Okręty wojenne 1650-1792 – okręty liniowe « Totalwar
FALL OF THE SAMURAJ
Mistrzostwa Polski

zobacz listę tematów
w naszym portalu
Witryna główna

Empire - w przygotowaniu

Medieval I - w przygotowaniu

Medieval II - w przygotowaniu

Napoleon - w przygotowaniu

Rome - w przygotowaniu

Shogun I - w przygotowaniu

Shogun II - wersja beta

 
Polter.pl

Civ.Org.PL

mountblade.info

Data wpisu: 2009/07/08
Okręty wojenne 1650-1792 – okręty liniowe

Mam dla was następny artykuł Napoleona7, tym razem dotyczy on okrętów liniowych w omawianym okresie. Jako, że na pomysł publikowania tych artykułów wpadłem przy okazji organizowania przez nasz serwis Ligi Morskiej 1v1, wszystkie artykuły z tej serii będą umieszczane w jednej z podkategorii ligowych, na naszej stronie głównej. Tymczasem zapraszam do przeczytania poniższego artykułu o okrętach liniowych!

W przededniu wojny z Holandią, flota angielska składała się z dwóch zasadniczych klas okrętów bojowych: tzw. dużych okrętów („great ships”) oraz fregat. Te pierwsze, których przedstawicielem był Royal Prince lub legendarny Sovereign of the Seas, wywodziły się z klasycznych galeonów i w zasadzie galeonami wciąż były – charakteryzowały się stosunkowo wysokimi kadłubami z dość pokaźnymi nadbudówkami na dziobie i rufie (choć nieporównanie mniejszymi niż XVI-wieczne kasztele) oraz stosunkiem długości do szerokości nie przekraczającym na ogół wartości jak 3,5 : 1. Mniejsze od nich fregaty upowszechniły się we flocie angielskiej podczas wojny domowej, gdy duże okręty okazały się mało efektywne przeciw korsarskim jednostkom rojalistów. W rezultacie zwolennicy parlamentu zaczęli masowo budować stosunkowo smukłe i szybkie jednostki wzorowane na okrętach korsarzy hiszpańskich z Dunkierki, zwane fregatami. Ponieważ nie były to na ogół jednostki duże, ich wartość bojowa była ograniczona i przydatne były one tylko do służby patrolowej i rozpoznawczej. Doceniając jednak dobre właściwości żeglugowe nowych jednostek, pod koniec lat czterdziestych XVII wieku Anglicy rozpoczęli budowę ich powiększonej wersji z dwoma ciągłymi pokładami działowymi. Te nowe okręty, zwane obecnie dużymi fregatami, których prekursorem był Speaker zwodowany w 1650 roku, miały tonaż 700-800 ton i uzbrojenie złożone z 40-50 armat, dorównując pod tym względem dużym okrętom (galeonom) a jednocześnie zachowując wiele z dobrych właściwości żeglugowych klasycznych fregat.

Późne galeony i duże fregaty były podstawowymi okrętami bojowymi floty angielskiej w roku 1652, gdy wybuchła wojna z Holandią wywołana przez Cromwella ogłoszeniem „Aktu nawigacyjnego”. Obfitująca w wielkie bitwy morskie, wykazała dużą wartość zarówno wspomnianych wcześniej galeonów jak i dużych fregat. Te pierwsze okazały się jednak nazbyt „ociężałe”, drugie zaś za mało stabilne jako nosiciele silnego uzbrojenia artyleryjskiego. Na podstawie zdobytych doświadczeń Anglicy rozpoczęli budowę nowych jednostek, łączących w sobie najlepsze cechy zarówno jednej jak i drugiej klasy okrętów. W rezultacie powstały silnie uzbrojone jednostki o dwóch lub trzech ciągłych pokładach bateryjnych, smuklejsze nieco niż dawne galeony (o stosunku długości do szerokości wynoszącym przeciętnie 3,5-3,75 : 1) i zachowujące w znacznym stopniu właściwości żeglugowe fregat. Jednostki te okazały się być optymalnymi okrętami bojowymi i szybko stały się najliczniejszą grupą okrętów wojennych. Ponieważ zaś były dość jednorodne pod względem ogólnego potencjału bojowego, fakt ten niejako samorzutnie wymusił zastosowanie, jako obowiązującego podczas bitwy, szyku liniowego. Szyk ten stosowany był już co prawda od ponad stulecia, czyli od momentu, gdy artyleria zaczęła odgrywać w bitwie morskiej istotną rolę (dla pełnego wykorzystania siły ognia artyleryjskiego szyk ten był bowiem stworzony), nigdy dotąd jednak nie stosowano go jako obowiązujący wszystkie okręty i zawsze. Sytuacja ta zmieniła się po bitwie pod Lowestoft w 1665 roku, podczas drugiej wojny angielsko-holenderskiej. Przy tym bardzo szybko taktykę walki w szyku liniowym przyjęły także inne niż angielska i holenderska marynarki wojenne tak, że już w latach siedemdziesiątych XVII wieku praktycznie zdominował on taktykę walki na morzu.Nowy szyk stworzony został w zasadzie pod nowe okręty, które teraz zaczęto nazywać okrętami liniowymi, a więc okrętami przeznaczonymi do walki w szyku liniowym. Ich historię do roku 1792 można w zasadzie podzielić na dwa podokresy, granica których przypada na lata trzydzieste/czterdzieste XVIII wieku.

