Recenzja Romana Zabawy cz.2 « Totalwar
FALL OF THE SAMURAJ
Mistrzostwa Polski

zobacz listę tematów
w naszym portalu
Witryna główna

Empire - w przygotowaniu

Medieval I - w przygotowaniu

Medieval II - w przygotowaniu

Napoleon - w przygotowaniu

Rome - w przygotowaniu

Shogun I - w przygotowaniu

Shogun II - wersja beta

 
Polter.pl

Civ.Org.PL

mountblade.info

Data wpisu: 2010/02/23
Recenzja Romana Zabawy cz.2

Po recenzji Nieśmiertelnika czas na tekst naszego drugiego recenzenta, którym jest Roman Zabawa. Tekst traktuję o trochę innych aspektach gry niż recenzja Nieśmiertelnika. Obie recenzje się uzupełniają, taki też był zamiar autorów. Pozostaje mi życzyć wam miłej lektury.

Wybierając bitwę morską od razu da się zauważyć, że CA nie podeszło do tematu odtwórczo. Jednostki dostały nowe, estetyczne unit cardy. Poprawiono kilka drobiazgów przy wyborze okrętów, np. możemy teraz obejrzeć rzeczywiste statystyki jednostki w unit cardzie, a nie jak w “Empire” – tylko poglądowe, a cały opis dopiero na polu (akwenie?) bitwy. Żeby nie było całkiem słodko, po dodaniu doświadczenia nie zauważymy jakie zmiany zachodzą w statystykach, bo kliknięcie prawym klawiszem myszy spowoduje usunięcie wybranego okrętu. Na szczęście zasady są takie same jak w poprzedniej części. Każdy valour to plus +2 do celności i +5 do przeładowania, pamiętając że w przeładowaniu wartość nie zmienia się co drugi bonus licząc od trzeciego valoura.

W wachlarzu nie ma już admiralskich jednostek. Zostaje nim automatycznie pierwszy wybrany okręt. W nazewnictwie mamy podział na klasy, często z podaniem liczby dział. Pojawiają się cztery rodzaje parowców.

Oto pełna lista jednostek Anglii, zaczynając od najdroższych:

  • Pancernik
  • 122-działowy okręt 1 klasy
  • 80-działowy parowiec
  • 106-działowy okręt 1 klasy
  • 98-działowy okręt 2 klasy
  • 80-działowy okręt 3 klasy
  • 74-działowy okręt 3 klasy
  • Fregata parowa
  • 64-działowy okręt 3 klasy
  • Okręt rakietowy
  • Razee
  • 50-działowy okręt 4 klasy
  • Kecz bombowy
  • 38-działowy parowiec
  • 38-działowy okręt 5 klasy
  • Fregata z karondami
  • 32-działowy okręt 5 klasy
  • 24-działowy okręt 5 klasy
  • Bryg
  • Slup

Z jedenastu frakcji grywalnych każda różni się wachlarzem jednostek. Najliczniejszy rooster posiada Anglia i Hiszpania (w tej drugiej brak Razee, ale za to jest “Santissima Trynidad”). Francja nie ma 106-działowego okrętu 1 klasy. Największe austriackie jednostki to 74-działowy okręt 3 klasy i 80-działowy parowiec. U Danii jest podobnie, ale nie ma parowców. Tylko Turcja posiada galery, itp. Różnice te mogą mieć duże znaczenie przy grach zespołowych, gdzie dozwolone jest wzięcie jednej nacji tylko przez jednego gracza.

Pod względem zasięgu artylerii okręty dzielą się na trzy grupy. Największym dysponują kecze i rakietowce – 750. Potem mamy okręty od 1 do 4 klasy i Razee o zasięgu 500. Poniżej 5 klasy są okręty o zasięgu armatnim wynoszącym 450. Obowiązuje zasada z “Empire” po patchu 1.5. Mniejsze jednostki mają większy zasięg, są szybsze, bardziej manewrowe, za to posiadają mniejszą siłę ognia i słabszą odporność kadłuba. Większe odwrotnie – mniejszy zasięg, wolniejsze, ociężałe za to miażdząca salwa i potężna odporność. Na oko wydaje się, że proporcje są lepiej dobrane i nie będziemy mieli pojedynków masy Dawidów z paroma Goliatami, aczkolwiek: a) wiele rzeczy wychodzi “w praniu”, gracze są bezlitośni w wyłapywaniu optymalnego zastosowania statystyk b) pojawia się nowa opcja – naprawa.

