zostawić ją sobie na koniec. Wojna może być przewlekła, zasoby opanowanych uprzednio ziem powinny nam jednak pozwolić na ostateczne zwycięstwo.

 

Cesarstwo Niemieckie

Wybór drogi ekspansji powinien być uzależniony od nader skromnych, przynajmniej na początku, możliwości gospodarczych. Przyłączenie do Cesarstwa silnych miast i zamków rebelii umożliwi nam najazd na Królestwo Danii, a stamtąd – na Norwegię. Szybko staniemy w ten sposób na czele potężnego imperium morskiego, którego zasoby znakomicie posłużą do sfinansowania wojny na wschodzie.

Pierwszym celem zbrojnych posunięć powinna być Polska, której rozbioru można dokonać wespół z Zakonem Krzyżackim. Bardzo możliwe, że zakonnicy będą już w tym czasie zaangażowani w poważny konflikt z Litwą. Bardziej wprawni gracze mogą zdecydować się na pewien rodzaj nonszalanckiej zabawy: za pomocą desantu zajmujemy dowolną prowincję rebelii na wschodzie i stamtąd prowadzimy działania zaczepne przeciwko Litwinom bądź Nowogrodzianom. Wypad na ziemie Europy Północno-Wschodniej w celu ostatecznej likwidacji państwa duńskiego jest zresztą koniecznością. Po pokonaniu Polski i Litwy wyłoni się potrzeba rozwiązania kwestii krzyżackiej. O ile zakonnicy nie zrobili tego pierwsi, zrywamy z nimi wszelkie porozumienia i przystępujemy do regularnej wojny. Wymaga ona jednak sporych przygotowań w związku z nielichą siłą militarną urządzonego po wojskowemu państwa.

Najważniejsze, by w chwili konfrontacji z Mongołami nie zostawić na tyłach żadnego z przeciwników (np. Polski). Mogłoby to wydatnie utrudnić podboje w Europie Wschodniej, które, stosując się do tej porady, powinny pójść nad wyraz łatwo.

 

Wielkie Księstwo Litewskie

Ziemie Litwinów już na starcie pozostają okrążone przez posiadłości ekspansywnego Zakonu Krzyżackiego. Najprawdopodobniej to właśnie z krzyżakami przyjdzie nam stoczyć pierwszą wojnę. Walkę powinny ułatwić formacje szybkiej jazdy strzelniczej, na rekrutację których warto poświęcić sporo florenów. Kolejnym niebezpieczeństwem, być może jeszcze groźniejszym, są Mongołowie, którzy od wczesnego etapu gry będą atakować nasze ziemie od południa.

Aby uniknąć wojny wielofrontowej, która dla nierozwiniętej gospodarki litewskiej byłaby zabójcza, warto zabiegać o neutralność hord z Wielkiego Stepu, równocześnie umacniając przyległe prowincje. Z Zakonem najłatwiej się rozprawić, atakując większością sił jedną z części agresywnego państwa (inflancką bądź pruską), zabezpieczając przeciwległą granicę. Warto postawić na sojusz z Polską, która, przy odrobinie dobrej woli AI, zaatakuje któreś z miast krzyżaków. Kluczowe jest także utrzymanie przyjaznych stosunków z Nowogrodem, który zapewne od początku kampanii będzie prowadził wojnę z Mongołami.

Po uporaniu się z krzyżacką zarazą, uzyskamy dostęp do Bałtyku, co umożliwi nam rozwinięcie handlu morskiego – najpewniejszego i najobfitszego, jak wiemy, źródła zarobku w grze. Spór o któreś z rebelianckich księstw wywoła wojnę z Nowogrodem. Warto do tego czasu rozprawić się z ludami Wielkiego Stepu, spychając nieprzyjaciela na pozycje obronne wzdłuż Morza Czarnego bądź zupełnie niszcząc ich posiadłości. Jeżeli do czasu wojny z Nowogrodem nie wybuchł konflikt z Polską, należy ją zaatakować siłami zachodnich prowincji. Pogrążone w kryzysie Królestwo nie powinno sprawić doświadczonego graczowi kłopotu. Będzie to swego rodzaju zakąska przed finalną rozprawą z matecznikiem ruchów krzyżowych – Cesarstwem Niemieckim.