Od samego początku okręty liniowe, pomimo tego iż ich powstanie niewątpliwie było efektem postępującej standaryzacji we flotach, nie były klasą jednorodną i dzieliły się na szereg podklas. Największe uzbrojone były w 100-120 armat rozmieszczonych na trzech ciągłych pokładach bateryjnych, z tego na pokładzie dolnym znajdowały się armaty nawet 48-funtowe (przeważnie 32-42 funtowe), na środkowym 18-24-funtowe zaś na górnym 12-8 funtowe. Ich tonaż wahał się od 1500 do 2000 ton, wyporność zaś oszacować można było na 2500-3000 ton. Obok dużych trzypokładowców budowano też mniejsze takie jednostki uzbrojone jednak wciąż w armaty 32-36 funtowe na dolnym pokładzie lecz już tylko 18-funtowe na pokładzie środkowym i 8-9 funtowe na pokładzie górnym. Posiadanie przez okręt trzech pokładów bateryjnych miało istotne znaczenie podczas bitwy, dając swoistą „przewagę wysokości” nad przeciwnikiem, szczególnie istotną podczas walki na małym dystansie, niosło jednak za sobą także i wady. Przede wszystkim ambrazury armat pokładu dolnego znajdowały się blisko lustra wody co sprawiało, że prowadzenie z nich ognia przy większej fali często było niemożliwe. Poza tym wysokie burty powodowały, że trójpokładowce były wrażliwe na boczne podmuchy wiatru co negatywnie wpływało na ich właściwości żeglugowe, często też miewały problemy ze statecznością. Wady te dotyczyły w pierwszej kolejności mniejszych okrętów z trzema pokładami działowymi, nic więc dziwnego, że z biegiem czasu zaczęły być one zastępowane przez dwupokładowce. W rezultacie do początku XVIII wieku przetrwało już stosunkowo mało trójpokładowców uzbrojonych w mniej niż 90 armat1, w połowie wieku jednostki takie były już w zasadzie wyjątkami.

Okręty dwupokładowe budowane w drugiej połowie XVII wieku także jednak miały wady. Przede wszystkim ich wielkość powodowała, że efektywnie uzbrojone być mogły maksymalnie 60-70 dział. Budowano też co prawda dwupokładowe 80-84-działowce (głównie Anglicy i Holendrzy) jednostki takie były jednak nie mniej krytykowane od małych trójpokładowców, będąc mało stabilną podstawą dla niesionego uzbrojenia. Tymczasem przeciętny 70-działowiec miał pod koniec XVII wieku tonaż około 1000-1150 ton i wyporność rzadko przekraczającą 1300-1400 ton, 60-działowiec zaś tonaż 800-950 ton i wyporność do 1100-1200 ton, co w praktyce nie pozwalało na tych jednostkach montować armat o wagomiarze większym niż 24 funty (na 60-działowcach często montowano najwyżej 18-funtówki). Tym samym siła ognia okrętu 70-działowego, nie mówiąc o liniowcu 60-armatnim, znacząco ustępowała sile ognia tak krytykowanych małych trójpokładowców lub dwupokładowych okrętów 80-działowych (z których zresztą część też uzbrajano tylko w armaty 24-funtowe). Co prawda Francuzi już w latach siedemdziesiątych XVII wieku rozpoczęli budowę dużych okrętów 70-działowych, większych przeciętnie o 20-25 % od podobnych jednostek angielskich czy holenderskich, nie zdominowały one jednak składu francuskiej floty, zresztą z różnych względów także i ich uzbrojenie ograniczało się najczęściej do armat 24 funtowych (ewentualnie dolna bateria stanowiła konglomerat armat 24 i 36 funtowych). W rezultacie aż do lat trzydziestych XVIII wieku trwały poszukiwania optymalnego standardowego okrętu liniowego, odznaczającego się zarówno dobrymi właściwościami morskimi jak i odpowiednim potencjałem bojowym.