Kiedy mamy uszkodzony okręt, możemy usunąć zniszczenia. Załoga przestaje wtedy wykonywać jakiekolwiek inne czynności i przemienia się w stado Adamów Słodowych. Naprawić mogą tylko kadłuby (napraw masztów nie zaobserwowałem, może są), ale straty w działach są nie do zastąpienia. Optymalnie więc najlepiej oderwać się od przeciwnika, podjąć naprawę i wrócić do szyku. Wskazane jest wycofywać szybciej parowce, bo nawet ciężko opancerzony Pancernik ma dużą tendencję do wybuchania pod silnym ogniem. Niestety nie zauważyłem, żeby AI korzystało z opcji naprawy. Przynajmniej nie na poziomie normal i high.

W bitwach widać jak przeciwnik rozdysponował bonusy. Tym samym ginie ważny element taktyczny, jakim było nierównomierne rozłożenie valorów w wybranej flocie. Przed patchem różnicującym zasięgi było wielu zdziwionych, że III klasa może tak przetrzebić II klasę. No ale jak III klasa miała z 6 valorów a II tylko jeden, czyli pierwszy okręt miał +20 do bazowej wartości przeładowania, a drugi tylko +5… Cóż, teraz już nie będzie zdziwionych.

Jako budowniczy zasad Ligi Morskiej mogę stwierdzić, że w kolejnej odsłonie mamy szansę stworzyć spójny zbiór reguł, który w efekcie pozwoli na pewne zróżnicowanie w składach flot graczy turniejowych. Piszę “pewne”, gdyż specyfika wachlarza morskiego jeszcze bardziej upodabnia frakcje do siebie niż rooster lądowy w Empire i o zróżnicowanie w umiejętnościach trudno. Oczywiście są nacje wyróżniające się, czyli po staremu Anglia ma lepsiejsze okręty, Francja – szybsze. Hiszpanie wyróżniają się posiadaniem w składzie “Najświętszą Trójcą”, którą na razie nie widzę powodów, żeby banować. Owszem większa liczba dział, ale za to spora ociężałość i tylko jeden egzemplarz do zwerbowania pozwala na ułożenie rozmaitych składów floty hiszpańskiej. Nie sprawdzałem jak wyglądają różnice u innych, możliwe że są tam jakieś bonusy.

Nie wyeliminowano błędnego “podbierania wiatru”. Czyli po staremu żaglowiec płynący z przodu będzie zabierał wiatr okrętowi idącemu za nim, a nie na odwrót. Ale do tego empirowi matrosi zdążyli się przyzwyczaić, a i dla początkujących wilków morskich będzie to chwilowy dyskomfort.

Graficznie “Napoleon” także na morzu wydaje się być lepiej zoptymalizowany niż “Empire”. W poprzedniej części nie miałem możliwości skorzystania z efektu głębi pola, tutaj jak najbardziej, bez wielkiego spowolnienia wydawanych rozkazów.

Na morskie bitwy spoglądam więc optymistycznie. O ile firma nie wpadnie na wydanie równie “genialnego” patcha jak 1.5.
Odpukać w niemalowane i nie gwizdać na pokładzie!

Tytułem uzupełnienia opisu kampanii dokonanego przez Niesmiertelnika. Grałem kampanie na high, Austrią kampanię koalicyjną, a Francją – wyprawę egipską. Nie było specjalnie trudno, oceniam więc że poziom ten został obniżony w stosunku do Empire. W każdym razie na Austrię nie rzucili się wszyscy sąsiedzi, a w Egipcie bez problemu usadowiłem się dość mocno. Oczywiście może to efekt tego, że koalicja skupia 4 silne frakcje (Rosjanie podesłali spory korpus pomocniczy, Prusy przystały na sojusz) przeciw jednej, a w Egipcie najlepsze, czyli inwazja na Palestynę, dopiero przede mną. Wydaje mi się, że włoska i egipska kampania jest skrojona pod kampanię multi. Dwóch wyraźnych oponentów może sobie do woli bruździć, gracz singlowy po pierwszym ukończeniu raczej do tych kampanii nie wróci.

