Oto zapowiadana recenzja zbliżającej się nowej części serii, wykonana przez Nieśmiertelnika. Życzymy miłej lektury.
Kilka dni spędzonych z Napoleonem dało mi dużo do myślenia. Dość długo zastanawiałem się jak przełknąć pigułę informacji, która została zawarta w preview.
Myślę, że warto zacząć od początku i powoli wchodzić w detale.
Grę testowałem na następującej konfiguracji sprzętowej:
Procesor: Intel Core 2 Duo E8400 3,00 GHz
Pamięć: DDR2 800MHz 4GB
Grafika: Gigabyte GTX285
Pł gł.: Asus P5QC
Taka konfiguracja pozwala na grę na max. detalach bez najmniejszych przycinek.
Co za tym idzie grafika jest wręcz oszałamiająca (choć w strategiach nie o to przecież chodzi). Sam chętnie widziałbym dobrze działająca grę na engine MTW2 – nic więcej do szczęścia nie potrzeba gdy aspekty strategiczne gry i sztuczna inteligencja stoją na odpowiednim poziomie.
W ustawieniach gry pojawiły się nowe opcje, niedostępne w poprzednich odsłonach.
Oszołamiająca grafika w max podziałce i ustawieniach oznacza gęste dymy zaściełające pole bitwy w trakcie wymiany ognia przez jednostki piechoty – to jest fajny smaczek, rozbłyski z luf muszkietów i dział – równie smaczne i zdecydowanie jak na mój gust przesłodzony efekt granatów rzuconych przez grenadierów. Miało być pięknie, ale chyba nie jest. Po wybuchu granatów efekt jest taki, jakby silnik odrzutowy jumbo-jeta zassał i wypluł furmankę wypełnioną gnojówką rozrzucając ją po polu w brunatnym obłoku.
Szczególnie ciekawym rozwiązaniem wydaje się być wbudowany w grę chat głosowy dostępny jako opcja w ustawieniach dźwięku. Oczywiście na tym etapie nie ma możliwości jego oceny i mam nadzieję że nie będzie działał w jakości chatu głosowego STEAM, który do niczego się nie nadaje i już po 5 minutach prób porozumienia się człowiek ma ochotę wyrzucić komputer przez okno.
Jeżeli chodzi o dźwięki w grze to pierwsze co rzuca się w uszy to stara (nie dodam dobra, bo bym skłamał) muzyka z ETW. Nagrania nowej ścieżki dźwiękowej miały ruszyć w Bratysławie tydzień po prezentacji gry w Warszawie. Pewnie ruszyły, ale nie ma możliwości żeby to na podstawie przekazanej wersji gry stwierdzić.
Brakuje też na tym etapie zapowiadanych werbli i dźwięków kobz.
Jeżeli chodzi o ogień artyleryjski i odgłosy salw z muszkietów to póki co nie słyszałem jakichś rewelacji. Wszystko było takie… z ETW. Może to kwestia pre-bety. W końcu muzyki też jeszcze nie zmieniono.
Jak na pre-betę sukcesem jest możliwość wykorzystania kombinacji ALT+TAB bez zbytniego zwieszenia sie gry czy crashu na pulpit.
Pierwszym elementem gry który mogłem sprawdzić były Tutoriale. Przyznam bez bicia – wszedłem, poklikałem… i wyszedłem bez szczególnych wzruszeń. Ot – nie ma o czym mówić.
Później zagrałem sobie bitwę Napoleona w trybie bitwa, trybu jednoosobowego. Pierwsze co rzuca sie w oczy to piękny i wyraźny radar pola bitwy działający jak HUD. W dostępnym powiększeniu nie tracimy ostrości pola bitwy, a otrzymujemy dość precyzyjne narzędzie na którym bardzo wyraźnie widać poszczególne jednostki, oznakowane symbolami zależnymi od rodzaju formacji. Tym razem widać bardzo wyraźnie które jednostki są aktywne, jak i te które zostały przez nas podświetlone, a dzięki szczegółowości twórców możemy zobaczyć jednostki uciekające z pola bitwy. Są pokazane jako białe symbole obramowane linią w kolorze sojusznika lub wroga.
Niestety nie ma możliwości zrobienia większego zbliżenia, które czasem sie przydawało przy bitwach w trybie wieloosobowym – szczególnie w sytuacjach spornych dotyczących redline camping i corner camping. Takie zbliżenie umożliwiało wtedy precyzyjne policzenie odległości od czerwonej linii do brzegu jednostki.
Menu wyboru bitwy sygnalizuje że będziemy mieli do wyboru kilka najsłynniejszych bitew Napoleona. W Preview dostępna jest bitwa pod Ligny, ale w menu znajdują się również:
-Waterloo
-Drezno
-Austerlitz
-Arcole
-Borodino
-bitwa pod Piramidami
-bitwa nad Nilem
oraz bitwa morska
- Trafalgar
W bitwie pod Ligny miałem możliwość przetestowania wielu aspektów gry związanych z interfejsem, zachowaniem jednostek, wykonywaniem rozkazów, sposobem prowadzenia ognia, przydzielonymi atrybutami, systemem zmęczenia.
Chciałem też sprawdzić model działania systemu morale, ale myślę że pełne zrozumienie tego elementu gry pojawi sie dopiero gdy moderzy stworzą odpowiednie oprogramowanie odczytujące pliki DATA.
Myślę że opisane poniżej elementy gry zainteresują wszystkich graczy, ale szczególnie wartościowe będą dla graczy z którymi potykamy sie przede wszystkim w trybie gry wieloosobowej.
Interfejs
Został przemodelowany, ale nie to jest ważne. W tej chwili jest to linia przycisków powyżej kart jednostek obejmująca różne rozkazy dla poszczególnych typów jednostek. Środkowy panel umożliwia sterowanie kliknięciem myszką na funkcjach ruchu dla podświetlonego oddziału. Po prawej stronie znajdują się przyciski ostrzału i formacji. Po lewej stronie mamy przyciski ruchu, grupowania, ataku wręcz, oraz…… uwaga…… DZIAŁAJĄCY PRZYCISK WYCOFANIA JEDNOSTKI lol.
Zadziwiające. A jednak można. CA naprawiło ten element interfejsu. Wciśnięcie białej flagi działa jak smagnięcie biczem. Oddział od razu oddala sie w bezpiecznym kierunku. Powtórne przyciśniecie przycisku umożliwia zatrzymanie oddziału w dowolnym miejscu. Jak za starych dobrych czasów, kiedy to na BI wyrywanie jazdy po szarży tym przyciskiem było nagminne.
Jest oczywiście przycisk formacji, ale nie miałem czasu na sprawdzenie czy są one przydatne i zgodne z duchem i strategią epoki. Z tego co pamiętam jest chyba siedem rożnych ustawień. Jeden z Formowiczów zadał mi pytanie w tej sprawie, więc zainteresowanych zapraszam na forum. Wyjaśnienie tej kwestii znajdzie sie tam na bank.
Nie miałem niestety jak sprawdzić czy na swoje miejsce wrócił licznik w powtórkach. W przekazanej wersji gry istnieje możliwość zapisania bitwy, ale nie ma jeszcze przycisku umożliwiającego jej odtworzenie…….
Niestety. Widać że ekipa tworząca silnik ETW to nie ta sama, która tworzyła poprzednie części. nadal nie działa tworzenie grupy w ustalonej wciśnięciem przycisku ALT kolejności jednostek w formacji. Jak byśmy nie wciskali to i tak jednostki ustawią się…. po uważaniu i nie ma możliwości stworzenia formacji stojącej w sekwencji liniowa, działo, gwardia, działo, liniowa, dopóki nie wykona sie mnóstwa manualnych zabiegów zakończonych grupowaniem po ustawieniu właściwego szyku.
W bitwie pod Ligny nie stwierdziłem opcji “dmuchanych zasieków” dla lekkiej piechoty francuskiej. Nie oznacza to jednak że ostatecznie CA uznało ten pomysł za obciach i usunęło z listy dostępnych “udogodnień taktycznych”, bo przecież nie widziałem pełnego spektrum jednostek lekkiej piechoty. Trzymam skrzyżowane palce za to, że jednak doszli do wniosku, że to był straszny obciach…..
