Na oficjalnym koncie Creative Assembly w serwisie Twitter ukazała się kolejna tajemnicza notka związana najpewniej z kolejną grą z serii Total War (sprawa Shoguna 2 nie została jeszcze oficjalnie skomentowana). Tym razem jest to… fragment wiersza. A że “wielka poezja, będąc wielką i będąc poezją, nie może nie zachwycać nas, a więc zachwyca.” nawet jeżeli stanowi egzotyczny japoński gatunek, pozwoliłem sobie przytoczyć i przetłumaczyć tekst oraz przedstawić stworzone przez fanów interpretacje utworu.
Anglojęzyczny oryginał tekstu brzmi:
“In Spring it roams not.
Maybe eastern sun rises
Nor will it show guns”
W dosłownym tłumaczeniu brzmi to: “Na wiosnę to nie wędruję / Być może wschodzi wschodnie słońce / to także nie pokaże dział“
Wg anglojęzycznych fanów z serwisu Total War Center środkowa linijka dzieła dość jednoznacznie potwierdza nieoficjalne doniesienia o Shogunie 2 - wschodzące słońce to dobrze znany symbol Japonii. Ostatni wers potwierdza z kolei wcześniejsze wypowiedzi twórców, w których zapowiadali oni brak broni palnej w grze. Z kolei w pierwszej linijce ma chodzić o podobieństwo w angielskiej wymowie słów “roams” oraz “Rome” – wg fanów wyrażenie “roams not” należy rozumieć jako zaprzeczenie pogłoskom mówiącym o tym, że następna część serii osadzona będzie w czasach świetności Imperium Romanum. Idąc tym tropem chusteczki umieszczone w greckim hełmie na tym zdjęciu, także pochodzącym z Twittera, można interpretować jako symbol pożegnania z antykiem. Ale to tylko domysły i spekulacje…
UPDATE: Jak ustaliliśmy wspólnie z naszym forumowiczem Voitkiem, wiersz ten reprezentuje gatunek japońskiej poezji zwany haiku. Zgadza się układ sylab w wersach (5+7+ 5) jak i obecność kigo – charakterystycznego dla tego typu wiersza słowa oznaczającego porę roku. Przeciek o Shogunie 2 zdaje się potwierdzać. Voitek, jeszcze raz wielkie dzięki!
Ze swojej strony zapraszam do zabawy w analizę i interpretację dzieła w tym wątku na naszym forum.
PS. Licznik pod klepsydrą na oficjalnej stronie pokazuje już cyfrę 1744.
Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2010 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.
Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.
Wiersz przypomina azjatyckie wiersze, wlasnie skladaly sie z 3 wersow
Haiku? Coś w tym może być…
Faktycznie… Tekst ma układ sylab w wersach 5 + 7+ 5. Zgadza się!
No i ma jeszcze “kigo” – (jap. odniesienie do pory roku)
No to trafilem
Drogie dzieci, opłaca się słuchać na lekcjach polskiego
Bedzie Wschodnia Azja i Japonia, na bank.
Skoro już jedziemy w domysły…
Ciocia Wikipedia mówi:
“Haiku – japońska forma poetycka reprezentatywna dla okresu Edo (1603-1868)”
I z tłumaczenia rzekomej zapowiedzi:
“Jest XVI wiek naszej ery.”
Czyli daty sie zgadzają
Ajć
Mała pomyłka, wydawało mi się że w zapowiedzi jest XVII wiek
Mimo wszystko, wielka szkoda że to nie będzie Rome 2. Wracam do EB
Na pewno nie dadzą żadnej Wschodniej Azji oprócz Japonii. Jej bezpośrednie kontakty z Chinami były mało znaczące. Za to już mogę półoficjalnie potwierdzić Ninja Pack DLC.
Oh no…
Jeśli to się sprawdzi będzie pewnie pierwsza gra jakiej nie kupię. Chyba że przerośnie moje oczekiwania i dadzą np. całą zachodnią Azję np. Mandżurię, Chiny. Sama Japonia i identyczne klOny ups… chciałem napisać klany.. są dla mnie odpychające.