Kluczowym momentem w rozgrywce Litwą jest chrzest. Kiedy już przyjmiemy wiarę Chrystusową, zniknie możliwość rekrutacji niektórych pogańskich jednostek, w zamian jednak otworzą się szerokie drogi rozwoju gospodarczego (nowe budowle w miastach). Chrystianizacja zapewni łatwiejsze uporządkowanie spraw w regionach wydzieranych Zakonowi i innym katolickim frakcjom.

 

Nowogród

Rozgrywkę Nowogrodem zaczynamy od podboju prowincji rebelii, które graniczą z naszym państwem w różnych punktach geograficznych. Jest to najłatwiejszy moment kampanii, wkrótce bowiem gracz staje przed koniecznością podboju Zakonu Krzyżackiego (najlepiej sprzymierzyć się w tym celu z Litwą). Jeszcze więcej przeciwności nastręcza odpieranie, i to w wielu miejscach równocześnie, najazdów mongolskich. Należy więc w porę wybudować dwie bazy rekrutacyjne: jedną na ziemiach wydartych krzyżakom, drugą w startowych prowincjach, która posłuży do ochrony tyłów państwa. Dzięki niezwykłej wszechstronności naszej armii (lekka i ciężka konnica), walka z Mongołami będzie łatwiejsza niż w przypadku prowadzenia Zakonu czy Polski.

Po zażegnaniu niebezpieczeństwa mongolskiego warto zwrócić uwagę na państwo litewskie. Pieniędzy na wojnę powinny nam dostarczyć porty, jakie w Inflantach zdobyliśmy na zakonnikach, i poprzez które odbywał się przez ten czas handel bałtycki. Niestety, możliwe, że staniemy w obliczu konieczności zmagań wielofrontowych. Główny problem stanowią miasta Duńczyków, znajdujące się na kontynencie. Niegłupim pomysłem jest podbić je we wczesnym etapie rozgrywki. Odsiecz z Danii, zajętej wojną z Norwegią bądź Niemcami, raczej nie nadejdzie.

Wskutek frontalnej ofensywy Litwa powinna załamać się pod ciężarem naszej ekspedycji. Następnym celem jest Polska, a w ślad za nią – Cesarstwo Niemieckie. Klucz do sukcesu leży w umiejętnej żonglerce zawiązywanymi sojuszami. Kiedy znikną przyczyny zawarcia danego przymierza, nie wahajmy się skorzystać z nauk Makiawela i zerwijmy je w imię zdobycznej korzyści.

 

Dania

Dania już na starcie, mimo niewielkiej ilości prowincji, jest potęgą handlową. Dogodne położenie można wykorzystać w dwojaki sposób: zawiązując ścisły sojusz z Norwegią po podboju miast rebelii bądź wprost przeciwnie – atakując północnego sąsiada już w pierwszych turach gry, czym zapewnimy sobie spokój na przyszłość. Z uwagi na trudności, jakie niesie szybko rozpoczęta wojna z Niemcami, korzystniejsze wydaje się to drugie rozwiązanie. Równocześnie należy zabezpieczyć prowincje sąsiadujące od północy z krzyżackimi Inflantami.

To właśnie Zakon będzie naszym następnym wrogiem. O ile dysponujemy wystarczającym potencjałem militarnym, możemy równocześnie z podbojem wschodu wypowiedzieć wojnę Cesarstwu Niemieckiemu. Należy prowadzić z tym państwem systematyczną wojnę pozycyjną. W Europie Wschodniej sytuacja przedstawia się o tyle korzystnie, że państwa takie jak Litwa czy Nowogród będą już zaangażowane po przeciwnej stronie granic w walki z Mongołami. Wydatnie ułatwi nam to ekspansję na ich ziemie. Po drodze warto zadbać o dodatkowy sojusz, np. z Polską. Nie należy dopuścić do powstania wielkiej koalicji wszystkich państw regionu, która zwróciłaby swoje ostrze przeciwko Danii. Kiedy już uporamy się z Nowogrodem i Litwą, a równocześnie zadbamy o stworzenie przyczółków na terenie Pomorza i Prus, walka z Polską będzie tym łatwiejsza.

Nasze Media Społecznościowe

YouTube Total War

Kanały YouTube

Rozgrywki Multiplayer

Poniedziałki w Nipponie

Czwartki z antykiem

Soboty z Napoleonem

Luźne granie w Warhammera

Oficjalni Partnerzy

Cenega

Muve

Team Speak