Nowy pomysł to funkcje generała. Po pierwsze pojawia sie niebieskie kółko oznaczające obszar wpływu osoby generała na jednostki i zależne w swych rozmiarach od doświadczenia generała. Po drugie Generał ma możliwość wykonania dwóch czynności.
Może podnieść morale wszystkich jednostek znajdujących się w zasięgu generała, lub podnieść poziom doświadczenia wskazanej jednostce. Każda z tych czynności jest limitowana. Bonaparte miał możliwość trzykrotnego podniesienia morale oraz dwukrotnego podniesienia doświadczenia.
Moja ocena: Przyzwyczaiłem się do dysfunkcjonalności przycisku ALT grając w ETW, więc mi to nie przeszkadza a inne rzeczy są znaczącą poprawą dla rozgrywki.
Zachowanie jednostek i wykonywanie rozkazów
Zdziwiłem sie po raz drugi. Znowu okazało się, że można. Jednostki wykonują zlecone rozkazy ochoczo i bez ociągania. Nie trzeba 3-4 razy wciskać R, żeby oddział pobiegł. Nie ma też miejsca na samowolne zwolnienie oddziału do marszu, gdy ma nakazany bieg.
Zdziwiłem sie tez po chwili po raz trzeci. Znowu pozytywnie, ponieważ przy pierwszych zwarciach z wrogiem zauważyłem niesamowitą zmianę w zachowaniu piechoty.
Wystarczy teraz kliknąć jednostką piechoty na jednostkę wroga. Skutkuje to tym, że w przeciwieństwie do jednostek w ETW, gdy tylko wróg znajdzie się w zasięgu ognia, nasza jednostka staje, automatycznie zwiększa odstępy między żołnierzami w szeregach i rozpoczyna ostrzał.
To rewolucja w porównaniu z ETW, gdzie podejścia na zasięg trzeba było pilnować przeciągając raz za razem linię jednostek PPM, bo inaczej funkcjonował “syndrom pawężników” z MTW2, którzy zamiast stanąć na granicy zasięgu i rozpocząć ostrzał biegli dalej jak oszaleli tracąc największy atut ich użycia.
Bardzo łatwo można też obrócić jednym kliknięciem jednostkę w stronę flankującej jednostki wroga. Zmiana orientacji czoła jednostki odbywa się bez zastrzeżeń – rzekłbym w oka mgnieniu
Zmiana formacji z linii w kolumnę w trakcie marszu odbywa się bardzo płynnie. Jednostka rozsypuje się na chwilę jak domek z kart po czym bardzo płynnie formuje nowy szyk.
Po słodzeniu jak zwykle przychodzi czas na to żeby posolić.
Nie usunięto “ogona węża”. Każda jednostka w dwuszeregu, której nakażemy atak wręcz będzie się gibać najpierw jak tancerka na rurce i wyginać w łuk, żeby w końcu ruszyć do przodu. Oczywiście wiadomym jest, że taki atak nie popłaca ze względu na morale i lepiej formować głębszy szyk przed uderzeniem, ale nie zmienia to faktu, że kiepsko to wygląda. Miałem okazję porozmawiać o tym elemencie z Kieranem Bridgenem w trakcie jego pobytu w Warszawie. Powiedział że w ETW jednostka nie jest już przesuwanym po planszy klockiem. Jest tworem składającym się z poszczególnych żołnierzy i stąd te niedogodności, które starają sie usunąć, ale nie jest to łatwe.
Na szczęście bardziej zwarty klocek się nie gibie i wrażenie z szarży jest jak najbardziej poprawne.
Podobnie jak w ETW sformowanie czworoboku odbywa sie z prędkością światła (niestety). Czworoboki mogą się poruszać tylko wtedy gdy jednostka spanikowana ucieka z pola bitwy. Następny lol, ale co zrobić. Nawet Stara Gwardia nie potrafi zrobić po polu bitwy pięciu metrów w czworoboku.
Moja ocena: denerwuje mnie “ogon węża” i to denerwuje mnie bardzo, ale wszystkie pozostałe zmiany to rewolucja i rewelacja (choć w sumie tak być powinno w ETW i teraz dopiero widać jak niedopracowaną grę nam sprzedano rok temu).
Prowadzenie ognia
We Francji mogłem sprawdzić zachowanie następujących jednostek: milicja, gwardia narodowa, piechota rewolucyjna, fizylierzy linii, szaserzy, grenadierzy, młoda gwardia, stara gwardia. To dość szeroki przekrój jednostek francuskich – szczególnie gdyby porównać to ze standardami wyznaczonymi przez kalekie ETW.
Zanim przejdę do sposobu prowadzenia ognia napiszę najpierw kilka słów o innym elemencie gry, który po gniocie ETW wprawił mnie w niemałe zdziwienie. na plus oczywiście. O tym że moja jednostka staje i zaczyna ostrzał gdy tylko wróg jest w zasięgu ognia już pisałem. To fajne. Ale zdecydowanie ciekawsze jest to, że jednostka sterowana przez AI zaczyna uciekać, gdy tylko okazuje się, że moja lekka piechota podeszła na zasięg strzału, a jednostka sterowane przez AI zasięgu jeszcze nie ma.
To bardzo ważna poprawa w BAI.
Zasięg ostrzału piechoty liniowej to 80m.
Lekka piechota strzela na 100m
Słabe jednostki prowadza ogień powolny i niecelny.
Lekka piechota to już inna bajka. Celność ma przyzwoitą, ale i tak nic nie przebije starej gwardii, która ma celność 70 i atrybut Fire and Advance, a do tego dodaje bonusy morale sojusznikom i przeraża wrogów.
Młoda gwardia nie jest już takim rarytasem, ale suma jej usprawnień czyni z niej baaardzo przyzwoita jednostkę.
Zapewne jesteście ciekawi jak w Napoleon TW zróżnicowano formy prowadzenia ognia przez poszczególne jednostki. W ETW mieliśmy do czynienia z mass fire, fire by ranks, platoon fire, improved platoon fire.
Trudno po tym co widziałem twierdzić jak na 100% rozwiązano sprawy w Napoleonie, ale z testów które przeprowadziłem wynika, że:
-platoon fire nie występuje
-jedynym udogodnieniem jest atrybut Fire and Advance, który pojawia się dopiero w jednostkach na poziomie : grenadierzy, gwardia, czyli krótko mówiąc w jednostkach elitarnych
Użycie tego atrybutu w przypadku starej gwardii wygląda naprawdę imponująco. W mojej ocenie zastępuje to platoon fire, ponieważ ostatnia linia przemieszcza się na początek tak szybko, że jest to niemalże ogień ciągły….. No może trochę mnie poniosło, ale strzelają naprawdę szybko i celnie (testowałem w ustawieniu na 5-6 szeregów, co zapewne zmniejsza siłę ognia, ale przyspiesza ostrzał, bo trzeba wziąć pod uwagę czas na przeładowanie.
Pozostałe jednostki różnicuje tylko liczba rzędów mogących oddać strzał.
W jednostkach złożonych z uzbrojonych mieszkańców, milicji, gwardii narodowej strzela tylko pierwsza linia, a inni w tym czasie oglądają czubki butów i jarają fajki czekając aż pierwsza linia padnie i to im przypadnie zaszczyt uniesienia muszkietu.
Wniosek z tego jest taki, że bazując w kampanii włoskiej na tych jednostkach trzeba ustawiać je bardzo szeroko, ale też trzeba być czujnym, bo pstryknięte w ucho uciekną jak króliki.
Piechota liniowa strzela lepiej. Wszystko zależy od tego w ilu szeregach ustawimy żołnierzy.
Jeżeli wybierzemy głęboki szyk, czyli powyżej 5-ciu szeregów, to generalnie strzelą prawie wszyscy w pierwszym i drugim szeregu, oraz co niektórzy żołnierze w dalszych szeregach.
Zmiana na formację urzędową, czyli ustawienie przez komputer w fazie setup, lub w trzech rzędach spowoduje, że przed strzałem żołnierze zwiększą odstęp i wystrzela prawie wszyscy jednocześnie.
Dlaczego prawie wszyscy? Bo jest atrybut misfire, który działa w każdej sytuacji, ale w przypadku deszczu nabiera szczególnego znaczenia, o czym zresztą przypomina nam w trakcie bitwy zafrasowany głos Generała..