Obok średniej wielkości okrętów dwupokładowych, przez całą drugą połowę XVII wieku i początek wieku XVIII budowano też małe dwupokładowce przeznaczone głównie do eskorty konwojów i służby policyjnej na odległych akwenach morskich. Już pod koniec XVII wieku dało się słyszeć głosy, że jednostki takie są zbyt słabe aby mogły być włączone podczas bitwy do linii bojowej (uwagi te dotyczyły głównie okrętów 40-działowych), pod względem konstrukcyjnym były to jednak wciąż okręty liniowe i na taką nazwę zasługiwały. Uzbrojone przeważnie w armaty 12 funtowe na dolnym pokładzie (40-działowce nawet w 8-9 funtówki) rzeczywiście ustępowały znacznie potencjałem bojowym większym okrętom, stanowiły jednak dość znaczny procent składu wszystkich marynarek i jako jednostki relatywnie tanie w budowie i utrzymaniu wciąż były budowane w znacznych ilościach.

Przełom w budownictwie okrętowym okresu 1650-1792 nastąpił w latach trzydziestych XVIII wieku. Stało się tak za sprawą konstruktorów francuskich, którzy po okresie upadku floty francuskiej po wojnie o sukcesję hiszpańską (1700-1714) rozpoczęli jej odbudowę, opierając się na jednostkach zupełnie różnych jakościowo od dotychczas budowanych2. Sam pomysł zmian jakościowych na których oparli się Francuzi nawiązywał do koncepcji powstałej jeszcze na początku XVIII wieku, gdy w 1702 roku w Lorient zwodowano liniowiec Saint Michel (a nieco później 3 dalsze jednostki tego samego typu) o 70 działach i wyporności około 2200 ton, która dorównywała budowanym wówczas trzypokładowym 84-90-działowcom. Pozwoliło to uzbroić nowe liniowce w armaty 36 funtowe na pokładzie dolnym i 18 funtowe na górnym, co dawało jej zdecydowaną przewagę nad każdym innym okrętem uzbrojonym w podobną liczbę armat. Co prawda nowe jednostki zbudowano głównie z myślą o działaniach krążowniczych przeciw angielskiej żegludze (stąd dużą uwagę zwrócono także na ich szybkość), tym niemniej to właśnie one stały się punktem wyjścia do budowy nowej generacji żaglowych okrętów liniowych pod koniec pierwszej połowy XVIII wieku. Przede wszystkim budując nową flotę Francuzi praktycznie zrezygnowali z budowy trójpokładowców3 koncentrując się na budowie dwupokładowców, jednak znacznie większych niż dotychczas. Podstawową grupę okrętów liniowych stanowić miały okręty 74 działowe, których tonaż sięgał jednak teraz 1600-1800 ton a wyporność 2400-2700 ton (w sporadycznych przypadkach mogła dochodzić nawet do 3000 ton!). W rezultacie nowe okręty mogły zostać uzbrojone w armaty 36 funtowe na pokładzie dolnym i 18 funtowe na pokładzie górnym, co dawało im, przy dobrych właściwościach morskich, zdecydowaną przewagę nad każdym innym liniowcem uzbrojonym w podobną ilość armat a nawet nad mniejszymi trójpokładowcami. Pierwsza taka jednostka o nazwie Terrible zwodowana została w 1737 roku w Tulonie (okręt ukończony został w dwa lata później) i choć nie była jeszcze w pełni udana, to jednak już jej następcy – zwodowane na początku lat czterdziestych w Rochefort Invincible i Magnanime (dłuższe od Terrible o ponad 2 metry a od starych 70-działowców o ponad 3,5 metra) – były jednostkami ze wszech miar udanymi, dając początek nowej podklasie4. Uzupełnieniem standardowych 74-działowców (w tyle dział uzbrojone były nowe jednostki i ta liczba stała się teraz ich synonimem w odróżnieniu do „starych” 70-działowców) miały być większe od nich okręty 80-działowe i nieco mniejsze 64-działowce, zbudowane według tej samej koncepcji.

Okręty 80-działowe przejąć miały w praktyce rolę dawnych trójpokładowców. Będąc naprawdę bardzo dużymi okrętami – ich tonaż przekraczał 2000 ton, wyporność zaś osiągnęła wartość 2900-3300 ton – posiadały dobre właściwości morskie a ich dolne pokłady bateryjne znajdowały się znacznie wyżej lustra wody niż na jednostkach trójpokładowych lub mniejszych dwupokładowcach, co stanowiło istotny atut, szczególnie w przypadku gorszej pogody. Początkowo jednak i te okręty (pierwszy –Tonnant – zwodowany został w Tulonie w roku 1740) uzbrojone były tak jak 74-działowce w armaty 36 funtowe na pokładzie dolnym i 18 funtowe na pokładzie górnym a ich przewaga związana była głównie z wielkością. W 1748 roku Francuzi zbudowali jednak olbrzymiego Soleil Royal , który choć uzbrojony nadal w 80 armat miał tonaż około 2250 ton i wyporność około 3850 ton, co czyniło go jednym z największych ówczesnych okrętów wojennych na świecie. Nowa jednostka posiadała teraz, obok 36 funtówek na pokładzie dolnym, armaty 24 funtowe na pokładzie górnym, co bardzo poważnie wzmacniało jej potencjał bojowy. Na wzór Soleil Royal, po wojnie 7-letniej, wszystkie francuskie 80-działowce uzbrajane były już w armaty 24 funtowe na górnym pokładzie, a częściowo przezbrojono tak też i jednostki zbudowane wcześniej.