Eee tam, dla nas to egzotyka i różnic nie widzimy, ale z pewnością można zrobić z tych wojen klanów najbardziej różnorodne armie. I pewnie tak będzie, bo przecież trzeba iść do przodu. Chińczycy to zupełnie inna bajka, z resztą ich złote wieki miały miejsce w zupełnie innych czasach. Pewnie będą i Mongołowie, a na pewno Holendrzy, Portugalczycy, Amerykanie, może Rosjanie – epizodycznie, a może nie. Zachodnia Azja? Chyba miałeś na myśli Wschodnią.
Może pierwszy oznacza, że we wiosnę nie wyjdzie?
KLA ma racje będzie to jeszcze większa wojna klonów niż w Empire[oczywiście bez DLC].Wątpię że dadzą kolonizatorów.
“Nor will it show guns”
To tyle. Obstawiam więc Romka II od Atlantyku do Pacyfiku.
Kolonizatorów nie dadzą, bo Japonii nikt nie kolonizował. Ale to będzie najbardziej różnorodny TW i to jest więcej niż pewne.
Aczkolwiek mogliby się pokusić o zabawę historią alternatywną – np. hipotetyczne wyprawy holenderskie czy portugalskie do Japonii.
Z chęcią zobaczyłbym starcie europejskiej armii z epoki z wojskami samurajów
Nikt nie kolonizował – fakt. Ale np. tacy Holendrzy mieli tam faktorię Handlową.
Poza tym to przecież Total War…
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=51815
Mogliby się chociaż na nas powołać, ciecie
Jaki różnorodny !? a europejczyków przy wiadomościach że nie będzie broni palnej to na pewno nie będzie
Tomski, znam zarówno Europę i japonię tego okresu i zapewniam ze Europa była bardziej różnorodna.
Odejście od epoki prochu to jeszcze nie znaczy brak obecności paru arkebuzów. Ja też znam wojskowość XVI w. i wystarczy sięgnąć do paru Ospreyów, żeby się przekonać, że z Japonii można mozaikę różnych formacji. Wiadomo, wszystkie klany walczyły włóczniami, szablami, ale to samo można powiedzieć np. o wojnach napoleońskich – wszystko to tylko klony różniące się kolorami i czapkami. Wojny w Japonii miały swój klimat, zaawansowany silnik graficzny może z tej gry zrobić dzieło sztuki. W starożytności bitwy były stosunkowo nudne (poza paroma wyjątkami) w porównaniu z innymi epokami. Klimaty Rzymu też lubię, ale oby się z tym Shogunem sprawdziło, bo to będzie perełka.
Nie mówię, że gra będzie zła. Osobiście nawet gdy to będzie tylko Japonia to też kupię bo lubię tę serię. Różnorodność pod postacią różnych mundurów to także różnorodność, zauważ że w napoleonie mundury miały także różny krój. Nie wiem czy w Japoni możliwe będzie takie zróżnicowanie poszczególnych frakcji aby się od siebie znacznie róźniły, a nie tylko kolorem sztandarów lub zbroi(których każda strona używała takich samych), no chyba że będzie też azja kontynentalna. Co do prochu wolałbym aby go nie było, nawet w tak minimalnej formie. Nie wiem dlaczego uznajesz strcia za nudne, w zasadzie o straciach w każdej epoce można to powiedzieć w zależności od gustu i przedstawienia tychże w grze.
Nudne, bo np. tacy hoplici. Ich walki nie wyglądały jak w produkcji “300″, tylko polegały na żmudnej przepychaninie, w której trup się nie słał zbyt często, dopóki któraś ze stron nie zaczęła uciekać. Nawet w najsłynniejszych bitwach antyku błyskotliwość manewrów polegała co najwyżej na ataku flankami, przebiciu się kawalerii na tyły, etc. W każdym razie epoka napoleońska pod tym względem była znacznie ciekawsza, więc Rome może i kiedyś powstanie, ale nie od razu po NTW. Jesteś pewien, że japońskie zbroje i ubiory miały ten sam krój, kolor, charakterystykę? Jest kilka dobrych ospreyów o feudalnej Japonii – tej z głębokiego średniowiecza i tej z czasów zmierzchu samurajów. Pooglądaj chociaż obrazki, jeśli nie chce ci się czytać. Nie sugerujmy się tylko pierwszym Shogunem. Przecież ta gra ma w założeniu chociaż być lepsza od pozostałych części, aby fani serii natychmiast rzucili się na preordery. Nie pójdą przecież na łatwiznę z atakiem klonów. Myślę, że w grę (nomen omen) wchodzi jeszcze Korea, bo miała efektowną broń i okręty, a z Japonią wchodziła w liczne korelacje. Ale to można dać w DLC.
