NIEWOLNICY

Jesteś tutaj:

NIEWOLNICY


Potrafią dać kopa gospodarce (jak to niemal darmowa siła robocza), w połączeniu z targiem niewolników i odpowiednim edyktem tworzą pokaźne zasoby pieniężne (o czym niżej). Niestety rozwiązanie to ma swoje wady. Przede wszystkim na łeb na szyję spada ład publiczny. Należy na bieżąco monitorować ten wskaźnik we wszystkich prowincjach po każdej wygranej. Niewolnicy przypływają po wybraniu odpowiedniej opcji po zwycięstwie w bitwie bądź podczas łupienia miasta.

Szerzej kwestię omówi Sanvone. Sanvone, czy warto "uprawiać" niewolnictwo?

Dosyć łatwo można uzyskać te +30-40% bonusu z Niewolników wraz maksymalnie rozwiniętym targiem niewolników oraz edyktem o pobudzeniu handlu. Przelicza się to na około -13/-15 Ładu Społecznego. Może to być pomocne jeżeli chcemy uzyskać dodatkowe bonusy do rodzajów gospodarki, która przez naszą kulturę nie jest do końca wspierany (hodowla bydła u greków choćby) bądź też w zwiększeniu opłacalności prowincji nie posiadającej dużej ilości targów w danym kierunku. Z doświadczenia powiem, że aby był sens bawienia się w niewolników to najpierw potrzebujemy w danej prowincji posiadać dosyć wysoko rozwiniętą gospodarkę by wartości przychodu były wysokie, a co za tym idzie bonusy z niewolników były opłacalne względem kosztu ładu publicznego.


Co do rozdzielenia puli niewolników po prowincjach i osadach to jest to trochę słabo zrealizowane w mojej opinii. Niewolnicy zawsze rozdzielani są na całe imperium ale trafiają w różnych częściach do różnych prowincji. Wydaje mi się (na podstawie swojej ostatniej kampanii, gdzie stworzyłem sobie prowincje pod niewolnictwo), że idzie priorytet tak:
1. Lokalna prowincja
2. Sąsiadujące prowincje z targami niewolników
3. Sąsiadujące prowincje
4. Dalsze prowincje z targami niewolników
5. Dalsze prowincje
Przy dużym imperium duży wzrost odnotowuje się w sąsiadujących prowincjach z racji na ich mniejszą ilość w stosunku do wielkości imperium. Gdyby kolejność pkt. 3 i 4 była odwrotna to o wiele mniej problematyczne byłoby branie niewolników. Co nie oznacza, że nie można sobie z obecnym system podziału niewolników poradzić. Dodatkowe powstania i rebelie niewolników pozwalają nam zdobyć większą ilość doświadczenia/szybko przywrócić ład w prowincji/zdobyć dodatkowych niewolników albo zmniejszyć ich liczbę w prowincji.
Pozdrawiam


Pojawiły mi się w głowie dwa pytania, na które odpowiedział Sanvone. Co z prowincjami pozbawionymi targów niewolników? Czy warto sprowadzać niewolników tylko wtedy gdy ma się targ?

 

Nie tylko ale moim zdaniem głównie bo targ obniża prędkość ich wymierania, przez co nie musimy co parę tur brać nowych i jednocześnie zapełniać niewolnikami inne prowincje co do których mamy inne cele. Mając targ po 20 turach pozostaje nam o wiele więcej niewolników w określonych prowincjach, kiedy w innych zwykle populacja niewolnicza przestaje istnieć. Jest jednak sens w braniu niewolników jak nie posiadasz targu, a masz dość dużo prowincji z odpowiednio wysokim dodatnim wpływem na ład publicznym, którego nie masz jak wykorzystać - zamienisz go w ten sposób na przychód. Pozdrawiam


Sanvone dorzucił zrzuty ekranu:

Podatki: średnie.
Bieżący edykt: Pobudzenie gospodarki (+10% do bogactwa generowanego przez niewolników, +10% do przychodów generowanych przez budynki handlowe, Spowalnia zmniejszanie się populacji niewolników).

Proszę zwrócić uwagę, że kwotę 2639 drachm osiągnięto przy wysokiej korupcji oraz na wskroś rolniczej prowincji z elementami dochodowymi (hodowle bydła) oraz świątyń, które podnoszą zyski z niewolników.

Zmiana właściciela prowincji nie zmienia ilości niewolników w niej, przez co nawet gdy my nigdy nie braliśmy jeńców, to nie oznacza że AI tego nie robiło przed nami.

Nacje, których zdolności wpływają na niewolnictwo.
Sparta:
Rody królewskie posiadają zdolność: Ucisk helotów: -25% do niepokojów wśród niewolników.
Partia:
Dynastia Arsacydów posiada zdolność: Zoroastryjska niechęć do niewolnictwa: +25% do niepokojów wśród niewolników.
Icenowie:
Starszyzna posiada zdolność: Bez litości: -50% do liczby jeńców wojennych.