Kopie wykruszone, tarcze połamane, znak to nie omylny, że zmagania sromotnych nabrały rozmiarów, czyli coś o turnieju na MTW II: Jesień Średniowiecza organizowanym przez nasz serwis. Najwaleczniejsi z walecznych gromiąc przeciwników w grupowych zmaganiach, bezpośrednie boje rozpoczęli zmierzając droga wprost do finału. Długo bym musiał opisywać ich waleczne zmagania, wiec prościej będzie jak wojów co do półfinałowych walk w szranki stanęli zapytam o trudy i chwile chwały, jak i przeciwników ocenę.
Do owej grupy zacnych rycerzy zaliczyć można Romanosa z klanu Bractwa Stali, który bój bratobójczy stoczy z Spartanem oraz Jankesa z klanu Bractwa Stali, który do boju stanie z Clearem z klanu Hussars.
Markouno: Na początek moje gratulacje za dotarcie do fazy półfinałowej turnieju . Proszę podzielcie się z nami wrażeniami z dotychczasowych rozgrywek.
Romanos z klanu Bractwo Stali:
Dzięki wielkie, łatwo nie było szczególnie w ostatnim meczu z Wallacem. Myślę, że pierwsza bitwa to była naprawdę klasyka bitew w Medku, zacięta walka trwała do samego końca. Ten turniej to już chyba 3 lub nawet 4 powrót do starego dobrego Medievala II. Trafione są również zasady, ciężko wymyślać coś oryginalnego i innowacyjnego po prawie 3 latach od premiery gry, ale możliwość gry na wszystkich erach i różnych mapach to bardzo dobre posuniecie. Szkoda, że tak rzadko używane w masie innych poprzednich turniejów na MTW II. Trochę sceptycznie z początku podchodziłem do tzw blokady nacji, szczególnie po sensacyjnych rozstrzygnięciach jakie niosło wprowadzenie tej zasady do ostatniego turnieju na medku rozgrywanym na forum CCS. To ciekawa zasada, która wymaga od graczy dobrego rozplanowania całej gry na turnieju i użyciu wielu nacji, bo wiadomo, że dużo łatwiej jest opanować z dwie nacje prawie do perfekcji i tłuc nimi w kółko.
Spartan z klanu Bractwo Stali:
Z początku byłem dość sceptyczny do większość punktów regulaminu, ale jednak przekonałem się do nich. Według mnie format turnieju okazał się trafny. Jedyne co bym zmienił to czas na rozgrywanie meczy na krótszy. W grupach rozplanowanie nacji może nie było tak ważne, ale w fazie pucharowej jest to dość istotne, im lepsze nacje zostaną tym łatwiej będzie wygrać.
Clear z klanu Hussars:
Bardzo dziękuje za gratulacje. Najbardziej ucieszyłem się powrotem do korzeni, ale muszę przyznać, że po pierwszych bitwach grupowych byłem troszkę zniesmaczony tym, że tak wielu graczy po paru porażkach rezygnuje z gry. Na szczęście bitwa z Deathlordem wynagrodziła mi pewien początkowy niedosyt. Jak już wspomniałem rozgrywka w grupie właściwie opierała się na walce pomiędzy mną, a reprezentantem IPL – kilku graczy nie paliło się do walki. W następnej rundzie miałem najcięższy pojedynek do tej pory – z Rafim. Szczególnie, że pierwszą bitwę gładko przegrałem i nerwy dały się we znaki. Szkoda, że później musiałem spotkać się z kolegą z klanu, ale nie byłem jedynym w takiej sytuacji. Z Arnoldem znamy się dobrze, więc walki były bardzo zacięte , ale prowadzone w świetnej atmosferze, a szala zwycięstwa przechylała się raz na moją, raz na jego stronę. Dojście do półfinału to dla mnie wielki sukces i chciałem podziękować wszystkim graczom, z którymi do tej pory dane mi było się zmierzyć.
Tak i oto półfinałowe boje rozpoczęte, które wnet do finału zwycięzców poniosą a wtedy znów przyjdzie nam się spotkać i pogawędzić ze zwycięzca turnieju oraz o podsumowanie całego turnieju się pokusić.
Skryba Markouno.
Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2009 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.
Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.