Okrętami przeznaczonymi do działań na drugorzędnych teatrach wojennych miały być liniowce uzbrojone w 64 armaty (24 funtowe na pokładzie dolnym i 12 funtowe na pokładzie górnym) o tonażu 1300-1450 ton i wyporności 1600-2100 ton. Oprócz nich Francuzi nie zrezygnowali zupełnie z małych okrętów 50-działowych uzbrojonych w armaty 24 lub 18 funtowe na pokładzie dolnym i 12 funtowe na górnym (w zależności od wielkości). W latach sześćdziesiątych podjęli też eksperyment z budową serii (w sumie zbudowano 4 takie okręty) 56-działowców, będących w praktyce „skróconą” wersją okrętów 74-działowych. Tak jak na klasycznych 74-działowcach, jednostki te uzbrojone były w armaty 36 funtowe na pokładzie dolnym i 18 funtowe na górnym, tyle tylko, że w mniejszej liczbie. Przy tak silnym uzbrojeniu nie mogły to być oczywiście jednostki małe, stąd też ich tonaż oscylował wokół 1450-1500 ton, wyporność zaś wynosiła około 2200 ton. W sumie jednak krótki kadłub okazał się niezbyt stabilny i nie zapewniał na tyle dobrych właściwości żeglugowych aby okręty te uznano za udane (przeznaczone być miały przede wszystkim do służby eskortowej i na odległych akwenach).

Nowości wprowadzone przez Francuzów szybko przyjęły się w innych marynarkach, najpierw w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, do końca lat siedemdziesiątych także i w pozostałych państwach. Przede wszystkim jako typ standardowy okrętu liniowego przyjęto nowy 74-działowiec. Równie popularne stały się odpowiadające im okręty 64-działowe. Nadal też budowano klasyczne 50-działowce, przy czym w wielkiej Brytanii i Holandii oprócz nich występowały też liczne okręty 44-działowe (z 18-funtówkami na dolnym pokładzie bateryjnym), które co prawda nie mogły już być włączane do linii bojowej, wciąż jednak były użyteczne jako eskortowce i jednostki stacjonarne na odległych wodach kolonialnych. Nie przyjęły się natomiast we wszystkich marynarkach liniowce 80 działowe. Po części było to związane ze znacznymi kosztami ich budowy i utrzymania, po części zaś przywiązania do tradycyjnych trójpokładowców. W rezultacie te ostatnie nadal budowane były w Wielkiej Brytanii (w wersji większej 100-działowej i mniejszej 90-działowej, później zmienionej na 98-działową), Hiszpanii (w wersji o 112-120 działach), Rosji i Turcji. Do budowy dużych trójpokładowców pod koniec omawianego okresu powrócili zresztą także Francuzi (nie rezygnując z budowy okrętów 80-działowych).

Oczywiście pomimo postępującej unifikacji okrętów w poszczególnych marynarkach występowały pewne charakterystyczne „narodowe” naleciałości, prowadzące do wytworzenia się co najmniej czterech odrębnych „szkół” budownictwa okrętowego. Do najstarszych należały szkoły angielska i holenderska. Pierwsza z nich preferowała budowę jednostek niezbyt dużych, za to o solidnej konstrukcji i silnie uzbrojonych. Dążenie do jak najsilniejszego uzbrojenia okrętu przy jednoczesnym ograniczaniu jego wielkości powodowało, że jednostki brytyjskie były na ogół nieco przeciążone uzbrojeniem, przez co ich szybkość nie była rewelacyjna. Były to jednak okręty ekonomiczne w eksploatacji, o niezłej (na ogół) dzielności morskiej i bardzo wytrzymałe, co miało istotne znaczenie wobec morskiej doktryny Wielkiej Brytanii5.