Absolutnie nie warto prowadzić ognia w kolumnach. Strzela wtedy tylko kilku ludzi z pierwszego rzędu.
Jedynymi żołnierzami którzy klękają podczas prowadzenia ognia są strzelcy wyborowi z lekkich formacji. W innych jednostkach wszystkie szeregi stoją.
Moja ocena: wszystko jest zrobione bardzo przyzwoicie i mi osobiście się podoba. Zróżnicowanie siły ognia wygląda logicznie.
System zmęczenia.
Tu kończą się moje zachwyty. Ktokolwiek nad tym pracował musiał być mocno nieświeży w chwili gdy to wymyślił.
Jak zwykle mamy do dyspozycji system zakładający sześć stanów zmęczenia:
FRESH -> ACTIVE -> WINDED -> TIRED -> VERY TIRED -> EXHAUSTED
Wyobraźcie sobie moje zdziwienie gdy puściłem jednostkę kirasjerów galopem przez mapę w ta i z powrotem a jej status zmienił się na ACIVE ….. lol…… rozumiem, że wzięli sobie do serca uwagi graczy, że nie może być tak, że husaria jest bardzo zmęczona po pokonaniu galopem 500 metrów i jednej szarży, ale to co wymyślili jest niestety przegięciem w drugą stronę.
Zdziwiłem się, wziąłem stoper i zacząłem sprawdzać. Co się okazało.
Ciężka kawaleria potrzebowała 9′00″ na to żeby pojawił się status EXHAUSTED. Dziewięć minut to 5.400 ticów (przyp. 1 tic = 0,1s i jako jednostka czasu w TW służy do rozliczania punktów zmęczenia)
W ETW status EXHAUSTED pojawiał sie po przekroczeniu bodajże 21.600 punktów. Czyżby miało to znaczyć, że bieg kawalerii ciężkiej rozliczany jest jako 4pkt/1tic?
W ETW było to 3pkt/tic a i tak było w dziwny sposób zepsute, bo przecież jazda nie mogła i dwóch minut galopować po polu bitwy.
Można by pomyśleć, że to krok w dobra stronę, ale gdzie aspekt strategiczny? Teraz ciężka jazda może biegać wszędzie i na okrągło.
Nie byłoby w tym jednak nic bardzo bulwersującego, gdyby nie kolejne testy.
Lekka jazda potrzebowała 5.700 ticów na to żeby pojawił się status EXHAUSTED. To już niekonsekwencja, bo przecież lekko uzbrojone i nieopancerzone formacje kawalerii powinny być o wiele bardziej żywotne niż ciężka kawaleria.
Prawdziwy dramat zaczął się gdy puściłem biegiem jednostkę piechoty liniowej.
Ich wynik to 5.700 ticów i to już woła o pomstę, ponieważ zrozumiem jeszcze że jazda na wypasionych koniach może trochę pośmigać, ale piechur …. w szpilkach… i po błocie? Wytrzymalszy od wierzchowców kirasjerów? Paranoja….., lub zapędy na wspaniałą graficznie arkadówkę o strzelaniu z muszkietów.
Moja ocena: PARANOJA, nie do zaakceptowania w tym kształcie i zapewne trzeba będzie znowu pokrzyczeć na forach…… lub poczekać na ciężką pracę moderów, którzy to wszystko dopracują.
System morale
Jak już wspominałem wcześniej – trudno coś powiedzieć na ta chwilę, ale warto odnotować że na fladze jednostki pojawił sie pasek morale ułatwiający przewidywanie sytuacji w trakcie bitwy.
Istotne jest też to, że jednostki są w stanie walczyć w pojedynku strzeleckim do osiągnięcia 60-80% ubytku stanu osobowego (oczywiście w zależności od poziomu wyszkolenia, dyscypliny, oraz wyjściowego poziomu morale). Sprawę komplikuje wyjątkowo celny ogień artylerii, gdyż zakłóca zdecydowanie ten balans powodując że po jednej salwie potrafią uciec oddziały w 50-60% sprawne.
Moja ocena: do obserwacji. W walce strzeleckiej poprawny
Artyleria.
Według mnie następna pomyłka. Mogłem przetestować w grze efektywność dział sześciofuntowych (zasięg 450m), dwunastofuntowych (zasięg 600m) i sześciofuntowych haubic (zasięg 400m).
W sumie najmniej zastrzeżeń mam do haubic. Zadają pokaźne straty, ale pod jednym warunkiem….. że trafią, co wbrew pozorom takie proste nie jest. Eksplozja pocisku haubicowego wyrywa w podłożu niezła dziurę. Na szczęście nie taką jak po Jednorogach, których efektywność poznałem w trakcie grudniowej prezentacji gry.
Ewidentnym problemem jest to co dzieje się w momencie użycia dział. Strzelają masakrycznie poza zasięg. Kule lecą na o wiele dalsze dystanse, nie zadając jednak wtedy strat, poza sytuacją w której strzelałem w domy z ufortyfikowanymi jednostkami. Domki odnoszą uszkodzenia, a z nimi i jednostki. Masakrycznie wygląda też zasięg ognia kartaczy. Gdy jednostka w którą strzelaliśmy w zasięgu postanowi uciec bądź się oddalić, to kartacze potrafią ją gonić jeszcze 500 metrów dalej. Nie wywołują szkód, ale coś jednak dzieje się na pasku morale.
Nie rozumiem też jakie problemy mogą mieć programiści z ustawieniem odpowiedniego toru lotu pocisków. W końcu to chyba nie jest jakaś sztuka żeby dopracować model balistyczny i zmusić odłamki kartacza, czy kulę do wytracenia energii na pograniczu efektywnego zasięgu……
Najgorzej wygląda jednak celność ostrzału. Jeden pocisk jest w stanie skasować cały szereg kawalerzystów, a celnie uplasowana salwa nie raz powodowała, że z 60 kawalerzystów zostawało może 15 chłopa…. którzy oczywiście po tak ciepłym przyjęciu przypominali sobie o zostawionym w domu żelazku…….
Z tym powinni coś zrobić, bo to po prostu przesada. W TROM na ETW można zaszkodzić kawalerii, ale trzeba najpierw trafić. W Napoleonie trafienie nie nastręcza problemów i jedna salwa z dwóch baterii wywala cały oddział kawalerii, bo przy odległości od celu 450m w cel wchodzą trzy z sześciu pocisków, a każdy z nich niszczy jeden szereg. Różnica pomiędzy TROM i Napoleonem jest taka, że w TROM trafienie w jazdę cieszy, a w Napoleonie przeraża.
Po raz kolejny ogień z kartaczy jest kierowany w stronę prawego (od strony wroga) skrzydła klikniętej jednostki, co skutecznie obniża ich efektywność. Zupełnie jakby poprzestano na prostym powiązaniu węzłów, czy jak kto woli punktów kontrolnych wykorzystywanych przez engine gry. Widocznie pozycjonowanie jednostki odbywa się poprzez ustalenie miejsca węzła i w to właśnie miejsce strzela artyleria – choć powinna ewidentnie bić w środek, tam gdzie flaga, licząc na zadanie jak największych strat. No a poza tym trudno osiągalnym powinno być trafianie kilku dział w jeden punkt… to nie Biathlon.
Z ciekawych innowacyjnych rozwiązań na panelu interfejsu pojawił się nowy przycisk dla dział. Barrage Fire jest opcją umożliwiającą przyspieszenie ostrzału w określonym przedziale czasu, po czym jednak lufy dział wymagają schłodzenia, czyli kończy się to odliczaniem czasu w którym bateria milczy, a ludzie dłubią w nosach.
Kolejna poprawa w interfejsie – przycisk Zaprzodkuj/Odprzodkuj działa bezproblemowo i nie nastręcza zwieszek. Jednostki współpracują na 100%
Efekty graficzne są więcej niż poprawne. Kule ryją w podłożu piękne bruzdy i odbijają sie pod najdziwniejszymi kątami….. tylko co z tego….
Moja ocena: na tą chwilę konieczny byłby ban na artylerię w grach wieloosobowych.
Kawaleria.
