Recenzja Civilization V « Totalwar
FALL OF THE SAMURAJ
Mistrzostwa Polski

zobacz listę tematów
w naszym portalu
Witryna główna

Empire - w przygotowaniu

Medieval I - w przygotowaniu

Medieval II - w przygotowaniu

Napoleon - w przygotowaniu

Rome - w przygotowaniu

Shogun I - w przygotowaniu

Shogun II - wersja beta

 
Polter.pl

Civ.Org.PL

mountblade.info

Data wpisu: 2010/10/01
Recenzja Civilization V

Sid Meier’s Civilization V – czyli jak Persja wybudowała piramidy.

Czy zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby zmienić choć cząstkę historii? Jakie byłyby następstwa? A może ktoś z Was pragnął stać się władcą wielkiego imperium?
Od dzisiaj wszystkie te marzenia w prosty sposób mogą się ziścić. Jak? Oczywiście wirtualnie.

Mowa tu o piątej części Civilization, która weszła na nasze rynki 24 września . Opisując grę warto wspomnieć iż jest to jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku. Świadczyć o tym mogą liczne wątki na forach, dyskusje a nawet słowa osób z naszego otoczenia. Zapewne każdy choć raz spotkał się z którąś z części Civki.

Od zera do bohatera

Rozgrywkę zaczynamy stając na czele małego państwa. Małego, bo to od nas zależy w jakim kierunku się ono rozwinie i o ile pól poszerzy swoje granice.
Władca którym kierujemy nie jest jednak zwykłą anonimową postacią. Mamy do wyboru takie osobistości jak m.in. Napoleon, Marek Aureliusz czy Caryca Katarzyna. Każdy z nich ma unikalne umiejętności ułatwiające rozgrywkę. Zawiodą się jednak zwolennicy umieszczenia w grze Polski jako jednego z państw. Niestety twórcy postawili na bardziej znane wszystkim kraje. Pomimo tego każdy znajdzie w Civilization V nację, którą zechce kierować – wybór jest naprawdę spory.
Na początku przygody, twórcy umieszczają nas na środku odludzia, na którym to musimy założyć pierwsze miasto. Wszystko idzie gładko do pewnego momentu. Szybko okazuje się, że nasz sąsiad jest skory do potyczek i planuje poszerzyć swoje granice naszym kosztem. Rozwiązań jest kilka – walczymy (jeśli pomyśleliśmy wcześniej o stworzeniu armii), oddajemy swe zyski przez określoną ilość dni bądź też szukamy innego rozwiązania.
Sąsiad jednak będzie przez całą rozgrywkę przypominał nam o sobie. Najlepszym rozwiązaniem jest zawrzeć z nim przymierze, co skutkuje wspólnym odkrywaniem technologii, pomocą podczas napadu wroga, zniesieniem granic. Ważne jest jednak by nie przekraczać wspólnych granic oddziałami wojskowymi i nie tworzyć miast bezpośrednio przy ziemiach sąsiada.
Tak czy inaczej wrogów zawsze lepiej trzymać blisko…

Civilization V

Civilization V

Rozwój

Nasze miasto z początku jest jedynie garstką malutkich zabudowań. W miarę rozbudowy przybywa nam nie tylko budynków, ale i ludzi do pracy. Kolejny rozwój technologii pomaga okiełznać dzikie zwierzęta, stworzyć drogi, statki i wszystko to co przyczyni się do rozwoju naszej cywilizacji.
Wraz z upływem czasu będziemy mieli dostęp do wybudowania Muru Chińskiego i innych słynnych budowli. Tu jednak ciekawostka – to, że gramy np. Rzymem wcale nie oznacza, iż nie możemy postawić u siebie np. piramid – co więcej budowla taka da nam bonus do szybkości pracy robotników, a nie jak w poprzedniej części – udostępni nam wszystkie doktryny polityczne.
Warto również wspomnieć o istnieniu cudów naturalnych, których obecność w pobliżu naszego miasta zaowocuje dodatkowym złotem i zadowoleniem mieszkańców.