Premiera już za niedługo. Kupuję nie w ciemno wersję limitowaną. Jeśli ktoś nie lubi epoki napoleońskiej, niech sobie daruje. Jak ktoś ma wątpliwości, niech zwleka – szybciej mi się różne rzeczy ściągną.

Autor:

Roman Zabawa

64 odpowiedzi do “Recenzja Romana Zabawy cz.2”

  1. Markouno pisze:

    Ha ,ha stary wilku morski i jak cie nie lubić bezpośredni aż do bólu zwłaszcza w końcowym sformułowaniu …popieram niech zwlekają przynajmniej do piątku ha ,ha…

  2. Barsa pisze:

    Roman był bardziej “bezpośredni” ale niestety w mojej ocenie co nieco trzeba było wyciąc ;)

  3. Markouno pisze:

    Barsa ty ,ty cenzorze !!!
    wycinając to co wyciąłeś to jakbyś zlizał lukier z pączka twierdząc jednocześnie ze uf paczek nie utracił niczego czym jego twórca próbował go okrasić.

  4. Markouno pisze:

    Lol byłbym zapomniał o tym co oczywiste Roman dobra robota ,dzięki.

  5. Powiedzcie mi jedno czy nic się nie zmieniło z wyglądu? Na TWC piszą że nawet marines są identyczni jak w Empire czyli przemalowani Angole z wojny siedmioletniej dla każdej frakcji europejskiej.

  6. Ronin pisze:

    Recenzja bardzo sympatyczna. Brakuje tylko sprzętu na jakim testowałeś te bitwy morskie Roman Zabawa mógłbyś to uzupełnić???

  7. roman zabawa pisze:

    Jestem w trakcie upgrejdu sprzętu. Zaczynałem na 3 GB RAM 533Mhz, AMD 3500+ i GF 7600 (XP SP3). W tym wariancie na single battle detale grafiki na poziomie normal plus kilka efektów np. głębia pola i delikatne spowolnienie w “chwytaniu” jednostek. W ETW na normalu cięło mi się gorzej, czyli nieco zoptymalizowali. Oczywiście komfortowo na multi raczej detale najniższe :)
    Lepsza karta graficzna dała skok na najwyższe parametry, ale niczego nie chce sugerować. Wymieniam całościowo, a karta to dopiero pierwszy krok.

  8. Powiedz mi co z tymi marines? Są żywcem z ETW?

  9. MocnoWnerwiony pisze:

    Bitwy morskie XVII wieku to powinna być oddzielna gra cała.Ale juz w ETW to była jedyna rzecz która podobała mi się najbardziej.Chociaż potraktowane po macoszemu ale jednak dawały mały przedsmak tego co mozna jeszcze osiagnąc w tym temacie.Pamietacie ostatnią scenę epickiej walki w filmie “Piraci z Karaibów-Na krańcu świata”.To była epicka zadyma na morzu.Można sobie wyobrazić tamte czasy i jak to wtedy wygladało.Wielgachne liniowce 1 klasy prójace ze 100 dział.Toz to była potęgą na której sam widok wróg miał ciepło w kalesonach.ETW nie było nastawione na morze tylko bitwy lądowe więc nie ma co się czepiać szczegółów pod tym względem.Traktowac to nalezy bardziej jako dodatek.Gdyby w NTW zrobili bardziej dokładne modele i odrobinę większe niż w ETW to było by fajnie.Może to był by dla mnie jedyny powód żeby kupić NTW.Juz do mechaniki i statystyk się nie wpinam.I akurat bitwy morskie w ETW działały mi dobrze.Wybuchjące jednostki,rozpdający się pokład poszarpane żagle.to było coś.ALe jak już zatopiłem floty wszystkich krajów ( bo to zrobiłem) No specjalnie wypowiedziałem wojne całemu światu bo nie miałem z kim wlaczyc na morzu.To w pewnym momencie ina ladzie jakby walki zaczeły ustawac.Tak jakby komputer zbankrutował.I na nic juz kasy nie miał? Takie maiąłem wrażenie.I sie nuda zaczeła:(

  10. bieniu pisze:

    Grałeś na normal? Trzeba było podnieść poprzeczkę.