Szkoła holenderska z kolei preferowała okręty niezbyt duże o stosunkowo małym zanurzeniu, co związane było ze specyfiką przybrzeżnych wód holenderskich – płytkich i pozbawionych większej ilości portów z głębokimi torami wodnymi. Dodatkowo holenderska flota liniowa przeznaczona była w XVII wieku przede wszystkim do działań w pobliżu własnego wybrzeża, przez co ich budowniczowie mniejszą uwagę zwracali na solidność konstrukcji okrętów, które pod tym względem wyraźnie ustępowały jednostkom angielskim. Jeszcze przed wybuchem wojny o sukcesję hiszpańską tendencje te zaczęły co prawda ulegać zmianie (pod koniec XVII wieku Holendrzy zaczęli budować także trójpokładowce, większą też uwagę zwracali na solidność konstrukcji swych jednostek), w latach trzydziestych i czterdziestych XVIII wieku Holandia wycofała się jednak z „wielkiej” polityki i skoncentrowała się na sprawach wewnętrznych i kolonialnych, przez co liczebność jej floty uległa ograniczeniu. Przy tym składała się ona już teraz w ogromnej większości z małych liniowców 44-64 działowych, których głównym celem miało być zabezpieczenie szlaków handlowych i służba policyjna na wodach kolonialnych. Fakt ten musiał mieć oczywiście wpływ na popularność holenderskiej „szkoły” budownictwa wojennomorskiego (a właściwie na spadek jej popularności).

Szkoła francuska narodziła się wraz ze wspomnianymi wcześniej koncepcjami budowy okrętów liniowych (i fregat – o czym za chwilę) nowej generacji dopiero na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych XVIII wieku. Wcześniej Francuzi budowali okręty wzorując się początkowo głównie na Holendrach i Włochach, później zaś wprowadzając do ich konstrukcji szereg modyfikacji, które jednak nie doprowadziły jeszcze do wyodrębnienia się własnego stylu budownictwa okrętowego. Co prawda już wtedy okręty francuskie były na ogół większe od angielskich czy holenderskich, tak naprawdę jednak dopiero przełom lat dwudziestych i trzydziestych XVIII wieku doprowadził do narodzin własnego stylu. Preferował on budowę jednostek bardzo dużych, o smukłym kadłubie, charakteryzujących się na ogół znaczną szybkością i dobrymi właściwościami żeglugowymi (choć te ostatnie cechy są najczęściej w literaturze wyolbrzymiane)6.

Odbudowując swą flotę po roku 1714, Hiszpanie korzystali początkowo z doświadczeń angielskich, wkrótce jednak znaczny wpływ na ich budownictwo zaczęła wywierać szkoła francuska, w drugiej połowie XVIII wieku ukształtowała się zaś szkoła rodzima, zwana Sistema Romera Landa, przypominająca francuską. Generalnie przyjąć można, choć niewątpliwie jest to dużym uproszczeniem, że Hiszpanie według koncepcji rodzimej i francuskiej budowali przede wszystkim duże okręty przeznaczone do wywalczenia przewagi, według koncepcji angielskiej zaś jednostki mniejsze (przeważnie 60-działowe) przeznaczone do obrony kolonii i ochrony linii komunikacyjnych7. Inną cechą charakterystyczną okrętów hiszpańskich było ich wyraźne niedozbrojenie. Nie miało to jednak związku z żadną ze szkół budownictwa okrętowego lecz z prostym faktem braku artylerii dużych wagomiarów (przynajmniej do drugiej połowy XVIII wieku) oraz tego, że montując lżejsze armaty próbowano odciążyć kadłuby okrętów i polepszyć ich właściwości żeglugowe, co miało związek z ich często długotrwałą służbą na wodach kolonialnych bez możliwości dokonywania poważniejszych remontów (co w jakiś sposób tłumaczy też liczne porażki ponoszone w walce z Anglikami).

Pozostałe marynarki korzystały najczęściej z kombinacji doświadczeń holenderskich, angielskich i francuskich. Przy tym w krajach tych okręty 74-działowe nowego typu zaczęto budować stosunkowo późno, bo dopiero w latach siedemdziesiątych a nawet osiemdziesiątych. Stosunkowo najwcześniej jednostki takie pojawiły się we flocie duńskiej, choć nadal znaczny procent jej liniowców stanowiły okręty 60-64 działowe lub „stare” 70-działowce. W tym czasie standardowym okrętem liniowym floty rosyjskiej był okręt uzbrojony w 66 armat, floty szwedzkiej zaś w 62 armaty. Również okręty 60-64 działowe dominowały w tym czasie we flotach śródziemnomorskich. 74-działowce zaczęto budować dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych w Wenecji (oficjalnie klasyfikowano je jako 70-działowce) i Turcji. Przy czym jeszcze przez stosunkowo długi okres czasu znaczny procent tureckich okrętów liniowych stanowiły uzbrojone w 50-60 armat (z armatami co najwyżej 18 funtowymi na dolnym pokładzie) uzbrojone statki służące „w cywilu” do żeglugi pomiędzy Stambułem i Aleksandrią w Egipcie8.