Wojna

Przez całą przygodę z Civilization V będziemy mieć do czynienia z działaniami militarnymi i innymi państwami.
Najbardziej podstawowym przeciwnikiem są barbarzyńcy, którzy tworzą swoje osady z dnia na dzień i bardzo często blisko naszych granic. Nie są oni jednak ciężkim przeciwnikiem, oddział łuczników z powodzeniem daje sobie z nimi radę. Co ciekawsze po usunięciu barbarzyńców otrzymujemy premię za usunięcie ich z mapy.
W miarę odkrywania terenu z pewnością natrafimy na wolne miasta, które nie należą do żadnego z graczy. Warto utrzymywać z nimi dobre stosunki, gdyż one również dają nam bonusy. I tak oto miasta militarne ofiarowują nam jednostki, kulturowe wesprą nasz licznik kultury a gospodarcze poratują surowcami. Wojna z nimi nie jest opłacalna, gdyż kosztem małej płachetki terenu tracimy możliwe zyski, a zaskarbienie ich przyjaźni nie jest trudne – wystarczy oddać im część złota.

Tworząc wojsko warto zauważyć, że każda nacja ma swoje elitarne jednostki niedostępne w żadnej innej np. Nieśmiertelni w Persji.
Czas oczekiwania na oddział jest zależny od rozwoju miasta, w którym chcemy go wytworzyć. Podobnie ma się sprawa z budowlami, robotnikami, osadnikami i zwiadowcami.

Piąta część gry przynosi nam podział mapy na sześciokątne pola. Nadaje to nie tylko estetyki, ale także ułatwia eksplorację terenu i ustawianie wojsk podczas walki. Każdy oddział musi stać na oddzielnym polu, ale z łatwością można okrążyć wroga.
Jeśli zaś chodzi o jednostki walczące, warto uzbroić się w łuczników, którzy bez narażenia na bezpośredni kontratak zdołają unieszkodliwić przeciwnika. Tak samo rzecz ma się w przypadku balisty.
Wraz z rozwojem państwa, wojny stają się bardziej skomplikowane i zmuszające do myślenia taktycznego. Czasy kiedy rzucało się całą armię na wroga bez rozróżniania na typy, bezpowrotnie minął.

Civilization V - screen 2

Civilization V

Słowa końcowe…

Najnowsza odsłona Civilization w pełni zaspokaja oczekiwania fana gier strategicznych i miłośnika serii.
Połączenie szeregu innowacji z tradycją daje efekt niezwykle satysfakcjonujący i pozostawiający apetyt na więcej godzin poświęconych na zagłębianie się w rozgrywkę.
Dodatkowymi atutami są grafika i oprawa dźwiękowa. Muzyka tworzy całość z niemalże epicką opowieścią o tworzeniu historii.
Civilization V z pewnością można nazwać jedną z najlepszych gier strategicznych 2010 roku.

Ocena 9/10

Plusy:
+ nowe podejście do rozwoju technologii
+ wolne miasta
+ grafika i dźwięk
+ niezwykle wciągające rozgrywki
+ łatwy dostęp do multiplayera

Minusy:
- brak spolszczenia
- agresywni sąsiedzi
- film początkowy, który ciężko pominąć

Autor: Lena

15 odpowiedzi do “Recenzja Civilization V”

  1. wwe pisze:

    Recenzja w sumie pasuje do dowolnej części Cywilizacji, zbyt ogólna. To, że Rzymianami możemy zbudować w Cywilizacji piramidy, wie chyba każdy, kto kiedykolwiek słyszał o tej serii. Niestety 5 zawodzi. Została uproszczona do bólu. Heksy dają 6 możliwości ruchu, kwadraty dawały 8. Interfejs został uproszczony do przesady – jak dla dzieci. Grafika zdziecinniała, usunięto sporo jednostek, religie i cywilizacje. Ale za to mamy kochane DLC, i takich obecnych od parunastu lat w serii Babilończyków, możemy sobie teraz dokupić, albo niemieć wcale. Generalnie gra zubożała, ale mogą w nią grać 8-letnie dzieci. Innowacji na plus jest niewiele – ciekawie prezentują się miasta-państwa i cuda natury. Muzyka jest gorzej zróżnicowana wobec epok, bez najwyższej klasy sprzętu, nie możemy też liczyć na estetyczną oprawę graficzną. Ja na średnich detalach mam grę znacznie brzydszą od czwórki. Twórcy mieli możliwości rozwoju, np. temat podboju kosmicznego, ciekawszych wojen (bitwy z trebuszami w roli głównej to chyba jednak trochę fantastyka). Niestety, ale nad grą nie pracował realnie Sid Meier i najlepszą Civką pozostaje czwórka z dodatkami. Teraz otrzymaliśmy produkt dla dzieci i casuali w systemie Steam i cholernym dokupywaniem gry na raty poprzez DLC. Ja włączyłem grę parę razy, pograłem parę godzin i wywaliłem, choć gram w serię większość swojego życia począwszy od pierwszej części. Nie polecam.