  11. MocnoWnerwiony pisze:

    Na normalu za łatwo.Grałem na wyższym poziomie trudnosci.Ale na najwyższym to jakas utopia i abstrakcja.Poniewaz nagły atak po rozpoczęciu gry prawie całego świata na ciebie to jakis chory pomysł.Ba nawet sprzymierzeńcy z którymi miałeś Uwielbienie nagle cię opuszczją i atakuja.To ząłosne.Ze startegi CA zrobiła zręcznościówkę.
    No ale żeby nie było ze się nie da grac bo się da.Ja po prostu zrobiłem na starcie “RUSH” po sąsiadach i się na chwilę uspokoili.Wystarczyło zeby się umocnić.Na najwyższym poziomioe po prostu z każdego kraju zrobili “prymitywów z buszu” Wszyscy mają dookoła wyższy stopień zawansowania w technologie ,nauke itd.tylko my jesteśmy “tepymi małpami” Czy Francja w 1700 r to byl naód który właśnie wyszedł z “lasu” ? Jeśli to jedyny sposób CA to swiadczy tylko o nich jak sa ograniczeni myślowo.Bo są.Na co wskazuje wiele ich pomysłów.A programista mósi i tak zorbić co “szefostwo” A każe.A CA już zabłysło wypowiedziami i patchami.Każdy to wie.

  12. MocnoWnerwiony pisze:

    Jeśli chodzi o aspekt zręcznościowy w ETW.To już tłumacże.
    Zagrałem Prusami na najwyższym poziomie trudnosci.Dosłownie przed wczoraj.I na dzień dorby oczywiście sąsiedzi w tym najaktywniej Austria zaatakowali mnie.Zdobyłem :Wieden,Czechy.chorwację,Zatatkowała mnie Venecja czy Genua i pańśtwa włoskie dokopałem im.I patrzę na mape.Granice mam juz z Francją i Turcją.Ale już mam komunikat o następnym ataku.ITD.Więc znowu przniosę wojsko an zagrozony odcinek i bede atakowal i atakował.I tak w kólko.Aż sie nie chce w to grac.Miałem ina komcepcja a mósiałem robić jak komp narzucał mi.Szybkie zbieranie armi i marsz na zagrozony odcinek i tak w kółko nic innegio nei roibiłem tylko biegałem po mapie od lewa do prawa.Ktos powie ‘to się ciesz ma duzo prowincji kasa leci” No dobra ale to nie mój styl.Tak to ja grałem w multi w AoE III biorąc turków robiło się szybki rusch i rozwalało przeciwnika w w 5 min.Ja w startegiach szukam głębszego sensu.

  13. bieniu pisze:

    Zgadzam się, ale nie znam innych gier strategicznych, które były by świetne i bez błędów.

  14. exNowy pisze:

    Proszę bardzo, można napisać krótko, czytelnie, zrozumiale, ładnie po polsku i na temat. Dzięki.

  15. jantar pisze:

    Mocno wnerwiony ty masz pretensje do CA ,że nie potrafisz wykorzystać wszystkich aspektow gry?
    Podstawka ma bardzo niski poziom trudności. Kup sobie Kozaków i nie zawracaj głowy. Sam nie wiesz czego chcesz.

  16. Nudek pisze:

    A ty jantar, to tak, jakby Empire było idealne. Zupełna obojętność w stosunku do błędów i ogólnej porażki Empire. Postawa jaką prezentuje MocnoWnerwiony jest jedyną drogą do tego, aby zapobiec płytkości kolejnych odsłon Total Wara. Gdyby wszyscy przyjęli taką postawę jak ty, gdyby nie było skarg, petycji, itd. to Ca poszło by w kulki i Napoleon byłby pewnie jeszcze gorszy niż Empire.

  17. jantar pisze:

    Kto z was wysłał jakąkolwiek petycje?
    W którym poście twierdze,że ETW jest idealnym produktem? Dałem mu “trzy plus”. Ta gra ma ogromny potencjał. Widzę to w modyfikacjach i mam nadzieje,że i w NTW. Dzisiaj właśnie minąłem się z kurierem i zarazem z moim NTW. Jutro będe bardziej świadomym fanem. Poszukam coś dla malkontentów.

