Rys historyczny
Porta Ottomańska, upokorzona w 1683 roku pod Wiedniem i zmuszona do podpisania pokoju karłowickiego 1699 roku, zaczęła przeżywać wewnętrzny kryzys. Warto bliżej przyjrzeć się czasom narodzin tzw. kwestii wschodniej. Mianem tym w XIX wieku będzie się już określać rywalizację najsilniejszych państw kontynentu o schedę po chwiejącym się w posadach Imperium, które przez cztery wieki nadawało ton europejskiej polityce.
Czynnikiem wyróżniającym Turcję na tle europejskich państw była słabość warstwy arystokratycznej. W Europie Zachodniej struktura feudalna nie uległa od czasu średniowiecza wielkim zmianom. Warstwy szlacheckie czerpały dochód z własności ziemskiej. Po pojawieniu się kapitalistycznych metod zysku istotne jej odłamy zaczęły partycypować w handlu krajowym i kolonialnym. Zjawiskiem powszechnym zwłaszcza w Anglii i Niderlandach było uczestnictwo w procesie wytwórczym szlachty na równi z rodzącą się miejską burżuazją. W Turcji nie istniało natomiast pojęcie własności prywatnej oraz czerpania z niej dochodu w europejskim rozumieniu, mocno osadzonym w regułach prawa rzymskiego. Sułtan w niepodzielny sposób sprawował władzę państwową. Będąc panem życia, śmierci, a także i mienia swoich poddanych, nie odpowiadał przed jakąkolwiek wyższą instancją ustrojową, ograniczany jedynie prawami dyktowanymi przez Koran. Gospodarka turecka była zatem mocno zacofana w stosunku do konkurujących z nią państw europejskich. W chwili ustania głównego źródła utrzymania i bogactwa państwa, jakim była przez stulecia ekspansja terytorialna i eksploatacja podbitych ludów, narodziła się konieczność głębokich reform wewnętrznych.
Uprawnione wydaje się stwierdzenie o systemie niedorozwiniętej gospodarki feudalnej, panującej w Turcji nieodmiennie od XIV wieku. Sułtan rozdawał posiadłości lenne, których depozytariusze (sipahinowie) odpowiadali za pobór podatków i rekrutację kontyngentów zbrojnych. Nadana posiadłość nie była jednak własnością czy dzierżawą obdarowanego. „Lennik” był jedynie urzędnikiem cesarskim, którego władca mógł w każdej chwili zdjąć z pełnionej funkcji i skazać na śmierć. Podobny system obowiązywał we wczesnośredniowiecznej Europie, m.in. we Francji Karola Wielkiego. W państwach zachodnich jednak zjawisko tzw. mediatyzacji urzędów feudalnych skutkowało stopniowym wzrostem autonomii pana feudalnego na nadanym mu obszarze, co ostatecznie prowadziło do przekształcenia lenna w dziedziną własność, nominalnie tylko podległą władzy centralnej. W Turcji Osmańskiej nie było o tym mowy, a archaiczna struktura feudalna, związany z nią system ekonomii i poboru wojska, stawał się w ciągu XVIII wieku istotną przeszkodą w kontynuacji ekspansywnej polityki.
W parze z problemami natury gospodarczej szło osłabienie władzy sułtana. Obserwowane już wcześniej zjawisko przewrotów pałacowych uległo znacznemu nasileniu pod koniec XVII i w XVIII wieku. Nieufni władcy pozbawiali znaczenia potencjalnych następców tronu, zamykając ich w tzw. „pawilonach” – tureckich „złotych klatkach” na wzór wersalskiej Ludwika XIV. Próbujący emancypacji od presji władzy centralnej, pozbawieni zdobyczy wojennych lokalni panowie szukali nowych źródeł dochodu. Efektem było wzmożenie bezlitosnego wyzysku chłopstwa, którego przedstawiciele często uciekali do miast, tworząc tam ogniska zapalne niepokojów społecznych. Najbardziej liczący się panowie próbowali wzmocnić swoją pozycję poprzez udział w procederze kupowania urzędów i beneficjów. Cesarski skarb, pozbawiony stałego przychodu wskutek nieudolności lokalnej administracji, pozostającej w rękach sipahinów, często nie miał środków na wystawienie i opłacenie armii. Efektem były rosnące trudności w utrzymaniu Bałkanów. Niebezpieczeństwo dla tureckich posiadłości było dwojakie: z jednej strony – ruchy powstańcze ludności słowiańskiej, z drugiej – stale obecna groźba wojny ze strony Austrii, głównego uczestnika wszelkich chrześcijańskich porozumień w XVI i XVII wieku, wymierzonych przeciwko tureckiej ekspansji.
