Gra rebelią

Krótki poradnik buntownika:

Rozgrywka frakcjami rebelii jest możliwa po wpisaniu kodu .conan. w menu strategicznym (uwaga na kropki). Obejmujemy wówczas kontrolę nad wszystkimi „szarymi” prowincjami. We wczesnym okresie gry ich prowadzenie jest dosyć proste, szybko jednak okazują się one smakowitym kąskiem dla europejskich mocarstw. Na wstępie należy wybrać kilka najsilniejszych prowincji i zająć się ich zaawansowaną rozbudową. W pozostałych krainach ze względu na topniejące finanse zdołamy wybudować tylko podstawowe struktury. Cała nasza taktyka sprowadza się do obrony przed silniejszym wrogiem, czasem jednak możemy pokusić się o atak na wrogie państwo. Idealną sytuację wyjściową mamy na wschodzie, gdzie Nowogród ze wszystkich stron otaczają barbarzyńskie prowincje. Stosunkowo proste jest także zdobycie Danii, wykorzystując do tego Wikingów ze Szwecji i Norwegii. Nowe prowincje będziemy uzyskiwać automatycznie. wystarczy do tego większy bunt w jakimkolwiek miejscu. Oczywiście to my prowadzimy armie rebeliantów przeciwko ich dawnym władcom. Nowe oddziały uzyskujemy również w momencie, gdy dowolny dowódca wypowie wojnę swojemu królowi. Uczestniczymy wówczas w wojnie domowej. Jeżeli inny kraj lub wypadek losowy doprowadzi do śmierci obcego monarchy, który nie pozostawił po sobie potomstwa, obejmujemy kontrolę nad wszystkimi prowincjami niedawnego królestwa. Ogólnie gra rebelią jest trudna, wciąga jednak nie mniej niż gra rozwiniętymi frakcjami, a satysfakcja ze skopania tyłka angielskiemu rycerstwu przez szkockich górali jest ogromna.