  18. roman zabawa pisze:

    MW – jeśli spodziewałeś się po bitwach morskich w Empire, że będą odtwarzać hoolywoodzkie badziewie dla dojrzewających smarkaczy (“Pedały z Karaibów”) to właściwie nie dziwię się prezentowanej notorycznie postawie Smurfa Ważniaka. Na szczęście CA poszło śladami “Pana i Władcy – na krańcach oceanu” i to im liczę na plus tak w ETW jak i w NTW.
    KLA – nie sądzę, aby marines dało się podkolorować na potrzeby Awatara Total War.

  19. conrad pisze:

    1. wygląda interesująca ale z tej recenzji nie wynika jasno czy dalej kule łańcuchowe mają taki zasięg jak zwykłe (co zabija grę)
    2. … czyli jest szansa na reaktywacje ligi ?
    3. i mam nadzieję, że w nowych regułach ligi nie będzie ograniczeń ilości okrętów poszczególnych klas tylko ograniczenie funduszy (można wtedy pokombinować ze składem floty, w końcu to nie warcaby)
    4. jakiś kawałek lądu się czasem w bitwach morskich pojawia ?
    5. jak już jest jeden pancernik…jest szansa na więcej ?

  20. MocnoWnerwiony pisze:

    Ty roman zabawa vel Clint Eastwood.Wkleiłes sobie zdjęcie faceta który nie mógł się rozstać ze swoim “welwetowym misiem”.I uważasz się za twardziela jak mniemam.Pojechałeś “piratów” od pedałów.A widzów tego filmu od smarkaczy.Ty mósisz miec coś z mohera.Najbardziej pewne ze masz już wiek.Taki jak twój idol.I ty jeszcze bawisz się w gry dla szczeniaków.Czas dorosnąć.Nie pojade ci.Mogło by to wywołać nowy kompleks u ciebie.Napewno bys nie przespał kilku nocy.A na 100% post by szybko został wykasowany.Wez na drugi raz”Zważ kapke na gadane”.
    A najlepiej z takim stylem polemiki idz pod budę z piwem.Tam kozaka z Hoolywoodzkiego badziewnego westernu zgrywaj.A szybko wrócisz do Polskiej rzeczywistości.

  21. roman zabawa pisze:

    Zabolało, co? Miało…

  22. MocnoWnerwiony pisze:

    Ciebie widac tak bo jeszcze idzesz w ten temat.A ja ci grzecznie zwróciłem uwagę tylko.Cienko piejesz zeby zabolało.

  23. roman zabawa pisze:

    Conrad – w opisie planszy Abukiru jest mowa o mieliznach, ale nie zauważyłem. Pancerników można wziąć więcej. Jak będą wyglądać turnieje to już będziemy wiedzieć mniej więcej po tygodniu gry.

  24. conrad pisze:

    chodziło mi raczej o to czy pancerniki są dostępne np. dla francji, no i co z tymi nieszczęsnymi kulami łańcuchowymi, ale niedługo sam się przekonam…

  25. roman zabawa pisze:

    Pancerniki nie są dostępne dla Danii, Szwecji i Turcji. Efektywność kul łańcuchowych wyjdzie w praniu, komp jest tu słabym sparingpartnerem. W każdym razie zasięg mają o jakieś 1/3 – 1/4 mniejszy.

  26. conrad pisze:

    …i jeszcze jedna rzecz…
    jak juz w związku z beta testami macie jakiś kontakt z ludźmi którzy robią tą grę …
    czy dałoby sie podrzucic im pomysł wprowadzenia branderów (najlepiej zamiast krętów rakietowych i moździerzowych)
    byłoby to i bardzo efektowne i historyczne i ciekawa opcja taktyczna do wykorzystania

    i jakieś DLC z okrętami też byłoby dobrym pomysłem
    (takie bym kupił, lądowych nie)

  27. conrad pisze:

    no to wygląda, że wszystko będzie O.K.
    w empire też było – na początku…
    …a potem poprawili….