Charakterystycznym przejawem kryzysu całego systemu było ograniczenie i stopniowe zaprzestanie poboru janczarów. Członkowie tej elitarnej formacji coraz częściej uciekali na macierzyste ziemie. Znaczna ich część po reformie związanej z nadaniem prawa ożenku uchodziła z koszar i szukała źródła utrzymania w handlu bądź rozbójnictwie.
Pozbawiona podstaw swej naturalnej i największej przez stulecia siły – zawodowej armii, budzącej przerażenie w Europie – Turcja nie mogła stawić czoła oświeconym monarchiom Europy, które w tym czasie przeżywały rozkwit. W północnym basenie Morza Czarnego wyrósł ponadto nowy przeciwnik o nieznanej dotychczas sile: Rosja cara Piotra I Wielkiego, z armią zreformowaną według europejskich wzorców, gotowa do ekspansji terytorialnej w dowolnie wybranym kierunku.
Czytelnym przejawem osłabienia władzy centralnej było obalenie sułtana Mustafy II w wyniku buntu janczarów w 1703 roku. Na tron wstąpił Ahmed III, którego panowanie zapoczątkowało w Turcji tzw. „erę tulipanów”. Nastąpiło otwarcie na impulsy płynące z Europy. Ta – nieco modernizując terminologię – europeizacja miała jednak ograniczony zasięg, odbywała się bowiem (w wąskim zakresie) w przestrzeni kulturowej. Nie towarzyszyły jej typowe wówczas na Zachodzie reformy administracji, wojska i skarbu.
Podstawą polityki zagranicznej Ahmeda III stał się sojusz z Anglią, wymierzony przeciwko Rosji. W 1709 roku Turcy udzielili pomocy królowi Szwecji Karolowi XII, pobitemu przez armię Piotra I pod Połtawą. Protest ze strony rosyjskiej wywołał wojnę, zakończoną korzystnym dla Turcji układem w Prucku 1711 roku. Na jego mocy Rosja obiecywała nie ingerować w sprawy Bałkanów i Polski. Wobec braku sił strony tureckiej do wyegzekwowania tych zobowiązań, traktat pozostał martwą literą.
Załamanie nadeszło w latach 1716-18, kiedy to, w wyniku przegranej wojny z Austrią i Wenecją, Ahmed III został zmuszony zrzec się praw do Belgradu, północnej Bośni i Serbii. Równocześnie wybuchło powstanie ludności rumuńskiej w Bukareszcie, które stworzyło zagrożenie dla całego panowania Turków na Bałkanach. Porcie udało się jednak uzyskać od Wenecjan Peloponez i utrzymać swoją władzę na większości zajmowanych przed wojną obszarów.
Wobec porażki na gruncie europejskim, Ahmed III zdecydował się na nowo podbić wschodnie rubieże Imperium. W latach 1723-27 podporządkował swojej władzy Gruzję i Kurdystan. Postępy Turcji w tych krainach wywołały niepokój ze strony szacha perskiego. W wojnie lat 1735-36 Osmanowie ponieśli porażkę i na mocy traktatu pokojowego w Stambule musieli wycofać się z uprzednio zajętych ziem.
Porozumienie podpisał już Mahmud I, następca Ahmeda, zamordowanego w przewrocie pałacowym 1730 roku. Podstawą polityki zagranicznej nowego sułtana był tradycyjny sojusz z Francją, którą Mahmud I poparł w chwili wybuchu wojny o sukcesję austriacką.
