Wyprawy krzyżowe

Cesarstwo Bizantyńskie

Rozciągnięte ziemie Cesarstwa rodzą niebezpieczeństwo szybkiego ataku ze strony Turcji. Będzie ona pierwszym wrogiem gracza, którego trzeba jak najszybciej pokonać, nawet kosztem wielkich ubytków materialnych. Część państwa Osmańskiego, zajmującą Anatolię, atakujemy z dwóch stron, korzystając z pomocy najemników. Po zgnieceniu wroga w tym rejonie tym łatwiej będzie opanować okoliczne prowincje buntowników. Da nam to korzystną bazę dla dalszych zmagań.

Przed drugą częścią konfliktu z Turcją warto zadbać o przychylność katolickich władców, zajmujących Antiochię i Jerozolimę. Ich pomoc będzie niezbędna w równoczesnej walce z Osmanami i szczepami mongolskimi, które zazwyczaj unikają sojuszy, wybierając bezwzględną politykę zdobywczą.

Po odepchnięciu Turcji i Mongołów swobodnie rozkładamy się na całym Bliskim Wschodzie, okrążając z wolna państwa krzyżowców. Opcją godną rozważenia jest ograniczony czasowo sojusz z Egiptem, który ochoczo pomoże zgnieść Jerozolimę. Dysponując większością obszaru całej mapy, bez trudu zmieciemy potem z powierzchni ziemi chwilowego triumfatora. Tak zmienimy bieg historii i ustanowimy ortodoksyjny obrządek wschodni wyznaniem obowiązującym dla całego Bliskiego Wschodu.

 

Królestwo Jerozolimy

Armia Królestwa Jerozolimskiego jest potencjalnie najsilniejszą w regionie, a otoczenie państwa przez prowincje rebelianckie zapewnia swobodny rozwój przynajmniej na początku. Ekspansywną potęgą od początku jest Egipt, z którym należy rozprawić się jak najszybciej. Pozostając w sojuszu z innymi państwami krzyżowymi, dokonujemy nań inwazji od strony lądu i morza, zapewniając sobie zwycięstwo w ciągu nie więcej niż dziesięciu tur.

Jednocześnie powoli, a po pokonaniu Egipcjan – ze zdwojoną prędkością – podporządkowujemy chrześcijańskiej władzy ziemie muzułmańskiej rebelii. Ważne, by równolegle prowadzić pokojową działalność chrystianizacyjną na tych terenach, co wiąże się ze szkoleniem jednostek duchownych we wszystkich posiadanych miastach. Uwaga ta dotyczy w równym stopniu innych chrześcijańskich frakcji Outremer. Bardzo możliwe, że Turcja padnie w tym czasie ofiarą Mongołów. Walka z nimi przy pomocy ciężkiego rycerstwa byłaby zbyt dużym wyzwaniem, dlatego warto przeznaczyć poważne środki na werbunek najemników.

Przez większą część rozgrywki warto utrzymywać sojusz z chwiejącym się w posadach Cesarstwem Bizantyńskim, które mimo rozkładu stanowi pewną przeciwwagę dla wpływów muzułmańskich w regionie. Jeżeli tylko odpowiednio będziemy traktować braci w wierze z Antiochii, nie napotka nas zdrada z ich strony. Zniesienie tamtejszego Księstwa można sobie zostawić na sam koniec gry.

 

Księstwo Antiochii

Pozycja wyjściowa Księstwa Antiochii jest niełatwa przede wszystkim z racji okrążenia jej ziem przez zaciekłych wrogów: Bizancjum, Turcję oraz wstępującą na arenę historii potęgę Wschodu – Mongołów. Po podbiciu okolicznych obszarów rebelii pierwszym poważnym wrogiem będzie Turcja. Warto rozprawić się z tym państwem jeszcze przed nadejściem ludów Wielkiego Stepu. Na granicy tureckiej oraz na terenie Armenii budujemy szereg bastionów obronnych, w których lokujemy silne garnizony. Wobec Mongołów można przez pewien czas stosować taktykę „powstrzymywania i odpychania”. Najlepiej pozwolić im wykrwawić się w szturmach na nasze twierdze.