  28. Małpa pisze:

    A ja już gierkę mam :)

  29. Małpa pisze:

    Tylko ta wersja kolekcjonerska jest średnia, plakat powinien być większy ;) Teraz tylko dysk trzeba oczyścić bo wymaga 18 GB :(

  30. Vondagar pisze:

    dobry opis Roman, fanem morskich nie jestem ale mnie zaciekawiło. NTW zamówione, pożyjemy zobaczymy. nie wiem czemu ale ostatnio komentarze zasmiecjaja jakies dziwne stowry trolowate, a tak apropo Pana i Władcy – na krańcach oceanu ogladałem kilkakrotnie… film wypas i polecam każdemu wilkowi morskiemu.. ba nawet i szczur ladowy rzucic okiem powinien bo to własnie film o tej epoce.

  31. mocnorozbawiony pisze:

    Vondagar czemu przezywasz romana od troli.To ze swoim wpisem zasmiecił to forum to wybacz mu bo sie starał i rece zrobił.
    A druga sprawa to piszecie na pałe jeden za drugim bez wazeliny. Film ma tytół “Pan i Władca na krańcu świata”. “The Far Side of the World”.
    Nie ma co robić z niego sensacji bo pamiętam chyba 5 lat temu widziałem i raz wystarczy.Jesli pominąć aspekt westernu z jednym tylko bohaterem który przezwycięża wszystkie problemy.to da się obejrzec.Chociaz za duzo w nim gadania.No i nie obejrzymy w nim za duzo z tamtej epoki.Jęsli chodzi o okrety bitwy itd.

  32. jantar pisze:

    Ten “MocnoWnerwiony” to Jarosław Kaczyński,a ksywe sobię wymyślił,bo do klawiatury nie dosiega.

  33. Marat pisze:

    “tytół ” hahaha

    Do szkoły jutro trzeba, spać !!! Plakatówki do tornistra spakowałeś?

    Dajcie kolesiowi jakiegoś bana na newsy, a już najlepiej to kasujcie jego brednie.

  34. dercer pisze:

    roman zabawa ( Pan i Władca na Końcu Świata )

  35. Nudek pisze:

    Znów się zegar spieszy. P.S.-Jantar, nie raz już w komentach zachwalałeś ETW. A petycje były przecież wysyłane (tzn. ta burzliwa ankieta, którą podpisywaliśmy)

  36. jantar pisze:

    Nudek ty nie czytasz ze zrozumieniem.

  37. roman a będzie można przemalować marines tak aby wyglądali Angel Eyes Sentenza? Kapelusze mają podobne.

  38. maczo pisze:

    Czy ktokolwiek wie jak rozwiązać problemy z instalacją NTW?

  39. Vondagar pisze:

    jak to sie mówi “nie karmić trolla” mowa o MZ lub MW w kazdym razie lubi słowo na M. W kazdym razie dedykujcie ci ten kawałek ten akurat jest na K i G:
    http://www.lastfm.pl/music/Aniołki+Lepkiej+Kupy+Leppera/_/Rozterki+lingwistyczne+Elokwen?autostart

  40. jantar pisze:

    Jaki masz problem z instalacją?

  41. jantar pisze:

    Mi poszło gładko. Oczywiscie juz jest aktualizacja.

  42. Marcumar pisze:

    “Pod względem zasięgu artylerii okręty dzielą się na trzy grupy. Największym dysponują kecze i rakietowce – 750. Potem mamy okręty od 1 do 4 klasy i Razee o zasięgu 500. Poniżej 5 klasy są okręty o zasięgu armatnim wynoszącym 450. Obowiązuje zasada z “Empire” po patchu 1.5. Mniejsze jednostki mają większy zasięg”
    No właśnie – mają większy czy nie? Bo w tym fragmencie tekstu widzę sprzeczność.
    Recenzja świetna jak zwykle. Dziękuję i pozdrawiam:)