W Empire jej użycie ograniczało się do nakreatynowanych jak Panek dragonów. Ciężka jazda była po prostu pomyłką, która już po chwili stawała z wycieńczenia, a pomysł o kilkukrotnej szarży można było sobie od razu darować. W Napoleonie jak już pisałem wcześniej przegięto sprawę w druga stronę. Najważniejsze jest to, ze szarża jest silna.
Atak na maszerująca jednostkę piechoty ma tragiczne skutki dla tej ostatniej. Dotyczy to również jednostek elitarnych. W ramach testów wjechałem Kirasjerami i Lansjerami w oddział grenadierów. Uciekli po chwili. Atak na mniej zdyscyplinowane jednostki, szczególnie wjazd od tyłu jedną jednostką kawalerii lekkiej oznacza duże prawdopodobieństwo ucieczki zaatakowanej jednostki.
Czworobok jest jedyną i mocno skuteczną forma obrony przed jazdą. Nie wiem jaki parametr tym razem przypisano do czworoboku, ale poprzednio jazda miała -20 do ataku na sformowaną jednostkę piechoty.
Moja ocena: kawaleria jest teraz zbyt żywotna i gra niebezpiecznie idzie w stronę arkadówki. Szarża jest jak najbardziej poprawna, choć jestem pewien, że co gracz to opinia w tym zakresie.
Pora teraz na to co lubi w TW 99% graczy i na czym owe 99% poprzestaje.
Kampania
Kampania włoska zaczyna się w chwili dość trudnej dla Francji. Napoleon z jakimiś resztkami i jednym miastem ma za zadanie odblokować drogę na Wiedeń mając przeciwko sobie wszystkie praktycznie nacje biorące udział w kampanii. Jedna tylko Toskania nie może się zdecydować jak młodzi Kiemlicze i czeka na hasło. Warunkiem koniecznym do wygrania kampanii jest zajęcie Klagenfurtu. Nietrudno się domyślić, że to najbardziej oddalone od nas miasto na mapie.
Na grudniowej prezentacji Kieran Bridgen stwierdził, że każda kampania może być rozgrywana na 100 sposobów i w nieskrępowany sposób i niby tak jest ale chyba nie do końca. Kolejne misje zlecane graczowi nieubłaganie wciągają go w coraz trudniejsza sytuację, a marchewką mają być unikalne jednostki jak na przykład sześciofuntowa haubica dostępna po wykonaniu zadania, lub całkiem pokaźne sumy pieniędzy, którymi pogardzić po prostu nie wypada.
W momencie pisania tej recenzji jestem gdzieś w połowie mapy i właśnie zaczynam zbierać cięgi, bo aktualnie obowiązuje promocja w stylu : Wszyscy na Królową….. tak nie lubią Napoleona tutti maccaroni.
Spędziłem nad kampanią kilka godzin i chcę się z Wami podzielić informacjami na temat: nowych rozwiązań w grze, drzewka technologii, rekrutacji jednostek, AI kampanii, BAI kampanii.
Nowym rozwiązaniem jest tura trwająca dwa tygodnie, przez co wydłużony został czas rekrutacji jednostek i trudno wystawić nową armię w 4 tury. System wyczerpania jednostek to kolejne novum, które zbierze swoje żniwo w górach zimą, gdy nasza armia jest z dala od linii zaopatrzenia. Z ciekawości sprawdziłem co stanie się z armią wyprawioną zimą w Alpy. Generał umie o siebie zadbać – nie ubyło mu ani człowieka z oddziału, ale z czterech jednostek piechoty liczących 480 ludzi, których wysłałem w połowie grudnia na sanki zostało mi na wiosnę raptem 277 chłopa.
A co by było jakbym wysłał 2.000? Aż strach się bać Wielkiej Kampanii i dieduszki Moroza na zmrożonych stepach Rosji….
Podejście do kwestii zaopatrzenia jest również nowatorskie, ponieważ gracz ma możliwość rozbudowy punktów zaopatrzenia w niektórych, “odgórnie” wyznaczonych prowincjach.
Ogólnie w Kampanii włoskiej można rozwijać budynki do drugiego poziomu. Pierwszy poziom umożliwia przyspieszenie tempa uzupełnień przetrzebionych jednostek o 10% w regionie z punktem zaopatrzenia, natomiast drugi poziom – magazyn – którego wybudowanie trwa sześć tur, przyspiesza tempo uzupełnień o 20% w regionie i o 2% we wszystkich pozostałych regionach.
Inne budynki, jak pastwiska, fabryki, farmy, winnice pełnią równie ważną rolę w rozwoju armii i nacji bądź ograniczają koszt zaciągu nowych jednostek (fabryka – artyleria, pastwisko – jazda, farma + 5% do tempa uzupełnień).
Budynki te przyczyniają sie też do możliwości odkrywania nowych technologii, zgrupowanych jak poprzednio w ETW w trzech grupach technologii wojskowych, społecznych i przemysłowych.
W ETW gracze mogli opracować 42 technologie wojskowe, 21 społecznych i 16 przemysłowych. W kampanii włoskiej naliczyłem 9 technologii wojskowych, 4 społeczne i 8 przemysłowych (służę listą na forum, gdyby ktoś był zainteresowany), ale warto wziąć pod uwagę że nie odkryłem jeszcze wszystkich prowincji, budynków w nich obecnych i technologii jakie dzięki nim są osiągalne. Do tego dochodzi wspomniane już wyżej ograniczenie poziomu rozwoju budowli i rozmiar kampanii włoskiej.
W grze mamy trzy ustroje polityczne. Są nimi republika, monarchia konstytucyjna i monarchia absolutna. Francja jest oczywiście republiką.
Jeżeli chodzi o AI na mapie kampanii to muszę powiedzieć, że jest bardzo agresywne (zagrałem na VH/VH). Gdy zrobiło się gorąco jednocześnie rzuciło się na mnie kilka państw. Nie wszystkie ruchy są przemyślane. Czasem jednostki oscylują sobie góra dół góra dół dopóki nie skończą im się punkty ruchu…… mogłyby przecież stać. Nikt im nie każe się ruszać jak nie ma takiej potrzeby. Innym razem z kolei komputer zaskoczył mnie manewrem oskrzydlającym moje miasto z wypoczywająca tam armią i zajął wąski przesmyk w górach odcinając mnie od prowincji sojuszniczych…… pięknie….., tylko nie wziął pod uwagę, że moja relaksująca się w pobliskim mieście armia liczy 15 jednostek, a manewr blokady wykonało raptem pięć jednostek. Oczywiście wysłałem je do lali chwile później i spokojnie wróciłem na wypoczynek.
Gracze będą mieli do dyspozycji nowe opcje dyplomatyczne którymi są:
-żądanie dołączenia do wojny
-żądanie zerwania sojuszu
-żądanie wprowadzenia embarga wobec wskazanej nacji
Oczywiście sprawy można załatwić nie tylko po groźbie, ale i po prośbie.
Gdy dyplomacja nie wystarcza i trzeba sprawy wziąć w swoje ręce, to oblegając miasto możemy wezwać wroga do poddania się. Słabszy chętnie z tej opcji skorzysta, ale równy nam pod względem liczebności wojska prychnie i zaczeka na nas na mapie bitewnej.
Innowacją jest, że jako pierwszy rozstawia się generał z niższą ilością gwiazdek. Grając Napoleonem Bonaparte mamy raczej zagwarantowane, że zobaczymy ustawienie wroga i spokojnie ustalimy scenariusz bitwy, natomiast z innymi Generałami czasem będziemy zdani na niewiadomą.
Problemem może być rozmiar mapy, ponieważ po zakończeniu fazy rozstawienia okazuje się, że nasza artyleria sięga akurat do linii wroga. Oznacza to, że w kolejnych kampaniach z wykorzystaniem dział 12 funtowych w zasięgu artylerii będzie całe pole bitwy. Właśnie pisząc to skojarzyłem, że mapa nie może przekraczać w takim razie obszaru 1.000×1.000m, a najprawdopodobniej jest jeszcze mniejsza.
