Polityka zagraniczna

Korzystanie z jednostek specjalnych:

Naszą politykę zagraniczną realizują te same jednostki specjalne. Każda z nich, przebywając na terenie innego kraju, dostarcza nam informacji na temat rozbudowy zamku, stanu armii przeciwnika oraz cechach każdego z dowódców. Emisariusze są upoważnieni do podpisywania sojuszów z innymi państwami, proponowania rozejmów w czasie wojny i składania propozycji małżeństwa obcej księżniczki z naszym księciem. Mogą również przykupywać wrogie armie. Oddziały rozwiniętych państw z reguły bardzo trudno przekupić (wysoki wskaźnik loyality). Inaczej jest w przypadku dowódców rebelii. Czasem 400-osobową armię można mieć już za 1500 florenów. Sojusze mogą zawierać także biskupi, kardynałowie i ich odpowiedniki w krajach o innym wyznaniu. Do likwidowania wrogich generałów możemy wykorzystywać inkwizytorów jako przedstawicieli instytucji działającej z ramienia Papiestwa. Pozostawieni sami w obcej prowincji na własną rękę szukają herezji wśród zwykłych mieszkańców i mordują ludność cywilną. Jednak, w zależności od tego, kim jest nasz monarcha, nawet inkwizytor może być heretykiem i z powodzeniem likwidować… czystość wiary. W ten sposób można nawet podobno zmusić do herezji samego papieża, co powoduje przewrót religijny w Europie. Jednostką wyspecjalizowaną w zamachach są jednak zabójcy (Assasins). Za cel możemy obrać każdego dyplomatę innej nacji bądź generała, księcia czy nawet króla i papieża. By zabić ważnego męża stanu zabójca musi jednak posiadać spore doświadczenie. Jeżeli wychodzi na jaw zamordowanie biskupa lub inkwizytora, grozi nam ekskomunika. Szpiedzy mają za zadanie wykrywać wśród wrogich generałów sekrety, które skompromitują ich w oczach rycerzy i poddanych. Swoją obecnością podgrzewają nastroje wśród miejscowej ludności i zwiększają ryzyko wybuchu powstania. Wysyłając jednego roku 5-6 szpiegów na teren prowincji bez potężnego (przynajmniej 1000 żołnierzy) garnizonu fundujemy przeciwnikowi stłumienie rebelii. Szpiedzy mogą również poznawać plany polityczno – militarne wrogich mocarstw. Możemy się dowiedzieć o planowanym ataku na inny kraj lub nawet naszą ojczyznę. Po uzyskaniu takiej informacji od razu przemieszczamy szpiega w granice naszego królestwa.

Stosunki z innymi państwami:

Przemieszczenie armii na teren wrogiego kraju równa się wypowiedzeniu wojny. Sojusznicy mogą sobie jednak pomagać w bitwach. Komputer ma możliwość przysłania nam pomocy w przypadku walki z rebelia lub ataku bądź obrony swojej prowincji w konfrontacji ze wspólnym wrogiem. My możemy zlikwidować armię przeciwnika oblegającego zamek naszych przyjaciół lub wspólnie z nim zaatakować wrogą prowincję. Co ciekawe, wojnę można wypowiedzieć podczas samej bitwy, atakując niczego nie spodziewające się oddziały dotychczasowego sojusznika. Sojusze z reguły są nietrwałe. Przyjęcie propozycji przymierza przez dany kraj zależy od reputacji naszego króla i zajętych przez nas terytoriów. Jeżeli nasz monarcha jest poważany w świecie, na sojusz zgodzi się nawet innowierca. Wybuch wojny pomiędzy dwoma naszymi sojusznikami oznacza konieczność opowiedzenia się po jednej ze stron. Podobnie jest w przypadku, gdy to my atakujemy kraj, który pozostaje w przymierzu z naszym sojusznikiem – wówczas to on musi zdecydować, z kim zerwać bliskie stosunki. Tu znowu wszystko zależy od pozycji naszego króla w świecie. Nierzadko zaatakowanie jednego z państw prowadzi do tego, że zostajemy bez przyjaciół, a niektórzy sami mogą zaangażować się w wojnę przeciwko nam.