  43. Napoleon7 pisze:

    Boże!!! Przestałem grac na MTW2 (to znaczy gram na MtW2 i na innych gierkach z serii TW dalej, tylko nie gram od ETW) i co to się porobiło?! “Rakietowce” w epoce napoleońskiej?! Owszem, rakiety stosowano, ale trafić z nich można było od biedy w miasto a nie w okręt! No i strzelano z nich praktycznie z łodzi (które po otwartym morzu nie były w stanie pływać).
    “Razee” to chyba “strzyżony” liniowiec (bez górnego pokładu) – takie okręty były klasyfikowane jako fregaty – osobnej takiej klasy nie było.
    “Kecz bombowy” to chyba moździerzowiec, lub jak kto woli kecz moździerzowy (kecz to klasa okrętu ze specyficznym ożaglowaniem). Chociaż w czasach napoleońskich keczy moździerzowych już raczej nie używano – moździerze montowano na obrotowych stanowiskach na osi symetrii pomiędzy masztami jednostek przypominających korwety (mniejsze fregaty). No ale i kecze się zdarzały, więc pal licho…
    Są parowce?! a skąd się wzięły?! Na morzach pojawiły się w składzie flot wojennych w latach 30′ i to na początku jako jednostki pomocnicze (służyły głównie jako holowniki i awiza). Na liniowcach i fregatach tak naprawdę, napęd parowy powszechnie zaczęto stosować od lat 50′ (nie mam gry – czy NTW trwa do tych czasów – czyli aż do wojny krymskiej?).
    No i pancerniki… Absurd! Pierwszy zwodowano w 1859 roku. Liniowce zostały zaś przez nie wyparte od początku lat 60′.
    Slupy to praktycznie korwety. Przy czym tak klasyfikowano też brygi (były slupy 3-masztowe zwane “ship-sloops” i 2-masztowe zwane “brig-sloops”). No i brakuje mi “drobnoustrojów”, które w tym czasie zaczynały odrgywać sporą rolę. Galer już praktycznie nie stosowano, ale kanonierki jak najbardziej!
    Kto robił część “morska”?!!!

  44. Lipotork pisze:

    mam wazne pytanie:
    czy ten pakiet z 5 jednostkami jest za darmo? Tam gdzie są huzarzy francuscy? Każdy kto kupi dostaje kod?
    Wiem ze tamten pakiet z 10 jednostkami jest tylko w edycji kolekcjonerskiej.

  45. AntiochWielki pisze:

    Czy ja dobrze rozumiem ze male okrety maja wiekszy zasieg strzalu niz duze ? Jesli tak to jakas chora bzdura.

  46. roman zabawa pisze:

    Czeski błąd. Mniejsze walą dalej, czyli one mają zasięg 500. Większe mają mniejszy zasięg, czyli 450. Pardonsik :)

  47. A co z tymi marines? Mają kapelusze jak Eastwood?

  48. roman zabawa pisze:

    Myślałem, że pierwsza aluzja była czytelna, ale w takim razie napiszę otwartym tekstem: matrosi katujący morze, zwłaszcza na multi to elita elit, którą bardziej interesuje oddanie specyfiki bitew. Takie problemy jak brak na mostku kapitańskim pedziowatego Orlanda zostawiamy zakochanym w nim MarudzącymWyjcom.

  49. Czyli dali ciała i marines to Angole z wojny siedmioletniej (1757 rok). Postarali się, każda frakcja inna, na dodatek podzielona na 2 okresy wczesny i późny, a marines nie zmienili…

  50. Jak czytam twoje ostatnie wypowiedzi to przypominają mi się twoje pamiętne ”aluzje” jak dałeś popis swego czasu na last.fm :D

  51. Tomski pisze:

    Najbardziej boli brak edytora mundurów. Marzyłem o kreowaniu barw i stylu dla całych własnych armii, a tu po zapowiedziach powiedzieli, że nie ma i nie będzie.

  52. Nie jest tak źle. Mało tutaj do zmiany w porównaniu do Empire, gdzie 99% było niehistorycznych.

  53. longfar pisze:

    ilekroć zagladam na ta strone zdaje sobie sprawe jak dobra to byla strona dawniej a jak slabo wypada teraz.

  54. Tomski pisze:

    Może i mało do zmiany, ale fajnie byłoby pofantazjowac.

  55. Ronin pisze:

    Kolorystyka jest zbyt mroczna. Ale Gall nie ma czasu nic z tym teraz robić. Tak przynajmniej się tłumaczy. A narzekać już nie ma sensu bo nikt inny tego nie zrobi. Trzeba czekać.

