The Crusades – RECENZJA

Rome Total War to gra mająca już swoje lata, jednak wielu ludzi lubi do niej wrócić. Dlaczego? Na to pytanie można odpowiedzieć jednym słowem – mody! Jednym z nich jest niewielki, ale wprowadzający całkowitą konwersję, Crusades. Opowiada nam, jak sama nazwa wskazuje, o burzliwych czasach krucjat, kiedy krzyż ścierał się z półksiężycem w wielu wojnach o Ziemię Świętą, głównie o otoczoną potężnymi murami Jerozolimę.

Obie strony zawzięcie atakowały swych śmiertelnych wrogów, wykrzykując imię swego Boga i śpiewając religijne pieśni. W tych słowach dążę do ukazania specyficznego „klimatu” krucjat, który tak przyciąga ludzi uwielbiających wieki średnie. I między innymi dlatego modyfikacja jest znakomitą pozycją dla tych osób, bowiem ten „klimat” jest tu pięknie odzwierciedlony, zarówno przez oprawę graficzną, jak i dźwiękową. Grajmy więc!

Po odpaleniu modyfikacji naszym oczom ukaże się menu główne, zawierające kadr z filmu Królestwo Niebieskie oraz coś dla koneserów wieków średnich – na górze i dole fragment tkaniny z Bayeux! Ekrany ładowania również zawierają zrzuty z wyżej wspomnianego filmu, bardzo dobrze dobrane.
Przyjemna kolorystyka i kadr z Królestwa Niebieskiego sprawiają, że główne menu jest jednym z najlepszych jakie widziałem.

Idziemy dalej. Twórcy niestety nie uraczyli nas historycznymi bitwami, jednak można sobie to zrekompensować wykreowanymi przez nas starciami. Jako że tu jest wszystko jasne, przejdźmy do kampanii. Mamy dwie do wyboru – krzyżowców i saracenów. I to są jedyne grywalne frakcje, co niestety jest chyba największym minusem modyfikacji. Akcja rozpoczyna się w smutnym dla chrześcijaństwa roku 1187…
Dokopać saracenom czy krzyżowcom? Oto jest pytanie…

Po wybraniu kampanii przechodzimy na mapę strategiczną. Naszym oczom ukaże się obszar rozciągający się od południowych brzegów Azji Mniejszej po Egipt. Mapa wygląda dość przeciętnie, nie jest gorsza, ani lepsza od tej z podstawki. Nieźle jednak odwzorowuje teren walk i to się liczy, chociaż estetyka nie wyróżnia się specjalnie na plus. Najbardziej rzucającą się innowacją jest zmiana modelu armii na mapie -teraz już nie zobaczymy pojedynczego żołnierza, tylko grupkę wojaków. Wgrane zostały również nowe portrety dla postaci oraz ciekawe obrazki i grafiki. Także osoby ze świty postaci zostały zmienione, tak, by odpowiadały realiom średniowiecza.
Interfejs fajny, ale wygląd mapy nie poraża.

Kolejną kwestią jest muzyka na mapie kampanii – tutaj nie można mieć zarzutów, doskonale wkomponowuje się w czasy, w których rozgrywa się akcja modyfikacji.
W imię Boga, wybić niewiernych!

Rozkazy wydane, szpiedzy i dyplomaci wysłani, zarządzanie skarbcem również mamy za sobą, czas więc na stronę militarną modyfikacji, czyli jej największego atutu. Atut ten przejawia się głównie w wykonaniu jednostek. Te są naprawdę piękne! Zaryzykuję opinię, iż mogą nawet dorównać tym z Europy Barbarorum pod względem dokładności wykonania. Dbałość o detale i poprawność historyczną sprawia, że patrzenie na szarże naszych wojaków stanie się nie lada przyjemnością. Kolejna rzecz, na którą z pewnością zwrócą uwagę fani epoki – konni prowadzą swe kopie pod pachą, czyli stara animacja szarży została zastąpiona zupełnie nową. Równie ciekawą rzeczą jest zastąpienie „wyrastających z głów sztandarów” obecnością chorążych w każdym oddziale – jest to dużo bardziej realistyczne, nie mówiąc że lepiej wygląda.
Rycerstwo Jerozolimy pod przewodem króla – imponujący widok, nieprawdaż?
Saraceni… jak widać twórcy nie podążyli za stereotypem lekkozbrojnego jeźdźca z łukiem i szabelką, tylko zrobili im porządną, ciężką jazdę.

Odmienną kwestią są statystyki jednostek. Te nie każdemu przypadną do gustu, gdyż bitwy są niestety zbyt krótkie, a to dla wielu osób poważny mankament, na szczęście łatwy do samodzielnej poprawy. Poza długością starć, twórcy postarali się odwzorować realia i cechy ówczesnych wojsk. Zdecydowaną supremację posiada więc (choć bardzo nieliczna) jazda, a piechota jest siłą wsparcia. Liczebność jednostek wymusza zastosowanie ciekawych rozwiązań – przykładowo, nie warto samych rycerzy rzucać na wroga, tylko ustawić za nimi oddział konnych sierżantów, by szarża odniosła piorunujący skutek, niemożliwy samymi tylko rycerzami z powodu ich małej liczebności! Takie rzeczy sprawiają, że nawet rozgrywanie bitew pomiędzy dwoma frakcjami jest bardzo emocjonujące i ciekawe. A wszystko to skąpane w akompaniamencie nastrojowej muzyki, która aż zagrzewa do boju i pasuje jak ulał do atmosfery XII wieku.
Robi wrażenie…

Podsumowując – jest to niewielki mod z zaledwie dwiema grywalnymi frakcjami, acz dopracowany i klimatyczny. Jest to niemal obowiązkowa pozycja dla każdego sympatyka średniowiecza i RTW. Kampania z M2TW Kingdoms o tej samej tematyce jest według mej opinii sporo słabsza. Polecam więc tę modyfikację każdemu fanowi starego Rome, bo choć zawiera kilka błędów, to gra się naprawdę przyjemnie. Obecna wersja jest już finalną i dopracowaną, dodatkowo mod jest bardzo stabilny, nic tylko grać!

Temat Crusades na naszym forum: http://forum.totalwar.org.pl/showthread.php?1250-Crusades

 Lwie Serce

Latest Comments