Schemat uzbrojenia okrętów liniowych poszczególnych państw w drugiej połowie XVIII w.
Liczba armat Pokład dolny* Pokład środkowy* Pokład górny* Pokład dziobowy i rufowy* Wyporność Tonaż
Wielka Brytania
100-104 42 – 32 24 12 12 – 6 3000-3750 2100-2350
90-98 32 18 12 6 2700-3100 1800-2000
80-84 32 18 9 6 2600 1600-1650
70-74 32 24 9 2750 1800
74 32 18 9 2200-2500 1550-1650
68 32 18 9 2100 1400
64 24 16 9 1750-2100 1350-1450
60 24 12 6 1400-1700 1200-1250
50 24 12 6 1200-1400 1000-1050
44 18 9 6 1000-1200 800-900
Francja
100-116 36 24 12 8 4000-5100 2350-2850
80 36 18 – 24 8 2900-3200 1950-2100
80 36 24 12 – 8 3500-3850 2200-2500
74 36 18 8 2500-3000 1650-1850
64 24 12 8 2000-2200 1300-1500
56 36 18 6 2200 1700
50 24 – 18 12 – 8 0 – 6 1200-1400 1050-1250
Hiszpania
112-120 36 24 18 – 12 8 4000-4500 2400-2550
80-94 24 18 8 3200-3500 1950-2250
70-74 24 18 8 2500-2900 1650-1900
64-68 24 12 8 1800-2200 1400-1550
58-60 18 12 6 1500-1800 1300-1400
50-54 18 8 6 1400-1500 1000-1100
Holandia
74 36 24 – 18 12 2100-2200 1500-1600
72-74 24 12 6 1700-1800 1300-1350
68 24 18 8 1700-1850 1250-1400
64 24 12 6 1600-1650 1100-1200
60 18 12 4 1400-1450 950-1100
54-56 24 12 8 1500-1600 1050-1200
44-50 18 8 4 850-1200 800-1000
Portugalia
80 36 18 9 3500 2150
74 36 18 9 1500-1550
62-72 24 18 – 12 9 – 6 1400
64 24 12 6 1250-1350
54-60 18 12 6 950-1000
50 18 9 6 850-900
Rosja
100-110 36 18 8 6 3000-3200 2100-2200
80 30 18 8 6 2300-2600 1950-2000
74 30 18 8 2300 1500-1600
66 24 – 30 12 8 1900-2000 1000-1200
54-56 18 8 4 1200-1350 850-1000
Szwecja
70-74 24 18 8 2000-2300 1400-1500
60-64 24 18 8 – 6 1850-2050 1400-1450
56-60 24 12 6 – 4 1400-1600 1050-1200
50-56 18 12 – 8 4 1050-1250 750-850
Dania
90 36 18 12 6 3200 2100
80 36 18 12 3000 1950
70-74 36 – 24 18 8 2300-2450 1600-1750
60-64 24 12 8 – 4 1800-2050 1300-1450
50 18 12 6 1200-1400 950-1050

  • - W kolumnach podano wagomiar armat jakie zazwyczaj montowano na danym pokładzie.