Pogłębiające się niepokoje wewnętrzne usiłowano pacyfikować za pomocą wymyślonych naprędce kroków. Krótkie panowanie sułtana Osmana III (1754-57) zapisało się w historii prześladowaniami innowierców (głównie chrześcijan i żydów). Głębszy plan reform miał jego następca, Mustafa III, panujący do 1774 roku. Na europejskich dworach uchodził za wielkiego modernizatora tureckiego państwa. Przeprowadził reorganizację armii i artylerii. Założył sieć akademii wojskowych, których adepci zgłębiali nauki matematyczne, nawigację i inne dyscypliny. W długofalowej perspektywie były to jednak półśrodki o niewystarczającej sile, by zapobiec procesowi rozkładu państwa. Jego działania na krótką metę przyniosły jednak wzrost militarnej potęgi Osmanów, którzy w latach 80-tych zdołali obronić Belgrad przed inwazją austriacką. W przymierzu z Austrią, gwarantowanym zresztą głównie solidarnością w kwestii polskiej, pozostawała Rosja, która w 1783 roku zaatakowała państwo Osmańskie na kilku frontach. Przed inwazją nie zdołano uratować Krymu, Zakaukazia, a także europejskich posiadłości Turków: Mołdawii i Wołoszczyzny. Turecka kontrofensywa zdołała odepchnąć Rosjan z większości tych obszarów. W 1791 roku sułtan Selim III, syn Mustafy III, podpisał pokój z Austrią w Sistowej, gwarantujący status quo na Półwyspie Bałkańskim. Pakt kończący wojnę z Rosją podpisano rok później w Jassach.
Selim III podjął próbę reformy administracji, finansów i wojska na wzór państw zachodnioeuropejskich. Dążył równocześnie do centralizacji władzy. Silna opozycja wewnętrzna odsunęła go od władzy w 1807 roku. Wkrótce po detronizacji został zamordowany.
Wydaje się, że kryzys, w jakim od XVIII wieku pogrążone było Imperium Osmańskie, był nieunikniony. Było to państwo rządzone po wojskowemu, żyjące z podbojów i nie posiadające innych źródeł profitów poza eksploatacją anektowanych ziem. Ustanie ekspansji na skutek solidarnej postawy europejskich państw wobec innowierców równało się spadkowi autorytetu władzy sułtana. Zadziałał efekt domina: pogłębiające się tendencje odśrodkowe działały ujemnie na siłę państwa, słabość wewnętrzna i brak odpowiedniej struktury gospodarczej uniemożliwił reformę, armia zaś, zaangażowana na kilkunastu różnych frontach, nie była w stanie skutecznie bronić zdobyczy minionych wieków. Od końca XVIII wieku Turcja zmuszona była pozostawać na uboczu głównego nurtu europejskich problemów. O losie Imperium przesądził wybuch XIX-wiecznych ruchów narodowych na Półwyspie Bałkańskim. Tendencje wyzwoleńcze zastały Portę niezdolną do ponownego narzucenia swojego zwierzchnictwa żyjącym w ramach tureckiego organizmu narodom. O losie państwa przesądziły rosnące aspiracje zachodnioeuropejskich potęg, które w upadku Imperium Osmańskiego w porę dostrzegły szansę powiększenia własnych imperiów kolonialnych. W XIX wieku Turcja przestała być samodzielnym państwem, a jej pogłębiająca się zależność od europejskich mocarstw znalazła wyraz w utracie ważnych obszarów (większość Bałkanów, Egipt, wschodnie rubieże). W końcu upadającą Turcję czekał los satelickiego państwa zjednoczonych Niemiec.
Totalwar - podwitryna portalu totalwar.org.pl
Copyright 2008-2008 by totalwar.org.pl. All Rights Reserved.
Projekt: Tadeusz Meszko
All Rights Reserved.
Uhhh ubogo trochę jeśli chodzi o XIX wiek, autor najwyraźniej nie słyszał o Tanzimacie, reformach Abdulhamida II i młodoturkach