Jedno trzeba przyznać – CA nieźle podsyca atmosfere
Niezła rozkmina z tym wierszem, tylko ciekawe kiedy zatrzyma się licznik pod klepsydrą.
…
AAAA! Dłużej nie wytrzymam tej presjiiii!!!!
W takim razie średniowiecze to też niezbyt urozmaicony styl walki. Napolen to samo, ostrzeliwanie się piechotą i artylerią atak wręcz czsami manewr z flanki lub szarża. To co napisałeś odnosi się do każdej bitwy przed II WŚ( starcie piechoty od czasu do czasu jakaś szarża). A co z legionami i ich manewrami na polu bitwy, falanga i jej “połaczenie” z siłą przełamującą jazdy, manewry hanibala. Zakładanie że antyk/starożytność w Europie to tylko hoplici jest błędne, a insynuowanie mi jakobym myślał o starciach hoplitów ze zmutowanymi ninja było cokolwiek obraźliwe, ale ok ja się nie obrażam. Ok co do zbroi japońskich nie znam się w ogóle na nich (jako i na taktyce występującej na wschodzie) ale zakładam, że typy występujące w Japoni mimo ich różnorodności są/będą wykorzystywane przez wszystkie Japońskie frakcje. Nie wyobrażam sobie żeby były takie różnice jak między np. Macedonią a Persją lub legionami rzymskimi, Iberami, Galami, Kartagińczykami. O taką różnorodnośc mi chodzi. Ze zdjęcia CA pokazującego broń można zakładać(prawdopodobnie), że będą także Chiny bo to chyba była Chińska broń na nim przedstawiona i tu wydaje mi się będzie ta różnorodność. Japonia, Korea, Chiny (wydaje mi się że między tymi nacjami będzie już dużo większa możliwość urozmaicenia wachlarza jednostek, to może być ciekawe,choć osobiście wolałbym Roma2. Proszę na przyszłośc o troche więcej zrozumienia i szacunku w stosunku do oponenta to, że ktoś nie interesuje się jakąś dziedziną nie musi prowadzić do jego obrażania. ps. Racja akcja marketingowa wspaniale przeprowadzona.
Nie insynuuję ci, że starożytność postrzegasz z perspektywy “300″, to było raczej do tych, którzy tak licznie w odpowiednich wątkach błagają wręcz o Sparta: Total War, itp. Manewry aleksandryjskie i hannibalskie z całym szacunkiem, ale jednak były dość proste w porównaniu z wymogami np. XIX wieku, gdzie kierowało się trzema rodzajami broni na szczeblu taktycznym, operacyjnym, strategicznym, a wynik bitwy zależał od dowódców, a nie twardości bicepsów żołnierzy. Za to chciałem zainsynuować ci (i innym) coś innego – tzn. potraktowanie japońskiej sztuki wojennej po macoszemu. Niektórym żółta skóra i skośne oczy kojarzą się tylko z bezkształtną masą klonów. Japonia ma stare i bogate tradycje wojenne, bo historia tego kraju, to jedna wielka wojna domowa. Język japoński brzmi jak wojskowe rozkazy. To najagresywniejszy naród w Azji, doskonały temat na grę wojenną, w przeciwieństwie do Chin, których wojna nieźle wygląda na filmach, ale na oryginalną grę się słabo nadaje. A co do tej całej akcji marketingowej, to widzę tu zbytnie poruszenie. Grecki hełm był wyłącznie żartem o wykorzystaniu tego przedmiotu jako podajnika do chusteczek, podobnie jak rysunek z kapeluszem. Albo przedmioty do produkcji dźwięków – nie przyszło wam do głowy, że tylko po to je pokazano? Był tam niby chiński miecz, ale co z tego, skoro obok leżał miecz typu fantasy? Może będą Chiny, Grecja i Elfy w takim razie?