  2. CavieZ pisze:

    Grafika zdziecinniała? Chyba masz tu na myśli oprawę graficzną z Civ 4. Bo W Civ 5 to grafika jest bardzo poważna i nadaje wspaniałego klimatu.

    Gra jest fenomenalna i wciąga przez cały czas. To obecnie najlepsza strategia turowa i prawdopodobnie godny kandydat na grę roku na PC.

    Gra jest bardzo rozbudowana, z początku tylko takie wrażenie sprawia :) . Ale im dłużej grasz to tym bardziej odkrywasz jej wielkość.

    Ocena 9.5/10

  3. DonVega pisze:

    Ja też Civ5 polecam. Sens gry jest ten sam jaki był od początku serii – tylko odświeżono podejście do tematu. Zależność rożnych czynników w grze jest na podobnym poziomie skomplikowania jak w Civ4. Parę rzeczy zmienili, inne inaczej nazwali a jeszcze inne gruntownie przemodelowali :| )
    Nie będę rozpisywał co i jak trzeba ugryźć bo to temat woda. Jedynie do czego można sie przyczepić to skopanie AI w finalnej wersji (skąd my to znamy – chyba zapatrzyli się w panów z CA hehehe). W wersji prasowej która była dostępna dla wybrańców przed premierą AI było agresywniejsze i lepiej prowadziło rozwój swoich cywilizacji. W wersji finalne już tak pięknie nie jest AI jest troszkę pasywne. Generalnie warto grac od poziomu KING można wtedy poczuć dopiero opór kompa. Jest jeszcze sporo rożnych błędów ale pewnie w najbliższych patchach problemy rozwiążą i poprawią AI no i może będzie w końcu polska wersja językowa :)
    Dla mnie gra Bomba – jak ktoś nie uważa AI za godnego przeciwnika – zostaje jeszcze multi :)

  4. Amrod pisze:

    A jak to wygląda z multi? Jakie są opcje? Bo podobno niektóre usunęli (np. LAN).

  5. wwe pisze:

    Tak, grafika zdziecinniała, przypomina teraz Civ Revolutions na konsole. Mam na myśli nie postacie przywódców, ale np. obrazki jednostek. Nie mam nic przeciwko animowanej grafice i podejściu z dystansem, ale gra straciła sporo klimatu. Np. przedstawienie żywności w postaci jabłek. Dlaczego jabłka? Ludzie żywią się głównie jabłkami, czy zbożem, które zawsze przedstawiało żarcie w civkach? Wszystko jest większe, czytelniejsze, ale też uboższe. Kolejna część powinna być rewolucyjna, tak jak czwórka mocno zmieniła serię po trójce. Zmiana interfejsu, niepotrzebne heksy i brak stackowania jednostek, które mogą teraz częśćiej strzelać, to zmiany ani rewolucyjne, ani jednoznacznie pozytywne.

  6. DonVega pisze:

    Akurat przedstawienie żywności mi wcale nie przeszkadza – kwestia umowna – mogli dać zborze , mogli dać kukurydze. To jest tylko symbol – nic więcej. Co jest uboższe ?? – Civ4 tez na początku np: nie miała korporacji, i innych rzeczy. Wszystko zostało uzupełnione w dodatkach – Jeśli porównujesz Civ4 + dodatki które ją rozbudowały a Civ5 które na razie jest świeżą grą to winszuje obiektywizmu :) Jeśli mam porównać goła Civ4 z Civ5 to na razie Civ5 góruje. Zobaczymy jak gra będzie wyglądać po np: dwóch rozszerzeniach – jeśli wyjdą – wtedy to będzie można ja porównać z CIv4. Co heksów i stackowania to już byłem tym znudzony – od 1991 cały czas ten sam system walki i sposób poruszania – troszkę odmiany sie przyda. W grach planszowych heksy od zawsze występują i jakoś nikt nie marudzi

  7. wwe pisze:

    Ok, ale nie uważasz, że kolejna część serii, TAKIEJ SERII, powinna raczej zaskakiwać nowymi, oryginalnymi rozwiązaniami, a nie być tłumaczona, że to jeszcze bez dodatków, więc poczekajmy, może dodadzą coś ciekawego za rok? W samej vanilli powinno być o wiele więcej niż to, co do tej pory widzieliśmy. Z resztą na karcie grafiki 256 MB nie da się grać z przyjemnością nawet w to co jest.