Okręty liniowe – dane taktyczno-techniczne przykładowych jednostek.
Nazwa Rok bud. Państwo Tonaż1(t) Wymiary2 (m) Uzbrojenie
Razem p.dolny p.śr. p.gór. nadb.
Speaker 1650 Anglia 727 43,7(38)x11,4 50
De Zeven Provincien 1665 Holandia 1082 46,1(38,8)x12,2 80 12×36f 16×24f 14×18f 12×12f 26×6f
Prince 1670 Anglia 1403 51(40)x13,7 100 28×32f 28×18f 28×9f 12×6f 4×4f
Superbe 1671 Francja 1197 (1300) 48,1(39,7)x12,7 70 26×24f 26×12f 18×6/4f
Cornwall 1692 Anglia 1186 47,7(39,5)x12,7 80 26×24f 28×12f 22×6f 4×3f
Royal Louis 1692 Francja 2133 57,2(47,8)x15,6 112 30×48f 32×18f 30×12f 16×8f 4×6f
Exeter 1697 Anglia 948 45,1(37,3)x11,7 60 24×24f 26×9f 10×6f
Skane 1697 Szwecja 791 41,6(35)x11 64 24×18f 24×8f 8×6f 4×4f
Bedford 1698 Anglia 1073 46,1(37,8)x12,3 70 24×24f 26×12f 16×6f 4×3f
Saint Michel 1706 Francja 1385 48,8(40,7)x13,5 70 26×36f 28×18f 16×8f
Stockholm 1708 Szwecja 952 44,8(37,8)x11,6 60 24×24f 22×12f 14×6f
Blenheim 1709 Anglia 1551 49,4(40,3)x14,3 90 26×32f 28×18f 28×9f 16×6f
Cumberland 1710 Anglia 1283 47,6(38,9)x13,3 80 26×32f 26×18f 22×6f 6×6f
San Fernando 1717 Hiszpania 990 43,7(34,5)x12,1 60 24×18f 26×12f 10×6f
Portland 1723 Anglia 755 40,9(33,5)x11 50 22×18f 22×9f 6×6f
Princesa 1730 Hiszpania 1714 50,4(39,7)x15,2 70 28×24f 28×18f 14×8f
Sława Rossii 1733 Rosja 1110 46,5(39,1)x12,3 66 26×24f 24×12f 16×6f
Terrible 1739 Francja 1589 50,7(42,3)x14 74 28×36f 30×18f 16×8f
Tre Kroner 1742 Dania 1591 51,9(43,5)x14 70 26×24f 26×18f 18×8f
Tonnant 1743 Francja 2096 54,6(50,1)x15 80 30×36f 32×18f 18×8f
Invincible 1744 Francja 1793 52,7(44)x14,5 74 28×36f 30×18f 16×8f
Prins Gustaf 1758 Szwecja 1412 51,1(43,2)x13,2 74 28×24f 26×18f 20×8f
Bellona 1760 Anglia 1603 51,2(42,1)x14,3 74 28×32f 28×18f 18×9f
Artesien 1765 Francja 1485 50(45,8)x13,2 64 26×24f 28×12f 10×6f
Victory 1765 Anglia 2162 56,7(46,1)x15,8 100 30×42f 28×24f 30×12f 12×6f
Bretagne 1766 Francja 2657 59,8(53,6)x16,3 110 30×36f 32×24f 32×12f 16×6f
Couronne 1768 Francja 2292 59,5(54,8)x15 80 30×36f 32×24f 18×8f
Worcester 1769 Anglia 1373 48,5(39,8)x13,6 64 26×24f 26×18f 12×9f
Santisima Trinidad 1769 Hiszpania 2562 (2879) 59,6(52,1)x16,2 120 30×36f 32×24f 32×18f 26×8f
Dannebrog 1772 Dania 1379 49,6(41,6)x13,3 60 24×24f 24×12f 12×8f
Prince George 1772 Anglia 1934 54,1(44)x15,3 90 28×32f 30×18f 30×12f 2×6f
Leopard 1774 Anglia 1044 44,5(36,5)x12,4 50 22×24f 22×12f 6×6f
Batavier 1778 Holandia 1046 43,6(36,2)x12,4 54 22×24f 24×12f 8×6f
Ulysses 1779 Anglia 879 42,7(35,3)x11,5 44 20×18f 22×9f 2×6f
Kronprins Gustav Adolf 1783 Szwecja 1440 49,6(41,5)x13,6 62 28×24f 26×18f 8×6f

1 – Tonaż obliczono według metody brytyjskiej, po przeliczeniu wymiarów danej jednostki na stopy angielskie.

2 – Długość x szerokość. W nawiasie podano długość stępki.

Powyższe uwagi odnoszą się także do kolejnych tabel.

_____________________________________

1 Aczkolwiek np. we flocie angielskiej wciąż odgrywały istotną rolę. Inną sprawą jest jednak, że owe małe trójpokładowce były jedną z najbardziej krytykowanych klas okrętów w historii Royal Navy.

2 Francuzi zawsze mieli tendencje do budowy najbardziej zaawansowanych technicznie jednostek i pierwsze „zwiastuny” nowego trendu w budownictwie okrętowym zauważyć już można była na przełomie XVII/XVIII wieku, wydarzenia wojenne sprawiły jednak, że nowe pomysły francuskich konstruktorów nie zostały upowszechnione i powrócić do nich mocna było dopiero w latach trzydziestych i czterdziestych XVIII wieku, gdy znów znalazły się środki finansowe na rozbudowę floty.

3 Do roku 1779, czyli do momentu włączenia się Francji do wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych, rozpoczęto budowę tylko 3 takich jednostek (z tego jedna spłonęła przypadkowo na pochylni), powracając do ich budowy dopiero po roku 1780.

4 Właściwie Terrible był jeszcze wciąż typem pośrednim pomiędzy okrętami typu Saint Michel (i 12 jednostkami podobnymi zbudowanymi w latach 1720-1738) i typu Invincible. Często jednak stawia się go na równi z tym ostatnim co ma o tyle sens, że jako pierwszy okręt liniowy tej wielkości miał na pokładzie dolnym umieszczonych 28 armat, na pokładzie górnym zaś 30 (poprzednie odpowiednio 26 i 28). Jego linie kadłuba były jednak prawie identyczne z okrętami 70-działowymi a tonaż mniejszy o prawie 200 ton od Invincible.