Ok nie ma problemu. Ten miecz który leżał obok też mi na Chiński wyglądał, ale jak mówiłem nie jestem specjalistą, nie wiem. Co do armii klonów nie uważam tak po prostu stwierdzam fakt, że Armie Japońskie chyba się między sobą nie różniły, no bo czy piechota jednego wodza była inna od piechoty drugiego? Właśnie to zarzucam (oczywiście w jednym oddziale podejrzewam że pięknie by wyglądali wojownicy w zbrojach która każda jest inna niż poprzednia). Pzrekładając to na Europę to tak jakby zrobić grę o wojnach domowych Rzymu niewątpliwie ilość i zmienność sojuszy oraz ilość wojsk byłaby ogromna, klimat także nie do pogardzenia, ale jednak to wciąż w walce byłyby tylko legiony, co może być monotonne. Oczywiście nie podejrzewam CA o skłonności samobójcze i mam nadzieję, że brak urozmaicenia w Japoni jakoś rozwiążą. Może w zależności od położenia, stosunków do europy strony będą dysponować wyróżniającymi je jednostkami z bronią palną, może niektóre klany będą miały silniejszą kawalerię. Kto to wie. Co do dowódców to w starożytności także wiele od nich zależało. Zapewnienie sobie swobody operowania na terenie nieprzyjaciela, wykorzystanie środków dostępnych, walka z przeważającymi siłami vide odwrót 10 tyś. , to wszystko w starożytności występuje. Manewry Aleksandra czesto zależały właśnie od pozostałych dowódców, bo niby jak Aleksander miał dowodzić będąc w tym czasie w zwarciu z nieprzyjacielem. A Manewry Rzymskich dowódców, którzy potrafili zamknąć przeciwnika w oblężeniu sztuką inżynieryjną, lub odwrotnie pozwolić przecinikowi wybudować wały by zniwelować przewagę liczebną nieprzyjaciela vide Cezar. W starożytności nie tylko siła żołnierzy zapewniały zwyięstwo, dochodziło do tego to wszystko co XIX w. wyszkolenie, morale, motywacja, sprzęt, ale to zawsze i wszędzie ma znaczenie. Jeszcze, a propos traktowania Japoni po macoszemu rzeczywiście widzę, że tak ją traktuję co jest spowodowane tym, że cały czas myślę o tym , że oni walczyli praktycznie tylko ze sobą. Trochę to psuje obraz najagresywniejszego narodu (nie mówimy o czasach XXw.) Jedyny wróg zewnętrzny z jakim walczyli to mongołowie, a i tam wygrali bo tajfuny zatopiły flotę mongolską (jak już wspominałem nie jestem specjalistą więc mogę się mylić, i jedyna nadzieja tego regionu na ziteresowanie mnie to wydanie o nim gry
). Nie wiem czy język, który słyszymy Japoński brzmi jak wydawane rozkazy to zależy od intonacji i tego co chce osiągnąć mówiący, to samo można powiedzieć o niemieckim i językach skandynawskich. Co do strategi marketingowej masz rację dopóki nie napiszą czegoś oficjalnie wszystkie dywagacje można sobie potłuc o kant d… . Także może nawet nasza rozmowa o Japoni sensu nie ma. W każdym razie miło się rozmawiało, ale tak jak ty mnie nie przekonasz do Japoni tak ja Ciebie do Europy
.
Już nie mogę się doczekać, popatrzę sobie jakiesz filmiki
http://www.youtube.com/watch?v=U14JKMX6oTI&feature=related
Shogun 2 z a j e b i s c i e, nic wiecej nie mam do dodania
Ależ ja bardzo lubię Europę, czy Bliski Wschód. Specjalistą od Japonii też nie jestem, nie rozróżniam samuraja z klanu Tokugawa, od samuraja z klanu Takeda. Jak każdy Europejczyk z żadnym się nie utożsamiam, w Shogunie grałem klanem chyba Takeda, bo lubię zielony kolor, a oni byli “zieloni”.
Moja pewność co do tej różnorodności wynika z logiki – technologia idzie naprzód, wymagania graczy są coraz większe. Jednemu klanowi można dać kilka rodzajów ninja (kocham ninja!:D), drugiemu mnichów, itd. Uzbierają się roostery. Japończycy prowadzili wojny domowe, ale tam właśnie była skierowana ich agresja. Walczyli też z Koreą, Mongołowie też częściowo wylądowali, były jeszcze długie i zacięte walki z Ajnami, czyli białą ludnością autochtoniczną Japonii. W XX w. też byli gorsi od Hitlera, czy Stalina w swoim okrucieństwie wobec Chińczyków.
