Gospodarka i armia

Źródła dochodów

Istnieją trzy pokojowe sposoby pozyskiwania dochodów: wydobywanie surowców w kopalniach, rolnictwo i handel w prowincjach posiadających towary. Wydobywać możemy cztery typy surowców: sól, miedź, srebro i złoto. Te dwa ostatnie surowce przynoszą oczywiście najwięcej dochodów, budowa kompleksu kopalń jednak jest droga, a zainwestowane pieniądze długo się zwracają. Znacznie lepszym sposobem zarobienia florenów jest rozwijanie rolnictwa w najlepiej nadających się do tego prowincjach. Możemy robić kolejne ulepszenia: +20%, +40% itd. Nie ma to sensu w prowincjach, gdzie podstawowy dochód z rolnictwa nie przekracza 100 florenów. Jeżeli pierwsze ulepszenie przynosi nam ponad 100 florenów zysku, możemy spokojnie budować następne. W prowincjach typowo rolniczych obsadzamy gubernatora z dużym wskaźnikiem acumen (o cechach dowódców i gubernatorów będzie mowa później), który zapewnia zwiększenie dochodów z rolnictwa bez podnoszenia podatków. Najbardziej dochodowym przedsięwzięciem jest jednak handel. W prowincjach znajdujących się wewnątrz kontynentu nie przynosi on co prawda wielkich zysków, inaczej jest jednak w krainach położonych nad morzem i posiadających 2-3 towary do wymiany, np. Flanders, Lithuania, Norway, Khazar, Antioch itp. Tworzymy flotę i na każdym morskim obszarze umieszczamy przynajmniej jeden statek. Panując nad wszystkimi morzami Europy handel z zamorskimi sojusznikami będzie przynosić krociowe zyski, należy jednak zadbać o bezpieczeństwo naszych statków. W tym celu systematycznie rozbudowujemy porty i budujemy statki wojenne, łącząc je w grupy ze zwykłymi barkami. W późniejszym okresie rozwoju prowincje takie jak Danes, Sweden czy Norway potrafią przynosić nawet kilka tysięcy florenów rocznie, a zarządzający nimi gubernator otrzymuje odpowiednie cechy, dodatkowo podnoszące dochód z handlu.

Oczywiście próba budowania we wszystkich prowincjach wszelkich dostępnych budynków szybko kończy się bankructwem. Od razu na początku gry musimy więc zdecydować, do wybudujemy w danej prowincji. Najlepiej jest zrobić podział adekwatny do cech każdej krainy: nadmorskie prowincje będą służyć do handlu i budowy floty, lądowe, znajdujące się wewnątrz naszego kraju do produkcji rolniczej, ewentualnie przemysłu wydobywczego, graniczne tereny (najlepiej ze złożami żelaza, które umożliwiają ulepszenie broni i pancerza) do rekrutacji armii. W miarę rozrastania się naszego imperium możemy wyspecjalizować dane prowincje wojskowe w produkcji określonych typów wojsk lub agentów specjalnych. Nie ma sensu bowiem w każdej rekrutować konnicę, mieczników, łuczników i pikinierów. Wystarczy zrobić swobodny podział, zostawiając dwa typy wojsk, które będzie dostarczać dana prowincja. Na początku gry, jeżeli nie grozi nam ryzyko wojny, zamiast budynków militarnych budujemy najpierw te ulepszające cechy przyszłych żołnierzy, np. Blacksmith czy Metalsmith. Bardziej niż rekrutacja nowych oddziałów opłaca się natomiast ponowne przeszkolenie tych istniejących, posiadających zdobyte na wojnie doświadczenie. Musimy zaznaczyć dany oddział i umieścić go w okienku produkcji w danej prowincji (zamek musi rzecz jasna posiadać odpowiedni budynek do produkcji danej jednostki). W ten sposób powstają pełne, doświadczone już oddziały, znacznie bardziej przydatne na polu bitwy od żołtodziobów. Podczas pokoju zbyteczne jest utrzymywanie dużych armii, a już kompletnie niewskazane jest zatrudnianie drogich najemników, co rujnuje nasz budżet.

Istnieją również mniej pokojowe sposoby zdobywania pieniędzy. Najbardziej pewne to organizowanie wypraw łupieżczych, polegających jedynie na zagrabieniu dochodu po pokonanej armii i szybkim wycofaniu swoich wojsk. Dochody możemy czerpać także w czasie wojny, przyjmując okup za schwytanych żołnierzy i generałów. O ile w ich przypadku można uzyskać góra kilkaset florenów, to uwięzienie księcia bądź króla wrogiego państwa daje nam jednorazowy przypływ gotówki równający się dochodom z kilku ostatnich lat. Podczas wypraw łupieżczych przed opuszczeniem zdobytej prowincji możemy sprzedać wszystkie znajdujące się w zamku budynki. Działamy w ten sposób na szkodę wroga i zdobywamy gotówkę dla siebie.