  8. DonVega pisze:

    A nie zaskakuje ??. No to prześledźmy zmiany. 1991 rak wychodzi Civ1 – jk wyglądała każdy wie. 1996 Civ2 – zmiana grafiki na izometryczna dodane jednostki, troszkę cudów, poprawiona oprawa audio wizualna, więcej technologii – reszta po staremu takie rozwinięcie jedynki. Nic rewolucyjnego Civ3 rok 2001 – no tu nastąpiły większe zmiany. Grafika została podobna ale poprawiona wizualnie – doszli workerzy i inne charakterystyczne jednostki, surowce naturalne, jednostki dystansowe, oprawiona dyplomacja i wiele innych usprawnień. Reszta bez zmian – jakoś ta cześć mnie nie wciągneła. Civ4 – o tu już sie działo – grafika całkowici zmieniona. Dochodzi dużo nowych jednostek, drzewko technologiczne rozbudowane, religie, korporacje,ustroje itd.+ zmiany w interfejsie i wile innych usprawnień. Bez zmian system walki, sposób rozwoju miasta, W porównaniu z poprzednimi częściami można to nazwać rewolucją. Gra nabrała skrzydeł po ostatnim dodtku. Wspomnieć należy o COLONIZATION – wiernej kopi pierwowzoru tylko ze na bazie Civ4. Wielu było rozczarowanych – to samo tylko w innym opakowaniu. Teraz wyszło CIv5 – jeśli dobrze rozumiem – Civ5 miało by wyglądać ja CIv4 tylko z nowościami – taki ogrzewany kotlecik – no sorry – jakoś Colonization w podobny sposób stworzone przepadło z kretesem. To co zmienili w Civ5 niektórzy moga nazwać rewolucja inni ewolucja a jeszcze inni deewolucją. Więc zmieli wszsytko począwszy od sposobu walki, przez gospodarkę i rozwój technologiczny po dyplomacje i państwa miasta. jeśli to nie jest rewolucja to przynajmniej ewolucja. Sens gry ten sam jest tylko zmieniona mechanika gry w porównaniu z poprzednimi częściami. Nie zapomnieć trzeba o Alpha Centauri wielka szkoda że nigdy nie było jej kontynuacji – jesli było to byc tak jak z Colonization to juz sam nie wiem – może jednym z dodatków będzie właśnie rozwój na tej planecie – ale to marzenie :) . Trzeba czekać na rozwój sytuacji.

  9. AHA pisze:

    Ja rowniez jestem troche rozczarowany V. Ikonki duze – zajmuja polowe ekranu (pewnie dlatego, ze latwiej taka wersje wydac na konsole), grafika zamulona, tak samo jak i ruchy komputera. Dla mnie IV rzadzi.

  10. DonVega pisze:

    Wszystko zależy od tego co się podoba albo nie podoba. Ja sprzęt zazwyczaj podciągam pod wymagania gier TW ( Core2Duo 2,6Ghz Radeon 4890 1GB Ram Win7 4Gb Ram) i na razie Civ5 biega bardzo ładnie :) Nic nie muli :)

  11. wwe pisze:

    @DonVega – wymieniać różnice między częściami może i nawet potrafisz, ale jeśli wg Ciebie dodanie surowców to nie jest wielka zmiana, to ja właśnie o takich elementach myślałem mając na myśli rewolucję. Zmiana systemu walki i tak przecież nie robi z tej gry jakiejś wielkiej rozgrywki taktycznej. Widać, że Sid Meier nie przyłożył do tego nawet palca. Widać, że brak tu tego pierwiastka geniuszu.