W tym samym czasie budujemy przynajmniej dwie potężne armie, które posłużą do podboju Azji Mniejszej. Bizancjum nie jest pożytecznym sojusznikiem, dlatego też bez skrupułów rozbieramy jego posiadłości. Bacznie obserwujemy w tym czasie zmagania Królestwa Jerozolimy z Egiptem. Jeżeli potęga Saladyna weźmie górę, atakujemy serce państwa egipskiego od strony morza. Z ostatecznym zgnieceniem Mongołów nie powinno być problemu.

 

Egipt

Najprościej będzie zacząć od opanowania większości prowincji rebelii na wschodzie. W ten sposób można okrążyć Królestwo Jerozolimy i rozpocząć jego tym łatwiejszy podbój. Do pomocy w walce z następnym przeciwnikiem – Księstwem Antiochii – warto pozyskać Turcję. Kolejnym punktem tej makiawelistycznej strategii jest zadanie ciosu w plecy niedawnemu sojusznikowi, kiedy ten zmagać się będzie z nawałą mongolską.

Możliwe, że prawie wszystkie siły w środkowej fazie kampanii zmuszeni będziemy przeznaczyć do walki z Mongołami. Ich liczny najazd opóźni planowany podbój Azji Mniejszej. Można próbować sojuszu z Bizancjum, którego ostrze będzie wymierzone w najgroźniejszego na daną chwilę rywala – Mongołów. W perspektywie pozostaje jednak gruntowny podbój ziem Cesarstwa, który można zainicjować od strony morza, wysadzając potężną armię macierzystych obszarów Egiptu w pobliżu Konstantynopola. Możliwe, że nie napotkamy tam już Bizantyńczyków, a Turków. Zależeć to będzie od tego, jakie straty poniesie ta frakcja w wyniku równoczesnego najazdu naszych wojsk i Mongołów.

 

Turcja

Wbrew pozorom, w rozbiciu terytorialnym ziem tureckich już na starcie kampanii tkwi niezaprzeczalna korzyść, polegająca na otwarciu okna dla ekspansji w dwóch rejonach Azji Mniejszej. Z pomocą najemników bardziej wprawny gracz szybko zgniecie Cesarstwo Bizantyńskie, co wraz z opanowaniem ziem buntowników da rezultat w postaci podporządkowania niepodzielnej, osmańskiej władzy, całej Azji Mniejszej.

Opanowując Cypr na Morzu Śródziemnym, pozyskamy silny ośrodek handlowy, który dzięki wymianie z Egiptem zapewni nam sowite przychody. Kolejną sprawą wielkiej wagi stanie się kwestia połączenia pozostających dotąd w izolacji ziem tureckich. Można tego dokonać poprzez gruntowny, prowadzony z obydwu stron podbój Księstwa Antiochii, które do tego czasu zdążyło już zapewne najechać nasze ziemie i wykreować casus belli.

Po przyłączeniu do państwa ziem antiocheńskich przyjdzie czas na powolne wyniszczenie Mongołów. Przy odrobinie szczęścia, zyskamy korzystny bufor w formie korytarza „ziem niczyich”, oddzielających nasze granice od włości Królestwa Jerozolimskiego, którego władcom z tym większą trudnością przychodzić będzie chrystianizacja muzułmańskich obszarów. Po rozwiązaniu kwestii mongolskiej będziemy mogli skierować wszystkie swoje siły do walki z Jerozolimą. Do tego czasu zdąży ona zapewne rozbudować swój potencjał militarny. Należy się zatem przygotować na długą i trudną wojnę. O naszym sukcesie zadecydować powinno zajęcie prowincji w południowo-wschodnim rogu mapy, bogatych w surowce naturalne. W ramach kombinowanego ataku wraz z Egiptem powinniśmy zgnieść potęgę krzyżowców. Poskromienie Saladyna bądź jego następców będzie w tej sytuacji li tylko formalnością.