Jak już wspominałem wcześniej BAI jest o wiele lepsze. Reakcje jednostek również, więc i bitwy są ciekawsze. Wróg w postaci komputera nauczył się już jak wysyłać wszystkie jednostki do ataku. Nie kończy się to też rushem i komputerowi udaje się czasem celnie trafić w słaby punkt naszej formacji, bądź skoncentrować atak na jednym skrzydle… ale tylko czasem. Zdarzają się też sytuacje rodem z Empire polegające na wysłaniu pojedynczej jednostki kawalerii na nasze skrzydło i kontynuację przebieżki za naszymi liniami, jeżeli w trakcie podjazdu kawaleria nie dostała w czapę od naszych dział lub piechoty.
Generalnie BAI lubi atakować nasze baterie artylerii jazdą, nawet gdyby miało przejechać przed frontem naszej piechoty ćwiczącej strzelanie do kaczek. Nie pogardzi również schowaniem połowy swoich jednostek w budynkach miasteczka. To dopiero jest nudne. Trzy baterie artylerii rozwalają taki domek jedną-dwiema salwami i po jednostce…. W sumie zdarzają się i gorsze rzeczy, jak działania w stylu NKWD polegające na waleniu z dział w plecy własnej piechoty, która lubi i uważa za konieczne ustawienie się tuz przed działami, ale cóż….. taka widać karma…
Co by nie mówić – i tak jest o niebo lepiej niż w ETW i mając na uwadze opcje zaproszenia gracza za pośrednictwem STEAM nie odczuwam dyskomfortu patrząc na niedostatki. Może część z nich zniknie do chwili premiery, ale chyba zbytnio się na to nie nastawiam.
Po rozwaleniu wszystkich domków nie pozostaje nam nic innego jak zdobyć miasto i zadecydować o jego losie. Można je spalić i dostać harmonię kasy, ale skutkuje to niezadowoleniem społecznym, ryzykiem buntu i małymi dochodami w przyszłości.
Raz doprowadziłem do buntu. Armia która się zmaterializowała na obrzeżu prowincji była nawet nawet. Kawaleria, artyleria, piechota liniowa i od mnóstwa frytek… tzn. milicji do zabicia. Po rozbiciu resztki wroga wykorzystały moje pozostawienie armii w polu i bohaterskim manewrem zajęły ponownie miasto. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy po odbiciu miasta dostałem komunikat, że mogę je spalić ponownie i dostanę za to nawet więcej kasy niż poprzednio…… lol….. perpetuum mobile… nawet Madoff by się nie powstydził.
Innym razem, będąc zaatakowanym przez wroga i broniąc się w forcie na obrzeżach miasta, zauważyłem, że wróg w podstępny sposób uwielbia zdobywać forty biegnąc dookoła fortu, koniecznie na tyły z prawej strony, tam rzuca liny i wspina się ignorując, że strzelam po drodze czy też zagrażam mu w jakiś inny sposób. Się uparł i weź to zmień…. Nawet artyleria którą ze sobą zabrał nie zmienia sprawy. Po co rozwalić mur jak można się dla relaksu pospinać od zadka strony.
Z innych drobnych niekonsekwencji warto wspomnieć o tym, że działa przemieszczające sie po polu bitwy ignorują płoty i murki. To w sumie nic nowego i można się było przyzwyczaić do tego, że działo przenika przez mury, a idąca przy nim załoga skacze pracowicie przez wszystkie przeszkody.
Nie zauważyłem natomiast gubienia się w lesie pojedynczych żołnierzy na kupkę i siusiu, w związku z czym ostrzał nie jest wstrzymywany do chwili, gdy delikwent wróci do linii i opowie o swojej przygodzie towarzyszom broni.
Ogólnie – dojście do celu nie jest zbyt łatwe. Gra sie przyjemnie i jak dla mnie bardziej liczą się poważne poprawki niż te drobiazgi w sumie, które opcją gry z żywym graczem mogą być łatwo usunięte.
Pewnie tym razem po premierze Napoleona wygospodaruję trochę czasu na to co do tej pory uważałem za beznadzieję w związku z niedoróbkami AI. Z pewnością zagram kampanie.
Moja ocena: pomimo pewnych niedoróbek kampanie niosą ze sobą wiele nowych elementów, które sprawiają że gra staje sie bardziej wciągająca i wymagająca.
Finalna ocena.
Po premierze Empire szybko dołączyłem do grupy krytyków Creative Assembly. Dopiero mody, szczególnie TROM pozwolił mi na cieszenie się walorami gry.
Tym razem widzę, że elementy które decydują o dobrym i wciągającym trybie gry wieloosobowej rokują dobrze, a te które rokują źle będą mogły być łatwo poprawione przez moderów, lub przez CA w wersji finalnej czy jednej z łatek (stawiam jednak na moderów)
Obawiam się tylko, że jak poprzednio tryb gry wieloosobowej może zostać pozostawiony sam sobie na kilku słabych mapach i z niezbyt bogatym wyborem jednostek, ale pozostaje mieć nadzieję że CA odrobiło swoją pracę domową i przygotuje graczom miłą niespodziankę.
Zresztą – przyznali sie wcześniej do bezsilności w kwestii AI, więc czyż nie powinno to ich skierować silniej w obszar trybu dla wielu graczy?
Niedawno jeszcze się wahałem. Teraz wiem, że kupię Napoleon TW w dzień premiery – złożyłem nawet zamówienie na gram.pl. Nie za 139 złotych. O ile dobrze pamiętam to cena wynosi 79,90zł.
Na koniec wyszło słodko, ale mimo niedociągnięć wygląda to naprawdę nieźle.
Nieśmiertelnik
Od Ibrana: W najbliższym czasie (2-3 dni), należy się także spodziewać recenzji wykonanej przez Romana Zabawę, która właściwie jest już gotowa, lecz postanowiliśmy dać użytkownikom czas na przetrawienie tekstu Nieśmiertelnika.

Wow ile czytaniaaa!!!!!!
Recenzja napisana konkretnie w ludzkim języku, bez ogólników jakimi to posługują się dla bezpieczeństwa swojego;) autorzy w czasopismach lub dużych serwisach internetowych. Autor wspomniał na początku coś o granatach. Czyżby grenadierzy mieli je na wyposażeniu???!!!. Jako miłośnik Epoki Napoleońskiej mogę przetrawić bezsensowne rozsypujące się czworoboki podczas szarży kawaleri, które powracają za chwilę do swojego pierwotnego kształtu, ale granaty na wyposażeniu grenadierów cieżko mi będzie znieść :/
Z tego co piszesz gra jest ciekawa, ja jednak poczekam z zakupem aż do tego czasu kiedy ktoś opisze co i jak na multi. BTW – jak jest z grenadierami czy nadal zamiast rzucić granatami wbiegają w jednostkę przeciwnika ? Zauważyłem że artyleria ma to samo co ogólnie jednostki strzelające z medka 2 które za uciekającą jednostką potrafiły strzelać na drugi koniec mapy. Wychodzi na to że stosują te same algorytmy co dla pojedynczego pocisku nie ważne czy to bełt, strzała lub kula z armaty. Pewnie akurat to się nie zmieni.
A ja mam pytanie co do armii kolnów to raz a dwa czy jest możliwy taki widok:
http://www.totalwar-zone.de/forum/index.php?page=Attachment&attachmentID=9447&h=660bc90ed9fd6a852258d397752b2fe224baf64f
@grenadier
, ale mam wrażenie że CA ten film obejrzało i może nawet ktoś coś zrozumiał 
Są granaty. Niestety. Ale to chwila pracy dla moderów.
@Tur
żadna jednostka nie ma syndromu pawężników. Grenadierzy zatrzymują się mając jednostkę wskazaną do obrzucenia granatami na pograniczu ich strefy zasięgu po czym (o ile dobrze widziałem – odwieszają muszkiety na ramię, sięgają do torebek sygnowanych D&G i wyciągają granaty.
Jak jest zima to musi być zimno, a jak są grenadierzy to przecież jasne że muszą być granaty…… zapachniało Misiem
W plikach data są opisane różne tzw. particles, jednakże rzeczywiście ich zachowania mogą bazować na tym samym algorytmie…. zwalonym algorytmie. Podobnie niezmienny pozostaje chyba algorytm prawdopodobieństwa udanego ataku. Od dawna odnoszę takie wrażenie. Jego wzór powinien jeszcze być w pozostałościach po mnie na forum IPL.