  56. małpa pisze:

    Kolorystyka mroczna oddaje żałobę po tamtej stronie, a utrata części danych które w niej były podchodziła pod bezczeszczenie zwłok poprzedniej strony ;)

  57. Ronin pisze:

    Mam pytanie czy tego Napoleona trzeba instalować razem z Empire czy nie na Forum mi nikt nie chce odpowiedzieć. I czy wersja Polska gry nadaje się do tego aby na niej grać czy lepiej instalować wszystko po Angielsku??? Na forum nikt nie odpowiedział może chociaż tu ktoś coś poradzi

  58. Andreuse pisze:

    Ronin
    NTW jest to “samodzielna” gra nie potrzeba ETW,nie jest to zaden dodatek czy cos w tym stylu
    Z Wersja PL jest jak najbardziej oki jak dla mnie
    Ja mam PL i nie mam zadnych problemow
    Pozdro

  59. Khamul pisze:

    wedlug mnie caly problem tkwi w tym ze CA nie ma rywala w tworzeniu takich gier. gdyby w CA mieli swiadomosc ze jesli wypuszcza gniota to gracze przerzuca sie na gre konkurencji ktora bardziej sie przylozyla do pracy to by nie odstawiali takich prowizorek w Total War

  60. stary pisze:

    Panowie uczniowie tylko Szogun TW i to w tym pierwszym wydaniu był trudny do wygrania na max trudności potem było coraz łatwiej i coraz głupiej za to kolorowo (dużo jednostek itd).Firma poszła na ilość (coraz głupszych graczy) kosztem jakości. Mam wszystkie gry z serii TW ale po Empire TW koniec – szkoda pieniędzy.

  61. jantar pisze:

    Dla głupich to był shogun,bo było jak u mamy – wszystko podane na talerzu. Teraz trzeba trochę pogłówkować ,żeby dopasować parametry gry dla siebie. Jak nie potrafisz to kup sobie konsole i najebiaj bez opamietania.

  62. Ronin pisze:

    Einsteinem też nie trzeba być żeby przejść Empire przynajmniej na poziomie średnim. Tu nie można przesadzać bo wpadniemy w skrajności. Shogun był pierwszą grą tego typu i jak na to wypadł rewelacyjnie może i jest prosta gra nie ma technologi i rozbudowanej dyplomacji ale prostą ta gra nie była wg mnie przeszedłem ją kilka razy ale tylko najsilniejszymi klanami jak się wzięło klan kóry miał 2 prowincje i do tego otoczony przez wrogów to tak łatwo wcale nie było. A poza wszystkim sam dowód że pierwowzór był dobry jest w tym ze powrócono w Miedku II i w Empire do filmików które nadawały taki fajny klimat właśnie w Shogunie. Przydałby się reemake tego tytułu lub coś podobnego,mogłoby się to nazywać Chingis-Chan Total War.

  63. Barsa pisze:

    Taaaa Shogun dla głupich… to byla wspolnie z MTW1 najtrudniejsza gra z serii TW, trudniej niz tam to tylko Rzymem Zachodnim w BI sie gralo… reszta tytulów z TW, to jeszcze Roma prezentuje jakos trudnosc, reszta jest juz banalna, co z tego jak jest wiecej funckji, jest przez to wiecej klikania i tyle… na mtw 2 zmienialem w plikach sakiewke krola na -2, potem na -5k a i tak po 10-20 rundach byl plus, w shogunie i mtw1 trzeba bylo walczyc o kase, o poziomie SI na mapie i bitwie nie ma co nawet pisac, ale tutaj to po prostu jest wiecej opcji i komp sie gubi…

  64. waldemar pisze:

    hahaha ja gram już kawełek czasu na xp chodzi jak ferrari ale nawindows7 64 bit jest katastrofa zupełna klapa nawet po pojednaniu systemu do zgodności z xp nic z tego klapa panowie sytem nie dopracowany jeżeli chodzi ogry a szkoda dobrz że mam xp na drugim dysku

Słowa kluczowe: , ,
Zmiana wpisu:



Archiwum wpisów

Luty 2010
P W Ś C P S N
« sty   mar »
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
Totalwar


 

Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2010 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.

Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.