Śmieszą mnie niezmiernie komentarze takich gości jak KLA, którzy rękoma i nogami zapierają się. . no wlaśnie. Przed czym ?
Jeśli ktoś nie lubi klimatu Japonii to rozumiem to doskonale bo to klimat specyficzny (ja np. nie lubię średniowiecza chyba, że to wczesne średniowiecze), ale czepiać się, ze gra będzie ograniczona ? IDIOTYZM. Dotychczas kolejne gry i dodatki serii były generalnie coraz więsze, ale też coraz mniej dopracowane, a jak tylko zrobiono coś mniejszego to było to lepsze.
np. Medieval II – niby większy niż Med I bo doszła Ameryka, więćej jednostek, ale w praktyce nudny, nieinnowacyjny. . . za to w Kingdomsach mieliśmy kampanie w mniejszej skali, ale w tej skali ciekawsze bo były małe, ale dopracowane.
Albo ETW ? Chcieli za wszelką cene dać caly świat, a jak się skonczyło wszyscy wiemy. Francja na jedną prowincje – wow. A Polska na chyba 5. Gdzie tu konsekwencja ? Roostery frakcji prawie niczym się nie rożnią. . . ekstra. I znowu – wyszedł NTW, który w praktyce jest samodzielnym dodatkiem. Skupili się na mniejszym teatrze, nie ma hindusów, nie ma indiańców, persów, ale za to mamy więcej prowincji w Europie, więcej jednostek, zróżnicowane i wyważone roostery – gra jest lepsza.
Shogun 2 będzie grą o małej skali. Nie będzie się tu można popisać ani wielką mapą, ani trylionem jednostek. . . więc będą musieli, ale też bedą mogli ją DOPRACOWAĆ. Zamiast rozszerzac zakres, wielkość gry, zainwestją w jej jakość. Będzie mniej jednostek, ale będą one musiały być ładniejsze, bardziej dopracowane, zróżnicowane dla frakcji. Podobnie z ekonomią, rozwijaniem generałów (tutaj liczę na innowacje), dyplomacją (tu też czuję, że można zrobić postęp) i w końcu AI. . . myślę, że tu też można oczekiwać postępu. Wolę stosunkowo niewielką, ale dopracowaną i grywalną grę niż wielkie g. . .
Acha. Broń palna raczej w Shogunie II będzie. W Shogunie I była więc tu też będzie. Podejrzewam, że specjaliści od PR, którzy mówią że kolejna gra serii będzie bez broni palnej, nie grali w Shoguna I
Jak juz mówiłem kupię i tak bo to jedyna gra zbudowana tak jak lubię i tym samym trzymam kciuki za zbudowanie, nie koniecznie wielkiego ale ciekawego roostera jednostek.
Ten cały wybitny wiersz wygląda mi na wyczyn Szymona Wydry czy tam innego Wombata – do nieba nie chodzę, bo jest mi nie po drodze, teraz jestem tu.
Roman, tak wygląda haiku
Ja się nie wypowiadam nad jakością japońskiej literatury, tylko nad jakością zaprezentowanych wersetów
W końcu! Przecież Shogun był swego czasu hitem, majstersztykiem. Świetna sprawa widzieć szarżujących wojowników japońskich z proporcjami rodowymi na plecach.
Tomski nieźle zbagatelizowałeś sprawę.
Jeśli starożytność i epoka napoleońska są mniej ciekawe pod względem bitew to jaka jest Japonia? Też siekanie się mieczem i tyle – tak samo podsumowałem jak ty hoplitów.
Prawda jest taka że japońska sztuka wojenna mało ewoluowała. W średniowieczu, w XVII wieku a nawet w XIX walczono tam w podobny sposób. Porównaj z kolei średniowiecze w Europie, XVII wiek i XIX. I co? Japonia blednie przy takiej ewolucji taktyki, zmian w broni i uzbrojeniu. Co do starożytności to nie bagatelizuj tego do hoplitów. Same kraje hellenistyczne nie walczyły tylko falangą! Armia Seleucydów była pod względem rodzajów wojsk kilka razxy bardziej rozbudowana od Japonii. Mieli falangę, lekkie jednostki miotające, ciężką piechotę z mieczami, rydwany, słonie bojowe, wielbłądy, katafraktów, hetajrów. Sory, ale japońskie klany razem wzięte chowają się przy Seleucydach. Do tego dodaj Celtów, Gremanów, Kartagińczyków, Rzymian, czy Scyytów. Jeśli wg ciebie te państwa walczyły podobnie to słabo znasz ten okres. Nie mów bzdur że walka polegałą głównie na przepychaniu się i ataku kawalerią od boku. Celtowie nie mieli nic wspólnego z przepychaniem, a Scytowie czy Sakowie walczyli głónie konno. Ich łucznicy potrafili więcej manewrów zrobić na koniu od samuraja. Starożytność w Europie jest chyba najbardziej różnorodnym okresem w historii wojskowości. Takie zdanie ma też wielu historyków wojskowości.
