Wszyscy zapewne pamiętają oficjalne zapowiedzi gry: Napoleon Total War. Wśród obiecywanych przez twórców opcji znajdowała się jedna, która wzbudziła szczególne zainteresowanie fanów serii Total War. Edytor mundurów, bo o nim mowa, miał stanowić przełom w polityce twórców serii wobec graczy pragnących zmodyfikować i ulepszyć dzieło Creative Assembly.
Po lutowej premierze Napoleona okazało się jednak, że zapowiadany przez twórców element nie został w grze umieszczony. Na oficjalnym forum serii pojawiła się za to informacja, że premiera edytora będzie miała miejsce niedługo po rynkowym debiucie gry. Być może siedem miesięcy to naprawdę mało w odniesieniu do historii wszechświata. Jest to jednak wystarczająco długo, by zwątpić w obietnice panów z Creative Assembly i poważnie zastanowić się nad sensem zakupu ich kolejnych produktów.
Choć od premiery minęło kilka miesięcy, to sprawa edytora nie została w żaden sposób skomentowana przez Creative Assembly. Nałożono za to blokadę informacyjną – na oficjalnym forum serii zamykane są wątki, w których zarzuca się twórcom gry niedotrzymywanie słowa. Zmodyfikowano też obecną na stronie TotalWar.Com oficjalną zapowiedź gry – wszystkie wzmianki o obiecanym edytorze zniknęły w tajemniczy sposób.
Po analizie całego zamieszania nasuwa się więc pytanie – czy zapowiadany edytor mundurów był czymś więcej niż tylko tanim chwytem marketingowym? Odpowiedź może się wydać zaskoczeniem: wszystko wskazuje na to, że był on traktowany przez CA zupełnie poważnie, a twórcy gry wycofali się z jego udostępnienia w ostatniej chwili. Świadczą o tym choćby niektóre pliki gry znajdowane przez modderów oraz konstrukcja modeli jednostek. Żołnierze w Napoleonie mają bowiem budowę modułową: pojedynczy wojak nie jest całością, ale składa się kilku ‘klocków’ – czapki/kasku, kurtki, butów itp. łączonych przez program gry. Takie rozwiązanie problemu wskazuje na chęć zamieszczenia w grze edytora, w którym gracz mógłby samodzielnie ‘skleić’ swoich żołnierzy. (Podobne rozwiązanie, choć bardziej rozbudowane) występuje choćby w serii The Sims.
Dlaczego więc edytor nie został opublikowany? Zdaje się, że studio Creative Assembly postanowiło skoncentrować się nad pracami nad Shogunem 2 (gwarantującymi zysk), a o spełnianiu obietnic (nie przynoszących zysku) dyskretnie zapomniało. Twórcy nie uwzględnili jednak w swoich planach jednego czynnika – wielu fanów może nie być zadowolonych z takiego traktowania i nie kupić kolejnej części serii. Na jednym z fanowskich forów już pojawił się plan bojkotu Shoguna 2…
Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2010 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.
Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.
Nie wiem, jaki ma sens zaniechanie kupowania produktów CA – konkurencji na polu tego typu gier wszak wielkiej nie mają. Fakt, nauczyliśmy się, że na ich obietnice powinniśmy brać poprawkę i to dość sporą, niemniej jednak raczej nie odbiorę sobie przyjemności gry w Shoguna II tylko dlatego, że ktoś nie potrafi dotrzymać danego słowa. Niestety CA jest jakie jest, a jaka jest skuteczność wszelkiej maści petycji do nich – chyba wszyscy wiedzą. Mnie pozostaje jedynie zaciśnięcie zębów, a przy okazji po cichu liczę na to, że dobra sprzedaż Shoguna może wpłynąć na zluzowanie polityki względem klientów. Bo skoro nie zrobili tego po lipnym Empire i takim sobie Napoleonie, to co innego może ich zmotywować? Jak wszyscy nagle zadeklarują się, że nie kupią najnowszej odsłony, to SEGA pozbędzie się CA i tyle ich widzieli.
Ha! Jak wydali Empire i zapowiedzieli Napoleona to fani zapowiadali wielki bojkot Napoleona, tu na forum też użytkownicy deklarowali, że Napoleona nie kupią. I co? Jaka była sprzedaż? Sami sobie odpowiedzcie. Z Shogunem 2 będzie tak samo.
Bo każdy normalny gracz woli jednak grać niż wypinać tyłek w stronę CA.
Pewnie, dlatego irytują mnie notki jak w tym newsie: “Na jednym z fanowskich forów już pojawił się plan bojkotu Shoguna 2…”
W końcu zjadą do tak niskiego poziomu, że niewielu kupi kolejnego TW, ja spodziewam się że wkrótce inne gry skopią im tyłki. Pod względem strategicznym już wolę grać w Civ, a jak CA nadal będzie żerować na fanach to dużo straci. Civ 5 prawdopodobnie zabierze mi 100 % czasu na granie i będą mogli sobie wsadzić kolejnego TW jeśli znowu wypuszczą coś w stylu Empire TW.
ps. Ostatnio rzadko gram w dzieła CA, a jak już mi się zdarzy to MTW2.
To chyba jestem tym z nielicznych, którzy nie mają ani EmpireTW ani NapoleonTW. W obu przypadkach zaopatrzyłem się w wersje nielegalne po czym je usunąłem i wróciłem do Medieval2 i fantastycznych modów dostępnych na ten tytuł. W przypadku Shogun2 zapewne postąpię podobnie. Po prostu coś co zmusza mnie do instalowania i korzystania z opcji STEAM jest dla mnie nie do strawienia.
Aha…zanim ktoś napisze, że jestem piratem to przepraszm ale w jaki sposób mam sprawdzić czy gra jest warta zakupu i wydania sporych funduszów? Skoro i w przypadku dema jestem zmuszony do instalacji STEAM’a. Jak dobrze, że są takie gry jak Star Wars Rebellion czy Starcraft bądź Starcraft 2 albo serie Cywilizacja i Europa Universalis. Nie jesteśmy dzięki temu uzależnieni od pazerności SEGI i CA.
Ja też nie mam.Kupiłem orginał ETW no i dostałem niedłógo “nerwa”.I to była ostatnia złotówka wydana na CA. Dokładnie leje na ta firma z góry.Byłem fanem do Miedka2.
Shogun 2 to przekolorowany ETW-NTW.Ta firma ta CA juz się wypaliła.Nie mają siły klepią stare pomysły i oczywiście winę zwalają na wszystkich dookoła ze trak jest.
I dlatego..ch.w.d.całej CA.