5 Dążenie do budowania jednostek relatywnie małych związany był z próbą ograniczenia kosztów ich budowy i utrzymania – mniejsza jednostka wymagała mniejszej załogi (załogi okrętów brytyjskich były przeważnie o 10-15 % mniej liczne od podobnych im jednostek francuskich i hiszpańskich), na budowę mniejszego kadłuba zużywano zaś mniej drewna, materiału zdecydowanie od drugiej połowy XVII wieku w Anglii deficytowego, którego koszt w coraz większym stopniu miał wpływ na całkowity koszt budowy okrętu. Poza tym, w myśl założeń, okręty angielskie miały spędzać długi okres czasu na morzu z dala od własnych baz. W tej sytuacji istotnym problemem było to, jak długo jednostki takie mogą dać sobie radę bez poważniejszych remontów kadłuba, który narażony był podczas przebywania na morzu na różnego rodzaju przeciążenia. Stosunkowo krótki i masywnie zbudowany kadłub był w tych warunkach rozwiązaniem lepszym niż kadłub długi i smukły, narażony na przeciążenia wzdłużne, powodujące niebezpieczeństwo odkształcenia stępki i konieczność dość częstego dokowania.

6 Tak jak w przypadku Anglików, u Francuzów widać było podporządkowanie stylu budownictwa pewnym wymogom strategicznym i taktycznym. Kluczem do zrozumienia tego faktu było to, że francuska „szkoła” budownictwa okrętowego ukształtowała się po wojnie o sukcesję hiszpańska, po której Francuzi na dobrą sprawę porzucili myśl o odebraniu Anglii panowania na morzach. W rezultacie nastawili się na wojnę krążowniczą i jeśli nawet budowali silną flotę liniową, to głównie z myślą o dokonywaniu wypadów przeciw nieprzyjacielskim liniom komunikacyjnym lub uzyskaniu panowania w Kanale La Manche w celu dokonania inwazji Anglii (co jednak rozumiano raczej jako uzyskanie przewagi względnej nad przeciwnikiem jedynie na określony czas). W jednym i drugim przypadku nie przewidywano długotrwałego pobytu okrętów poza własnymi bazami, wskazana była zaś ich możliwie duża szybkość (aby dogonić przeciwnika słabszego a umknąć silniejszemu). Wychodząc zaś z założenia, że Francja nigdy nie osiągnie przewagi ilościowej nad Anglikami na morzu, próbowano osiągnąć przynajmniej przewagę jakościową, przy czym wobec zasobności monarchii francuskiej koszty nie stanowiły tu decydującego problemu.

7 Jak jednak już wspomniałem jest to dość daleko idące uproszczenie, wystarczy bowiem powiedzieć, że największy okręt hiszpański drugiej połowy XVIII wieku, słynny 120-działowy trójpokładowiec Santisima Trinidad zbudowany został przez irlandzkiego imigranta wyraźnie według koncepcji angielskiej.

8 Przykładowo, zdobyty przez Rosjan pod Czesmą turecki okręt liniowy Rodos, uzbrojony łącznie w 60 armat, posiadał na dolnym pokładzie bateryjnym jedynie 16 armat (prawdopodobnie 18 lub 24 funtowych), zgrupowanych w trzy 4-6 działowe sekcje. Nie miał więc w zasadzie ciągłego pokładu bateryjnego (!) i był zapewne jedynie uzbrojonym statkiem. Anderson R.C., Naval Wars in the Levant., London 1952, s. 290. Jednostki takie (duże uzbrojone statki mogące pełnić rolę okrętów liniowych) Turcy klasyfikowali najczęściej jako caravelle. Sapherston C.A., Lenton J.R., Navy Lists From the Age of Sail. Volume VI 1787-1791. The Russian Navy Comes of Age., London 1987, s. 33.

Autor artykułu: Napoleon7

3 odpowiedzi do “Okręty wojenne 1650-1792 – okręty liniowe”

  1. lekki piechociarz pisze:

    obszerny artykuł, oby tak dalej!

  2. darius pisze:

    świetny, treściwy artykuł. Właśnie o coś takiego chodzi.

  3. Przemysł II pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Nie mogłem od niego wzroku oderwać. Byle tak dalej:)

Dodano w kategorii: Artykuły.
Słowa kluczowe:
Zmiana wpisu:



Archiwum wpisów

Lipiec 2009
P W Ś C P S N
« cze   sie »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
Totalwar


 

Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2009 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.

Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.