Teraz to sobie przeczytałem ten wiersz. CA na poezji nie zarobi, ehehe.
KLA, tak tak, wszystko rozumiem, ale nie zrozumiałeś niestety moich intencji. O przepychaniu się mówiłem tylko w kontekście hoplitów. Nie wiem też, gdzie wyczytałeś, że ja twierdzę, że samuraje byli ciekawsi od epoki napoleońskiej. Chciałem tylko, żeby nie traktowano po macoszemu wojskowości japońskiej, która fakt, przypominała średniowiecze aż do XIX wieku – polegała na indywidualnych pojedynkach na piki i szable (katana to szabla a nie miecz).
Katana wygląda bardziej jak szabla ale w tradycji to miecz. Pierwsze katany były chińskimi Jian, które miały prostą głownię i były obusieczne.
W jakiej tradycji? Japończycy mówią “miecz”? Wśród znawców broni używa się terminu szabla, bo ma cechy szabli, nie istotne skąd pochodzi.
Znasz tych znawców broni na żywo?
Czytałem wiele książek, niepisanych przez laików którzy za takie rzeczy się nie zabierają, lecz znawcy.
Mniejsza o to. Jeśli ma być Szogun to niech tego nie zepsują i zrobią wiele urozmaicenie. Da się wycisnąć z samurajów tak by każdy klan miał z wyglądu inne oddziały – walka taka sama, ale wygląd samurajom da się zrobić różnorodny.
Temat wąski jak na grę więc niech zrobią to maksymalnie szeroko. Mogli by podzielić na okresy – wczesny, średni i późny jak w MTW2. Pierwszy od VII wieku, drugi ok. XIV wieku, a trzeci XVI-XVII. W każdym z tych podokresów uzbrojenie samurajów przechodziło wiele zmian i gołym okiem można je zobaczyć jeśli się sięgnie do książek. Przede wszytskim w pierwszym okresie powinni mieć prosty miecz.
Nie wiem czy aż na tyle stać CA. Jeśli już Szogun to niech walną to z rozmachem.
wygląd to może być taki sam… tylko niech ta walka będzie “inna”, taka właśnie jak w Shogunie, MTW1 i RTW.
Shogun … to już było. Wyobraźcie sobie dodatek, który pewnie będzie miał w nazwie “Mongol”. Wolałbym Gdyby następny total był zatytułowany “Mongol Total War”
. Jak wiadomo takiego imperium jak ci jeźdźcy stepowi nikt nie stworzył. Byłby to pierwszy total obejmujący Azję i kawałek Europy, a nie jak przedtem na odwrót.
Na portalu ign.com już zaczynają zapowiadać nową grę. Jest film o nazwie Mystery Teaser Trailer. Niby nic ale jest w klimacie japońskim.
A ja czytając wierszyk ciągle myśle o Chinach. “Być może wschodzi wschodnie słońce” Data 1744 może być datą p.n.e czyli Okres Walczących Królestw a właściwie chyba sam środek. nie znam się zabardzo a ni na Chinach a ni na Japonii, ale nie pasuje mi tu Shogun II. Gre pewnie skończymy budując chiński mur
a te chusteczki w hełmie to pewnie origami- starożytna sztuka Chińska. Tylko nie wiem czemu akurat hełm koryncki. Pewnie chodzi właśnie o starożytność, zagadkową starożytność bo hełm kryje odpowiedź, czy coś w tym stylu.
Zegar doszedł już do 1591 roku.
Nie! Już 1545…
http://pc.ign.com/articles/109/1093664p1.html
Wypas
i tyle w komentarzu
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=51885