  12. DonVega pisze:

    Surowce były w civ od początku tylko było ich inne zastosowanie. Nie było one warunkiem do czegoś tylko dodatkiem. w Civ3 to się zmieniło albo nawet w Civ2 – już nie pamiętam . Cześć surowców zostało jako bonusy a cześć + nowe jako niezbędne do wytworzenia określanych jednostek lub wybudowania budynków.
    Co do walki to się nie zgodze – nie będzie już armii złożonej na jednej kupce z 10 katapult i 10 wojaków. Zdobycie miasta było wtedy banalnie proste.Katapulty zbijały procent obronny, do zera. Później atakiem bezpośrednim z przy użycia bonusu atyak obszarowy uszkadzały jednostki – jesli było ich 10 to wszystkie obrywały – dobicie 10 wojakami to był już pryszcz. W Civ5 już tak wesoło nie jest – miasto tez oddaje :) w bezpośrednim ataku jak i dystansowym. Więc trzeba troszkę innej taktyki użyć niż w Civ4. I właśnie to mi się podoba wybitnie. Sposób zdobywania miast w Civ4 troszkę mi się przejadł :)
    W nawiązaniu do współpracy z civ.org.pl dam linka do tematu z 2005 roku na temat Civ4:
    http://forums.civ.org.pl/viewtopic.php?TopicID=4448
    Też nie było od razu wielkiego och i ach. Wierze że będzie podobnie z Civ5.

  13. DonVega pisze:

    Z drugiej Strony grałem Civ4 dość długo i w sumie nie rozgryzłem wszystkich zależności. W civ5 jest to wszystko bardziej czytelne – np: ilość kolb – suma wielkości miast + 4 za pałac. I wiadomo o co biega. Wiem ze niektórych może ta prostota nie przekonywać ale cóż – nie każdemu się dogodzi . Przyjazdem moze byc ETW gracze multi zjechali gre jak nic ale singlowcy tez mieli zastrzeżenia ale już nie aż takie ( największe do dyplomacji) jeśli większość bitew rozegrało sie na auto. Ja do tej pory gram w ETW na singlu i nawet całkiem fanie to idzie

  14. DonVega pisze:

    Moje podsumowanie Civ2 piękne rozwiniecie Civ1 z poprawą grafiki dodatkowymi elementami Civ3 poważne ewolucja gry z z kontynuacją wielu pomysłów z Ci2 i ich udoskonaleniu. Civ4 rewolucja w porównaniu z poprzednimi częściami zachowaniem po staremu niektórych elementów. Civ5 i tu można się zastanowić dla mnie rewolucja – dużo zmian, dla innych zubożenie i uproszczenie gry. Wszystko zależy od punktu widzenia i sposobu gry w poprzednie części. MI np: brak religii, korporacji i szpiegostwa nie brakuje bo w sumie ich nigdy nie wykorzystywałem – a jeśli już to marginalnie – no może za wyjątkiem religii ale to głownie dla kasy. Więc ocena pozostaje już w kwestii graczy

  15. małpa pisze:

    Ostatnio grałem w Civ5 i na początku ciężko było się przestawić, szczególnie do innego systemu walki i heksów. Ale muszę przyznać, że ten system prowadzenia wojny gdy dłużej się pogra bardziej mi leży, bo jestem fanem Panzer General. :) Zresztą współautor tej gry tworzył Civ5 i ten system jest bardziej wymagający taktycznie niż robienie stosów jednostek v civ4. Wprawdzie Sid nie robił civ5 bo jest podobno zajęty tworzeniem civ na facebooka, ale wcale ta gra nie jest bardziej zubożona od innych civ, jeśli się porówna civ5 z innymi pierwszymi wydaniami civ3 lub civ4. Dopiero potem były wydawane dodatki które wzbogacały civ3 i civ4. Taka jest polityka wydawcy, który nie odkrywa wszystkich kart w czasie gry ;) aby zarobić później wypuści z dwa dodatki, które wzbogacą grę. JEŚLI NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O KASĘ ;) Gry robi się dla kasy i cieszmy się że wydawcy civ nie są tak pazerni jak wydawcy ETW, którzy wypuścili zabugowany nie dopracowany produkt.

Dodano w kategorii: Artykuły.
Słowa kluczowe:
Zmiana wpisu:



Archiwum wpisów

Październik 2010
P W Ś C P S N
« wrz   lis »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Totalwar


 

Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2010 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.

Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.