@piernik
Nie interesuje mnie ilość twarzy. Nie jestem kosmetyczką grającą w SIMs. Lubię widzieć jak moi ludzie zabijają więcej wrogów niż oni moich i w celu wykonania zadania mogą być nawet ludźmi bez twarzy – i tak nie będę im wręczał orderów. Moga też być ubrani w średnio dopasowane do ducha epoki mundury, ale wolałbym rzeczywiście żeby ten piękny dla munduru okres został odwzorowany dla dodatkowego smaczku.
Jak chcesz mogę sprawdzić twarze…..
Takiej mapy w trakcie gry nie widziałem. Nie można odjechać aż tak daleko od ziemi – jak to w każdej grze z serii TW.
Na radarze prezentacja jednostek wygląda zupełnie inaczej.
nieśmiertelnik > a mógłbyś podać wojskowe technologie?
Konkretna recenzja. Pytanie: czy mapy pól bitewnych zmieniły się pod względem rozmiarów, czy fortyfikacje są takie same no i co z okopywaniem się piechoty?
No, to mamy w końcu tak szumnie zapowiadane Empire, po rocznych i płatnych beta-testach. Gra wydaje się fajna, poprawili wiele aspektów które denerwowały. Byle tylko nie dawali patchy, które bardziej psuja gre po ich automatycznym wgraniu przez STEAM’a. Tak czy siak, ja mimo wszystko nie kupie, nie za taką cenę. Dla mnie to dodatek, zresztą gdyby twórcy gry mieli odrobinę honoru, to po wydaniu takiego bubla jakim była beta Empire, dali by cene jak za dodatek, a nie osobną gre.
Świetna Recenzja!
Widać, ze poprawili wiele istotnych rzeczy, które wkurzały grając w Empire, właśnie te zmiany były potrzebne. Drobne a jednak znaczące.
Marat jak nie wiem jak można narzekać na cenę, w gram.pl kupisz Napoleona za 74,90. To chyba nie majątek. ;p
Plus przesyłka i prawie stówka wychodzi;) Więcej niż 60-70 zł nie dam za gre.
Grenadier – majątek nie majątek Maratowi raczej nie o to idzie.
Przepraszam za post pod postem – sprawdził to ktoś na 9600 gt ?
Z tego co pisze na gram.pl – gre można odebrać za free w salonach sferis – wystarczy sprawdzić czy ma się w swoim mieście dany salon
Ja mam pytanie:A co z bitwami morskimi jakis zasieg itp jakie technologie sa.zmieniono cos?Bo w recenzji nic o tym nie napisales.
Dokładnie DonVega, ja tak zamówiłem Imperialną, a potworzyli pełno w Polsce tych salonów, jeszcze niedawno był tylko w Warszawie.
Jeszcze pytanko co do Napoleona, rozumiem, ze Francuzi gadają po francusku itd.?
No to jest recka. Ta z http://www.giery.eu nie umywa sie do niej.W ogole zabawne,ze ja tu jakis typek z tego portalu(www.giery.eu) reklamowal.
Mocna recenzja!!!
No, no
Nieźle Nies, narobiłeś mi smaku
Hmm, sluchaj, a czy dalej wystepuje ten problem z jazda… chodzi o taka sytuacje:
1. widzisz, ze jazda wroda naciera na twoja jaze
2. wydajesz rozkaz ucieczki
3. twoja jednostka ucieka pare metrow, zatrzymuje sie, obraca w miejscu i zostaje zmasakrowana ?
Czy nadal jest efekt ‘komety’ za pociskami?
Bardzo dobre i rzeczowa recenzja Nies. Chylę czoła.
Za zawodzie jaki sprawił mi Empire nie kupię jednak tej gry. Za bardzo się rozczarowałem ETW żeby teraz znów inwestować kasę w tak niepewny zakup. Czekam zatem na zapowiedź następnej części z serii i modlę się żeby to był XVI i XVII w
Bardzo dobra recenzja i po zawodzie tam miało być
ta gra to bedzie gwozdz do trumny CA….po przeczytaniu recenzji widac ze wcale tak duzo nie poprawili….kosmetyczne zmiany( pewnie nie maja czasu dobrze tego zrobic bo juz pracuja nad nowa gra jak to bylo w przypadku Empire totalna klapa i napoleona)
Wiesz ja mam odmienne zdanie. Napoleon to idealnie dopracowany Empire, w którego dało się grać już po patchu 1.5. Tak jak Napoleon powinien wyglądać Empire rok temu. ;]
tylko zauwaz ze empire po roku nie jest po roku nie jest gra tak dopracowana jak obiecywalo CA(Dyplomacja AI itp…) a jak pisze Niesmiertelnik i w napoleonie wymaga to jescze dopracowania….a skoro przez rok nie udalo im sie dopracowac empire to nie sadze zeby do 10 lutego zrobili z napoleona gre zadowalajaca fanow
piszesz ze po patchu 1.5 dalo sie grac…. no to masz duzo sczescia….moja wersja gry od patcha 1.5 jescze sie nie uruchomila;/
Wiesz ja mam odmienne zdanie. Napoleon to idealnie dopracowany Empire, w którego dało się grać już po patchu 1.5. Tak jak Napoleon powinien wyglądać Empire rok temu. ;]
Moim zdaniem troche to dziwne ze zeby zagrac w dopracowana wersje gry za ktora zaplacilo sie niemal 150 zl trzeba po roku doplacac kolejne 80….
P.S przepraszam za bledy w poprzedniej wypowiedzi…
Czy nadal broń palna strzela podczas deszczu ?
W Empire irytowało mnie to że muszkiet i armata w deszczu strzelają jak w słońcu na pustyni.
W deszczu powinna być dostępna tylko broń biała!!!!!!
Nie koniecznie. Fakt faktem, że w czasie deszczu bronie rzadko wypalały, ale jednak dało się jakoś ich używać.
Powinno być tak, że istnieje 75% szansa, że broń nie wypali.
@Nie kupujcie tego
Jak możesz małymi zmianami nazwać to że interfejs działa jak należy
To był największy problem. Dodatkowo beta na ktorej testuje była gotowa pewnie ze 3 tygodnie temu a przez ten czas poszli jeszcze do przodu….
Ale – nie chcesz, nie kupuj, tylko nie mąć i nie truj
A jak się wersja nie uruchomiła to spróbuj “check cache integrity” albo przeinstaluj na wersję angielska i spróbuj ponownie.
Chyba że próbujesz na Nokii…. to wtedy się na bank nie uda
@dercer
napisałem że jest “misfire”, co oznacza że w deszczu część muszkietów odmówi posłuszeństwa.
“Nie kupujcie tego” co tobą powoduje. Jaki chcesz osiągnąć efekt? Twoje posty nic nie wnoszą. To męskie forum i nikt cię tu nie przytuli.
Opis ciekawy, ale…
Przerażają mnie grenadierzy. Widać bajkowe podejście.
Lekka piechota, incydentalna na polach bitew w czasach Napoleona już w ETW była dla mnie problemem nie do strawienia.
Obrona miast poprzez zajmowanie budynków przypomina obronę Berlina w 1945 r., ale nie czasy Napoleona.
Z drugiej strony porażająca ignorancja dla epoki napoleońskiej ze strony autora recenzji. Starczają mu w miarę podobne mundurki. Na skrinach są bardzo tylko w miarę podobne mundurki piechoty. Rosja to wręcz kpina. Autor pisze Jednoróg jak by to był Pan Bóg. A nazywa się to jednoróg. Ale to detale. Wyginanie się linii w ataku już recenzentowi przeszkadzało w ETW. DO KSIĄŻEK! Po to wymyślono kolumnę bo w linii trzyszeregowej ciężko było nacierać na bagnety! Właśnie się wyginała, była trudna do dowodzenia i traciła w biegu spoistość.
Z kawalerią już nic nie rozumiem. Dla mnie królowa w ETW. A przez marudzenie ignorantów zmieniono jazdę męczącą się na jazdę arkadową. Bo się graczowi wydawało, że koń może galopować w nieskończoność. To i Angole zrobili jak gracze marudzili. A proszę się przejechać na koniu, który maszerował miesiąc na byle jakim obroku, brał udział w utarczkach przed bitwą i recenzent się dziwi, że konie nie chciały w ETW się wygłupiać.
Recenzja fajna, ale jeżeli chodzi o epokę ( a wszak gra ma niby być o Napoleonie o zgrozo) na poziomie autorów z Angoli (uuups – Anglii).
Lekka piechota incydentalna za Napoleona? We Francji w pieszych brygadach na 2 – 3 regimenty liniowe jednak była właśnie lekka. Na kilka kompanii w batalionie także jedna była lekką. Trochę wysoka ta incydentalność.
Screeny a beta prewiev to nie to samo – to drugie jest bardziej zaawansowane (Rosjan akurat tam nie ma).
Atak w trzech liniach przynajmniej w Prusach wymyślono jako najlepsze podejście pod ogniem, a nie jako najlepszy atak na bagnety. Wymagało o dużego wyszkolenia i stąd też infanteria Fryca uważana jest za jedną z lepszych w epoce. Gorsze piechoty nacierały kolumnami jako antidotum na słabe wyszkolenie plus duży rezerwuar ludzki np. Francji.
Z resztą – granaty, Berlin, jednoróg, konie, marudy – zgoda
@Berger
Ja nie jestem recenzentem epoki. Niech się tym zajmują historycy.
Ja recenzuję interfejs gry i jej walory.
Jak masz wapory to z duchem epoki upuść sobie krwi….
Wyginanie linii… niech będzie normalnie, ale nie wyginanie linii z wycofaniem do tyłu i hołubcami. Weż sobie zarzuć temat w ETW i spojrzyj czy o ten rodzaj baletu Ci chodzi gdy upierasz się że to normalne… No chyba że równie normalne jest dla Ciebie jechanie do pracy na wstecznym.
Zdziwiło mnie stwierdzenie, że 99% graczy gra wyłącznie w kampanie. Przecież największy miodzio w Total War to bitwy. Osobiście gram niemal wyłącznie bitwy dla jednego gracza, w multi nie gram bo mam za wolny internet, ale grałbym bardzo chętnie gdybym miał taką możliwość.
Poza tym recenzja bardzo dobrze napisana. Widać autor ma talent
@ Berger – przesadzasz , też jestem za jak największą realnością historyczną, ale to tylko gra. Ma być grywalna i z efektami. Jak wygląda pod względem realności że wydanie rozkazów kilku jednostkom jest natychmiast przez nie wykonywane. Autor zrobił dobrą robotę i nie należy krytykować. Należy naciskać na CA na przykład: po co te tury, powinien być tylko czas rzeczywisty.
A ja sie dziwię że nikt nie zauważył że w Empire ufortyfikowane miasta są wielkości boiska do tenisa. W Mediewal 2 miasta były duże. Czasami walczyło się na każdej ulicy a teraz to walczy sie o gniazdo…
@niesmiertelnik, jantar
zobaczymy kto za miesiac bedzie zalewal fora zalami jaki to napoleon niedopracowany, jak to was CA nie oszukalo… tak samo bylo z empire…..ale widze ze nie kazdy pamieta jak sie zalil na niedorobione ETW
a moim celem jest przekonanie tych kilku niezdecydowanych ze mozna o wiele lepij zainwestowac 80 zlotych:)
Te żale to niestety specyfika światka totalwara… Zobaczcie sobie różnice między Civ3 a Civ4 albo między HoI a HoI2 i porównajcie do tego co się stało z M2 w stosunku do jedynki.
Tymczasem tutaj były narzekania, a na tamtych forach – orgazmy.
PS. A jaką grę byś polecił za 80 zeta?
Jezeli w tym roku znajde czas na jakas gre to chyba to chyba tylko na Assasin Creeda 2, Wiedzmina 2 no i jak sie Blizzard w tym roku wyrobi to Diablo 3…moze beda to gry troche drozsze niz 80 zlotych ale warte swojej ceny… w przeciwienstwie do ostatniego dziela CA:)
Gry dla dzieci to inny kącik. Jak można porównywać przygłupie napażanki do strategii. To jak kalkulator z komputerem. Czemu nie chcesz zdradzić nam o co ci chodzi? Chłopaki omawiają gre, a ty ciągle nie kupie,nie kupie, to trochę nie na temat.
Zobaczymy co bedziesz spiewal po premierze tej swojej strategi….. ja wole zostac przy EU
Po to są wylewane żale na forach aby wydano w końcu patche bądź moderzy wzięli się do roboty i zrobili poprawkę. Komuś zawsze coś będzie nie pasować i dobrze, bo dzięki temu gra staje się ciągle lepsza. Myśl logicznie, Empire po 5 patchach jest grą grywalną, no to Napoleon z tymi poprawkami, które widzę po becie będzie grą jedną z lepszych w serii.
Uważam, że seria total war jest fenomenalna choćby dlatego, że nie ma żadnej podobnej na rynku. Chodzi o czywiście o bitwy. Jest to na prawde gratka dla kogoś kto interesuje się historią militarną. Przyznajmy, że filmów o takiej tematyce jest nie wiele, a tu proszę bardzo można generować bitwe za bitwą. Dla mnie największa radocha to zrobić zbliżenie i cieszyć oczy walką. Dlatego uważam, że podstawowy atut serii to strona wizualna, ale rozumiem przez to nie tylko dopracowaną grafikę, ale w równym stopniu realistyczne i przekunujące zachwanie jednostek. Pomyślcie co by było gdyby nie było total war.
“…chyba tylko na Assasin Creeda 2, Wiedzmina 2 no i jak sie Blizzard w tym roku wyrobi to Diablo 3… ja wole zostac przy EU…”
Jak zręcznościówki oraz wyleniała strategia dla księgowych ma być alternatywą to wolę dać za NTW nawet 200 zł. Łatwiej zniosę nawet najgorsze bugi Empire na polu bitwy niż “pole bitwy” EU.
Wracaj na eufi, bo ta infiltracja orga robi się powoli nudna…
Tylko Romanie jakie jest te pole bitwy? Ostatnio grałem w mtw2 i zaczełem rozgrywać bitwy automatycznie, lecz po kilku turach doszedłem do wniosku, że wole słabsze graficznie na mapie kampanii Mroczne Wieki z dodatkiem(no straszna brzydota w tym paradoxie, ja wszystko rozumiem ale przesada) niż mtw2… Roman za żółtodzoba bitwy to może coś fajnego ale dla człeka, który gra od Shoguna to chyba tylko multi jest w stanie zadowolić jego chęć “cięższej gry”, bo na AI nie ma co liczyć… Oczywiście można sobie dać na mapie kapmanii jakieś cele i potem przez sto lat kontrolować sytuacje w Europie, ale mnie to znów nudzi… próbowałem wrócic do mtw 1 i do shoguna, ostatni mi nie odpalił, a w mtw1 nie moglem przycisków się nauczyć hehe…
Chyba po prostu zmęczęnie materiału u mnie wystąpiło, ale też umówmy się po za multi nie ma w TW zadnej trudnośći, dlatego wole Wiedzminy, Gothicy i Fify, bo tu na jakies tam zwyciestwo muszę się napracować, chocby szybkościa klikania w klawiaturę ale też nie można do tego uogólniać, bo szczerze nie widzę róznicy w rozwaleniu głupiego kompa w bitwie od zrobienia tego na boisku, wiec tak spokojniej wychwalacze jedynej słusznego typu gier, bo i te dzisiejsze strategie nie różnią się dużo od zręcznościówek(nie wiem czy na mapie kampanii trzeba też dużo wiecej myślec niż przy budowaniu druzyny
).
To jest tekst polemiczny czy po prostu musiałeś stępić pazurki? Piszę wyraźnie, że w TW pole bitwy, jakie by nie było, JEST. I to czy będziesz walczyć w nim na podstawce, modzie, na multi, czy interesuje Cię grafika – jest sprawą drugorzędną.
Natomiast zagraj sobie, kolego drogi, w bitwę opartą na systemie Paradoxu… Nie zagrasz, bo jej nie ma, chyba że za ekscytujące uznasz kilkunastosekundową walkę na komy i procenty w oparciu o mapę kampanii będącą modyfikacją stareńkiego “Centuriona”.
Bardzo fajna recka, tak to powinno wygladac na wszystkich portalach – duzo konkretow, zamiast ogolnego slodzenia jakiegos randomowego pseudo-dziennikarza ktory podniecil sie grafa, raz zagral, napisal recke i zapomnial.
Dla mnie recenzja spoko.Zamówiłem w przedsprzedaży wersję podstawową za 80 zeta i czekam. Pewnie będzie tak jak przy ETW ze potrwa 1,5 miesiąca za nim dopracują wszystko ale uważam że i tak warto.Nie rozumiem tylko po co próbują naciągnąć ludzi na edycję specjalną droższą o 50 zł jak później zapewne będzie można sobie ściągnąć dodatkowe jednostki przez stema.
Kurcze Nies mam wrażenie że cię ca skaperowało
. Poważnie, nawet takiemu zawiedzionemu kolesiowi jak ja po przeczytaniu Twojej recki przyszła ochota na to by sprawdzić tą grę. Ale poczekam na pełną wersję i opinie po rozgrywkach multi i może na jakieś demo żeby zobaczyć jak z wydajnością. Może jednak znowu wrócą stare czasy kiedy przestawało się dopiero grać z kumplami o 4 nad ranem w sobotę
, czego wszystkim życzę.
Jak masz Tur jakieś wątpliwości to dla przypomnienia wejdź na CCS i poczytaj jaką banię robiłem sobie z ich głupawego szefa i jego beznadziejnych wpadek PR-owskich, marionetki marketingowej, oraz Lusteda za brak realizacji obietnic….. do tej pory siedzi ciągle w moich wątkach i nie wiem czego tam szuka, ale nie odezwie się do mnie już chyba nigdy za to co ich z mojej strony spotkało.
Tym niemniej. Recenzuję to co widziałem, na bazie wiedzy którą zdobyłem przez lata gry i pasjonowania się duperelami i tak jak nienawidzę podstawki ETW, tak polubiłem Napoleona. Za interfejs, który nadal nie jest aż tak zaawansowany jak interfejs RTW (co dziwi), ale przynajmniej jednostki robią to co ja chcę.
Wierzę w moderów, lub w to że pomimo że Lusted się nie odzywa, to jednak myśli i może wypuszczą łatkę w dzień premiery.
Założyłem temat tam, gdzie jest najwięcej ludu i obecności CA, czyli na TWcenter. Poświęciłem czas na przetłumaczenie recenzji na angielski.
Po 20h od wpisu jest 2.700m wejść i strasznie duże zainteresowanie. Jeżeli to nie zmusi CA do reakcji, to pozostaną tylko moderzy.
Roman ale co z tego, że jest… to się liczy dla multiplayerowców i muszę oddać słuszność dla wilków morskich ale to też do czasu aż opadnie te “łaaał bitwy morskie”… a tak to co z tego, że jest, jezeli w bitwa z AI jest banalna, mało tego czasem ruchy kompa są tak głupie, że lepiej, żeby ustał i się nie ruszał. To tak jak sałatka do obiadu- fajnie, że jest ale jak jest niedobra to psuje smak reszty… choć i ta reszta jest też nie bardzo w przypadku ETW.
2 najważniejsze rzeczy jakich teraz szukam w grach, to trudność gry i klimat, nie znajduje ich w ETW i nie widzę możliwości dostrżezenia w NTW.
Recenzja napisana rzeczowo i z humorem z tego znamy Nieśmiertelnika. Co do najbardziej interesującego mnie aspektu mianowicie Kampanii bo w nią ewentualnie będę grał to muszę powiedzieć że rozczarowałem się w gruncie rzeczy sama rozgrywka znowu ma mnóstwo głupich zagrywek jak chociażby wchodzenie pod salwy armatnie toż to żenada jest. Z tego co wyczytałem to i z innymi rzeczami jest nie lepiej Kawaleria która biega jak po wypiciu magicznego napoju itp smaczki. Rekapitulując nie wiem jak sfera Multi bo ta mnie nie interesuje ale gra w pojedyńczego gracza zapowiada się na Empire Bis. W związku z powyższym nie kupuję tej gry po premierze a czy ją w ogóle kupię okaże się po kilku miesiącach kiedy już będzie można poczytać o wszystkich idiotyzmach jakie jeszcze się pewnie szykują. Nie mogę pojąć dlaczego AI nie może być dopracowane skoro tyle czasu wałkowana jest ta kwestia i na tym forum i na zagranicznych. To naprawdę trzeba mieć Single Playera w dupie żeby się za to przez tyle czasu nie zabrać porządnie. Ręce opadają…
CA doszło do podobnych wniosków i dlatego dali opcję zaproszenia random playera do bitwy w kampanii. To będzie fajne i skoro jarają was hasła w stylu kampania online dla dwóch, to tym bardziej powinniście docenić tą opcję, a mam wrażenie że to chyba umknęło i znowu narzekacie.
Widzę poprawę AI, choć są i wady – niektóre z nich od bardzo dawna, to przynajmniej AI potrafi zaatakować.
Powiem Wam tak.
W jednej z bitew miałem 15 oddziałów piechoty i 3 artylerii, w tym 1 haubicę. AI na VH/VH zaatakowało mnie 18 oddziałami piechoty i dwoma kawaleriami.
Musiałem się nieźle napocić żeby ich rozbić, ale tak naprawdę to miałem szczęście, bo moich zostało 3 baterie dział i 2 x po 55 ludzi w liniówce, a AI miało jeszcze do dyspozycji ok 4 pełne oddziały.
Tu dopiero pojawił się niedostatek AI. Nie wiedziało co zrobić, a wystarczyłoby mnie zraszować od skrzydła.
Wygrałem, bo przy zwlekaniu z atakiem spanikowałem ich artylerią. Napoleonowi zostały w armii strzępy.
Ja nie mówię definitywnie że się nie dam przekonać ale po prostu żadne rewelacje jak narazie z tego co czytałem to to nie są, a na pewno nie takie żeby za to bulić 140 zeta. Chyba że faktycznie zabawić się w pre-order za 70 zeta to jeszcze od biedy można.
@Ronin
zawsze sa jeszce torrenty.org:)
Mam jedno pytanie do autora recenzji. Którą z gier i dlaczego ocenia jako bardziej realistyczną, Napoleona czy Napoleonic 2?
Nie podejmuję się oceniać realizmu. To tylko gra. Więcej emocji na multi dało mi N2TW, ale mogłem to porównać tylko z TROm-em z ETW. Z kolei TROM jest nie mniej wciagający ale interfejs go rozkłada.
Porównanie z Napoleonem nie jest teraz możliwe.
Z prostej przyczyny.
Nie wiem jak będzie wyglądać balans, zróżnicowanie nacji i jednostek, finalny wygląd systemu morale i zmęczenia.
Jak go poznam to odpowiem co jest lepsze.
Jeżeli tylko NTW nie zacznie się od patcha 1.5 z ETW na morzu to biorę ją w ciemno. Pozdrowienia dla wszystkich wilków morskich.
Mam pytania odnośnie dwóch nieznacznych kwestii:
1) Jaka jest liczebność oddziałów grenadierskich, czy ich stan liczebny też jest zmniejszony o połowę w stosunku do oddziałów liniowych tak jak w Empire ?
2) Czy przyciski w interfejsie ruchu jednostki odpowiedzialne za zwiększanie/zmniejszanie szerokości oddziałów szybciej pokazują ustawienia szeregów jednostki jaką gracz chce uzyskać w stosunku do Empire ?
Mam jeszcze pytanie nie związane bezpośrednio z recenzją, a raczej z samym ETW. Kieruję je do wszystkich tych, którzy coś na ten temat wiedzą.
Czy chociaż jakaś część usprawnień z Napoleona zostanie przeniesiona do Empire w postaci nowych patchy czy raczej należy ,mówiąc obrazowo, po premierze NTW wyrzucić ETW do kosza na śmieci?
Grenadierów jest mniej o 25%.
Przyciski raczej nie obrazują ilości rzędów.
Chyba do kosza……bo i tak tam jest jego miejsce…
ETW=NTW i tylko naiwni i podjaróchy myślą inaczej.A potem bedą płacic w DLC za nowe jednostki.Wiecie co to jest frajerstwo.To polityka CA która jest nastawiona na te grópę ludzi.Proste.